http://forum.mieczprawdy.com.pl/

Na ile oceniasz "Trzecie Królestwo"?
http://forum.mieczprawdy.com.pl/viewtopic.php?f=100&t=1198
Strona 1 z 1

Autor:  Eruanno [ 7 gru 2013, o 15:32 ]
Tytuł:  Na ile oceniasz "Trzecie Królestwo"?

Skala sześciostopniowa. 1 jest oceną najniższą, a 6 - najwyższą. Zapraszam do wyrażania swojej opinii na temat tej książki. Prosimy o niespoilerowanie a jeżeli trzeba to proszę to zaznaczać

Autor:  DarkIta [ 21 sty 2014, o 23:26 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Trzecie Królestwo…
Jak to bywa z Goodkindem, książkę czyta się jak zwykle niemal jednym tchem, pomimo zmęczenia i bolących oczu.
Niestety plusów z powieści na powieść jest coraz mniej. Więc zacznę od tych złych wiadomości.
Jedna z pierwszych myśli jaka się pojawiła pod koniec książki to: Terry to świnia! Od początku trzyma w napięciu i nadziei, żeby potem…. (autocenzura).
Czasami drażni też zbyt mocne rozbicie jednej akcji na mnóstwo rozdziałów, a mnie osobiście pojawienie się pojęcia „czarna magia” – choć zawsze tę czarną (w naszym świecie) utożsamiałam z magią sub. Ale to teraz przestaje być takie oczywiste… Bo w sumie pojęcie się pojawia, ale nie jest rozwijane. No co do magii, to brakuje mi trzynastego…
No i chyba już tradycyjnie, jak w WM książka właściwie nie ma zakończenia, a wręcz stanowi dopiero początek do następnej części. A jeśli zapowiedzi Goodkinda na FB się potwierdzą, to w końcu jest na co czekać.

Z dobrych rzeczy, to przede wszystkim już wspomniana na okładce i opisach w sieci, nowa postać Samanthy. Niby młode, wrażliwe dziewczątko, ale jak trzeba … (autocenzura). W tej części jest jedną z ważniejszych oraz fajniejszych bohaterek i nie raz ratuje Richarda z opresji. Mam nadzieję, że jej potencjał nie zostanie zmarnowany i odegra jeszcze znaczącą rolę w następnej książce i pokaże co potrafi.
Inne pozytywy to już musicie sami wyczytać… co by nie robić spojlerów, jak choćby naprawdę niezłe nawiązania do wcześniejszych powieści.

Oby Rebis nie kazał długo czekać na kolejną część, bo po przeczytaniu tej, już się niecierpliwię, szczególnie jeszcze po odsłuchaniu automatycznej sekretarki Terrego.

Autor:  Nina [ 21 sty 2014, o 23:27 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Zabierając się do Trzeciego Królestwa podchodziłam myślą, że to będzie coś bardzo mrocznego nie tak jak Wróżebnej Machnie praktycznie nic się nie działo. TK coś się trochę ruszyło na początku opierało się na jednym. Na końcówce było bum z jednej strony zrobiło na mnie wrażenie. Ukazało się coś czego się nie spodziewałam. Jest też druga strona medalu tylko ta ciemniejsza i tu byłam/jestem zła na Terrego . Mam nadzieje, że w następnej części wszystko się wyjaśni . Teraz wypadało by przyznać ocenę, a więc skala przewiduje pełne oceny dam pięć. Chodź przyznałabym jej pięć z bardzo wielkim minusem może nawet mocne cztery z plusem.

Autor:  Vinga Tark [ 26 sty 2014, o 15:28 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Kupiłam, przeczytałam i oceniam na 4+. Zdecydowanie lepsza niż WM. Rozdziały są krótkie, ale jednak dłuższe niż w WM, co znacznie zwiększa zaangażowanie w opowieść. Richard znów jest sobą i mimo braku dostępu do daru, jest Lordem Rahlem ;).
Czekam z niecierpliwością na kolejny tom, bo tyle TG wprowadził nowych wątków, że jest na co czekać :D

Autor:  Margoo [ 3 lut 2014, o 12:21 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Daję 3.

Jak to powiedziałam po przeczytaniu: "A można było taka fajną książkę zrobić..." Jakby skondensować pierwszą połowę i rozwinąć wątki z końca książki, dużo ciekawiej by się czytało. Brakuje mi u Terrego spojrzenia z różnych stron na sytuację, bardzo mało tego tutaj, czego w poprzednich książkach nie brakowało... oczywiście nie mówię o WM. Drugą rzeczą jest to że znowu Rysiek jak super men wyskakuje jak Filip z konopi w najgorętszej akcji książki i ... A można było tak ładnie to zrobić.

Książkę czytałam szybko i wielokrotnie wkurzałam się na powtórzenia typu: jest scena jakaś tam, a za chwile Terry ją opisuje. Takie zapychanie miejsca na stronie, żeby więcej stron wyszło. Spokojnie ta książka mogłaby mieć co najmniej 100 stron mniej.

Ale i tak lubię czytać MP bo kocham Richarda, Kahlan i całą resztę...

Autor:  Eruanno [ 4 lut 2014, o 15:04 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Wczoraj zacząłem czytać i wczoraj skończyłem.
Daje podobnie jak Wróżebnej Machinie 4. Po przeczytaniu Pierwszej Spowiedniczki miałem duże oczekiwania wobec kolejnej książki Terry'ego sądziłem że WM była tylko wypadkiem przy pracy i kolejne jego książki będą równie dobre jak poprzednie. Ale jednak nie. Widać Terry wypalił się już przy Richardzie i nie potrafi napisać dobrej książki o przygodach Richarda i Kahlan. Zobaczymy co będzie przy Severed Souls.
Znowu akcja książki początkowo się wlecze żeby pod koniec natychmiastowo przyspieszyć. Nie rozumiem Terry'ego. Większość książki zapełnia powtórzeniami a jak potrzeba żeby się rozpisał to idzie na skróty. Przez to znowu książka jest w połowie urwana. Plusem jest przeniesienie akcji głęboko w Mroczne ziemie, szkoda jednak że tak słabo są opisane. Fajnie też że dowiadujemy się coś więcej na temat umarlaków. Trochę się książką zawiodłem ale czytało się dobrze.
PS Duży plus za mord-sith w czarnej zbroi :D

Autor:  Elenwe [ 5 lut 2014, o 14:11 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Dałam 3. Chyba najniższa z ocen, jakie dałam którejkolwiek książce TG. Straszliwie mnie książka nudziła.. 100 stron wielkiego rozwodzenia się o niczym Richarda było straszliwe. Podchodziłam do książki bo muszę przeczytać, czytałam pół strony i odchodziłam, bo nie mogłam z nudów. Zero odkrywczych myśli, w kółko to samo... masakra! Połowę rzeczy wydedukowałam zanim zaczęli się o nie martwić :P
Powtórzenia - jak już ktoś zauważył... straszliwe. Rozumiem raz przypomnieć, bo faktycznie rok po przeczytaniu ostatniej książki to dużo i wiele nie pamiętałam. Miło było sobie przypomnieć czym była Regula.. Ale proszę! 4 razy to tłumaczył! 4! na 400 stronach! Porażka!
Za to jak już się akcja zaczęła, to się zaczęła i było ciekawie. Szybciej mi minęła podróż do Krakowa :) Pomysł na samą historię TG ma naprawdę fajny, ale ma problem z realizacją tego... Ogólnie wydaje mi się że facet się wypalił jeśli chodzi o Richiego i Kache. Bo PS była o niebo lepsza, była powrotem do tej starej dobrej serii, którą powinien zakończyć na Spowiedniczce.

A teraz parę zdań, w których nie mogę pominąć Spoilerów:

Podobała mi się nowa postać - Samantha. Słodkie dziewuszysko :) Czasami w niej widziałam trochę Lili :D Tudzież bardziej osobę którą Lili miała być, miała się stać w pierwotnym zamiarze, więc od razu miała u mnie +100 do lubienia :) Ciekawy wątek z powrotem Sulchana, może być bardzo groźnym przeciwnikiem, bo Arc podejrzewam że szybko zostanie wyrolowany przez Króla-Ducha :) Wręcz jestem tego pewna! Muszę przyznać że przez całą książkę bałam się kogo tym razem uśmierci... Szczerze spodziewałam się że umrą wszyscy bez daru (wszyscy żołnierze, Ben i Cara) a tu niespodzianka, wszyscy przeżyli.. Szok. Już się uspokoiłam i trach! Szczerze płakałam... Musiał być ciekawym widokiem w pociągu :P I tak jak podobała mi się reakcja Cary i Richiego na to, ten szał. Tak późniejsze decyzje Cary... Nie wiem, ale chyba popsuł tą postać. To że Cara zeszła z posterunku w moich oczach znaczy tylko tyle że faktycznie stała się słabsza... a przez całą serie TG nam pokazywał że MSki są właśnie teraz dzięki Richiemu silniejsze, bardziej przywiązane do swojego Lorda... Podejrzewam że oczywiście Cara wróci i to w momencie w której będą jak najbardziej potrzebować. Pewno po drodze zabije pół armii umarlaków - bo musiała odreagować :D

I to by było chyba na tyle. Ogólnie 3 to i tak duża ocena, ale to tylko i wyłącznie za fabułę, bo reszta jest fatalna.

Autor:  funnybunny [ 16 lut 2014, o 17:11 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Nie męczy Was to, że Richard ciągle zostaje wystawiony na jakieś niebezpieczeństwa, a Kahlan jest ciągle ranna/porwana? Mnie już to trochę zaczyna irytować. Mogło się pięknie i bajkowo zakończyć na Spowiedniczce, ale nie...

Książkę czyta się bardzo szybko i wciąga, niczym pierwsze części, a jednak pozostaje nie dosyt. Schemat pisania Terry'ego od kilku tomów wygląda podobne - 60/70% gadanie, 40/30% akcji, która zazwyczaj dzieje się na ostatnich ~100 (może mniej) stronach książki. O ile takie coś było okej jak się zaczynało wchodzić w ten świat, to teraz bardzo to razi.

Co do spoilerów:
Jak można było zabić Bena :( On i Cara to moje ulubione postacie :((( Nie lubię Cię Terry :( Cara powinna teraz być gotowa zejść do zaświatów po niego, niczym w serialu... :((( Samantha mnie jakoś nie porwała, no ale zobaczymy jak się rozkręci. Za mało Nicci w tej części!

Ostatecznie daję 4.

Autor:  miecznik90 [ 9 maja 2014, o 20:53 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Third Kingdom"?

Fajny temat trochę gorsze wykonanie. Jeżeli ich przeciwnikiem ostatecznie będzie zmartwychwstały władca to nie ma mowy żeby realistycznie przedstawić zwycięstwo nad nim. Gość ma 3000 lat doświadczenia i obserwacji. Widział Richarda z zaświatów rozmawiał z jego ojcem i może Jagangiem. Z taką armią jest nie do powstrzymania. Ale Terry coś wymyśli, tylko aby nie coś głupiego. Za książkę daje 5 punktów.

Autor:  firgus [ 24 sty 2015, o 13:21 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Trzecie Królestwo"?

Jest ktoś może w trakcie czytania lub niedawno skończył czytać TK? Byłby może na tyle dobry by wrzucić to proroctwo które ma być w SD wypełnione przez siewcę śmierci? Bo nie mogę go jakoś znaleźć, musi mi gdzieś umykać :( Chyba że Terry, co u niego zdarza się nierzadko, nie ujawnia wprost o czym mówi proroctwo.

Autor:  nowakowski912 [ 15 cze 2020, o 12:58 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Trzecie Królestwo"?

Trzecie królestwo oceniam na 3.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/