Teraz jest 17 lis 2018, o 14:54



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 19:20  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 15:26
Posty: 90
Lokalizacja: Nowy Sącz
Offline

W związku z dyskusją, jaka nawiązała się w temacie o fantasy, a także z zaistniałą propozycją wydzielenia nowego tematu - oto i on.

Co sądzicie o e-bookach? Jesteście za, czy przeciw? Proszę o rozsądne argumentowanie, a także o powstrzymanie się od umieszczania linków propagujących piractwo.


there's a light inside us all, it only shines - shines as bright as we are.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 19:35  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 2 mar 2010, o 23:19
Posty: 204
Lokalizacja: Soton
Offline

Czytanie ebooków moim zdaniem nie różni się niczym od ściągania mp3 czy filmów, więc można by podyskutować ogólnie o piractwie. Powiem tak... gdybym miał płacić za każdą książkę, którą chcę przeczytać to bym poszedł z torbami. Owszem istnieją biblioteki, gdzie można znaleźć sporo interesujących nas tytułów, ale to się odnosi raczej tylko do większych miast. W moim rodzinnym Jarosławiu(40-50 tys. mieszkańców) jest może 2 biblioteki na krzyż i nie ma praktycznie szansy, żeby znaleźć tam na przykład ciekawy tytuł z gatunku fantasy. Osobiście traktuję czytanie ebooków jako formę wypożyczenia właśnie. Nie czerpię z tego żadnych korzyści(poza niesamowitymi doznaniami podczas czytania ;)) i nie mogę sobie postawić takiego ebooka na półce, żeby ładnie wyglądał i pachniał ;). Generalnie po przeczytaniu książki w takiej formie nie mam wyrzutów sumienia.


All men must die
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 19:37  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 9 lut 2010, o 01:27
Posty: 72
Offline

Ja od E-booków nie stronię. Wiele książek czytałem właśnie w tej formie, jednak nigdy bym nie pokusił się o ściąganie swoich ulubionych. Każdą książkę którą uważam za naprawdę dobrą i wartą ponownego przeczytania muszę mieć w swojej domowej biblioteczce. Wiele razy już mi się zdarzyło że po przeczytaniu E-booka pierwsze co robiłem to szedłem do księgarni. E-booki są dla mnie dobre dla przetestowania niepewnych tytułów, ale w żadnym wypadku nie zastąpią papierowej książki.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 19:50  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Gdy chce sobie coś poczytać (a na swoją bibliotekę osiedlową nie mam co liczyć :cry: ) to zmuszony jestem niestety sięgnąc po ebooka. Oczywiście czytanie na ekranie monitora czy komórki (mbook) nie jest tak wygodne jak trzymanie w dłoni prawdziwej książki.
Co do tego czy to piractwo to według mnie zależy jak kto z tego korzysta. Jeżeli ktoś czyta żeby sobie zobaczyć czy seria jest warta przeczytania a może i nawet kupna to w tedy ebooki pełnią tą samą role co dema gier. W końcu czym to się różni od pójscia do biblioteki i wypożyczenia książki, tylko tym że tu nie trzeba wychodzić z domu.
Piractwo zaczyna się dopiero wtedy gdy ktoś czerpie z teg korzyśći np udostępnia ebooki dopiero po uiszczeniu opłaty.
Zapewne za kilka lat w miejsce zwykłych bibliotek powstaną ebiblioteki gdzie będzie można pobrać książke zamiast iśc do biblioteki i wypożyczać. W końcu już powstały urządzenia na kształt ipoda tyle można na nich zapisać ebooka i w każdej chwili sobie go czytać (nawet mają kształ książki z kilkoma stronami :D ).
Oczywiście dla mnie zawsze fajniejsze będzie trzymanie w ręce książki, niż psucie sobie oczu przed ekranem niezależnie czy to ekran komputera czy komórki


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 20:24  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:54
Posty: 234
Lokalizacja: Kraków
Offline

większość książek wypożyczam w bibliotece, czasem coś kupię, ale nadchodzi taki czas kiedy po prostu z kasą jest ciężko, w bibliotece rzeczonej pozycji nie ma a ja zostaje wciągnięta w daną serię i po prostu nie ma bata, ściągnę czasem e-booka

ale np. kiedy nie chce mi się czekać aż ktoś daną książkę zwróci :)
połowę Pieśni Lodu i Ognia przeczytałam na e-bookach, to samo z Rapsodią
pozostaje jeszcze przesiadywanie w Empiku ale bywa to bardzo nużące

ogólnie to nie lubię wydawać kasy na książki bo w 99,9% przypadków taką książkę przeczytam tylko raz i odłożę na półkę, a następnie o niej zapomnę
a efekt i tak jest ten sam

choć ostatnio pokupowałam trochę książek, ale obecnie tylko miejsce zajmują na półce :)
i w sumie nie wydają już się takie fajne jak kiedyś

warto więc na własność mieć te książki które rzeczywiście się uwielbia i wielokrotnie do nich wraca ;)

btw, może ktoś chce odkupić 2 i 3 część Ery Pięciorga Trudi Canavan ?:D
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 20:55  

Mi tam e-booki nie przeszkadzają. Nieraz sie zdarzala sytuacja o ktorej wspomniala Impuls tzn wkrecilam sie w serie, ksiazki nie ma w bibliotece jednej, drugiej, trzeciej..... i co teraz??

Traktuję je jako ostatnia deskę ratunku, to znaczy jak juz nie ma we wszystkich bibliotekach w ktorych jestem zapisana książki ktorej szukam to na "przeczekanie" czytam e-booki. Bo ja żeby ze stuprocentową przyjemnością czytać książkę muszę mieć ją w ręce. W necie dużo rzeczy mnie mimo wszystko rozprasza. To nie to samo co przekładanie stron, picie herbatki i siedzenie w ciepłym kocyku. :P
Góra
  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 21:02  
Avatar użytkownika

Czarodziej Wojny
Dołączył(a): 26 maja 2010, o 16:09
Posty: 674
Lokalizacja: Gorzów
Offline

Korzystam z e-bookow bo tak jest wygodniej. Po co iść do biblioteki skoro mogę sobie po prostu ściągnąć. Po za tym jest taniej. Nie muszę bulić kasy za nie wiadomo co. Prawda, że trochę to nie fair w stosunku do twórców. Ubolewam trochę nad tym ale co zrobić, taka natura ;). Wygoda i darmocha zawsze wygra z uczciwością.

Ale obiecałem sobie, że sagę Miecz Prawdy kiedyś wykupie w całości :)


Sprzeczności nie istnieją. Kiedykolwiek myślisz, że masz do czynienia ze sprzecznością, sprawdź przesłanki. Odkryjesz, że jedna z nich jest fałszywa.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 21:06  

Ooooo Barracus ja tez bym bardzo chciala kupić wszystkie części, na razie już zrobiłam pierwszy krok mam PPM, ale chyba dłuugo będę kolekcjonować znając moją skłonność do kupowania ciuchów i związane z tym dylematy ;P. No a co do chodzenia do biblioteki, to ja bardzo lubię do niej chodzić, poprzeglądać co ciekawego, nowego mają. Zresztą niektore biblioteki mają bardzo fajną atmosferę ;)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 21:10  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 9 lut 2010, o 01:27
Posty: 72
Offline

Baraccus, u mnie saga MP ma honorowe miejsce w biblioteczce. Właśnie zacząłem kupowanie drugiego kompletu, bo pierwszy trochę już sfatygowany jest (dużo ludzi pożycza itp.) Ten nowy ma stać nieruszany i ładnie wyglądać. Niestety ma fioła na punkcie Goodkinda i to się chyba nigdy nie zmieni.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 21:59  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Skuttter u mnie też (a przygode z MP zacząłem własnie od ebooków pierwszy tom jaki kupiłem to fantom bo nie mogłem znaleść ebooka, potem się reszte uzbierało. Ja na swoje chuchałem, tak dbałem żeby nie było żadnego zagięcia a tu brat zaczął czytać i woglę nie dbał o nie i teraz wyglądają niestetyjak wyglądają.
Dla mnie alternatywą dla ebooków i biblioteki stało się czytanie w empiku (szczególnie w tym w bonarce bo są bardzo wygodnę fotele), i ostatnio w związku z okienkami na studiach częsciej tak czytam


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 22:30  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:54
Posty: 234
Lokalizacja: Kraków
Offline

Eruanno napisał(a):
Dla mnie alternatywą dla ebooków i biblioteki stało się czytanie w empiku (szczególnie w tym w bonarce bo są bardzo wygodnę fotele), i ostatnio w związku z okienkami na studiach częsciej tak czytam

o tak!
też tam zaglądam choć ostatnio rzadziej
zawsze wizyta w centrum handlowym mnie kusi aby kupić coś niepotrzebnego i marnować kasę :)

a wracając do e-booków...

jak się zapatrujecie na kwestię kupna ich przez net ale po cenie wersji papierowej?

wg mnie to jedna wielka pomyłka gdyż komfort czytania takiej książki jest o wiele niższy, poza tym to tylko ebook, który można łatwo zdobyć za darmo a nie kolejne tomiszcze dumnie stojące na naszej półce ;)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 22:48  

Pffff w życiu bym nie dała tyle za ebooka co za zwykłą książkę. To już w ogóle mega poroniony pomysł, no bo przecież przy ebooku nie ma żadnych kosztów druku to niby za co płacić tyle samo? Nie nie absolutnie.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 26 paź 2010, o 07:51  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 28 mar 2010, o 09:14
Posty: 76
Lokalizacja: Białystok
Offline

Ja jestem od niedawna szczęśliwą posiadaczką całej serii MP;)
A co do e-booków myślę, że to dobry pomysł. Mówię o tych, które można nabyć w np. empiku (nie wiem czy gdzieś jeszcze, ale tam widziałam), legalnie. Autor nie traci, a jest to duży + dla osób z małym mieszkaniem (np. tak jak ja, bo nie mam gdzie półek wieszać na książki, a postawić też nie ma miejsca). Z tym, że koszta też są duże, sam czytnik e-booków to koszt około 1000 złotych, przynajmniej taki jak na moje standardy (duży ekran). Oczywiście, jeśli ktoś ma iPhone to nie musi. Ale ja i tak czuję duży sentyment co do papierowych książek.
A tak na marginesie, książkę masz i możesz ją co najwyżej zgubić, a jeśli ten czytnik ci ktoś ukradnie a nie masz kopii to ile książek pójdzie wolę nie myśleć.
Dlatego mówię stanowcze raczej nie e-bookom.


Smoki istnieją. I nie próbuj się ze mną sprzeczać.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 27 paź 2010, o 15:45  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 30 sie 2010, o 15:34
Posty: 28
Offline

Powiem tak:

1. Na empik nie mam czasu - jestem poza domem od 6:30 do 20... i rodzina mocno tęskni więc odpada
2. Na komórce czytać nie daję rady - zbyt mały ekran, i trochę strach wyjmować...
3. Laptopa wozić SKMką tym bardziej nie będę...
4. Poza tym nie lubię czytać na ekranie komputera

W związku z tym czytam praktycznie tylko na papierze - po eBooki sięgam tylko w przypadku książek technicznych - gdzie interesuje mnie kilka stron, dla których nie będę kupował całej książki - choć i takich mam na półce kilkadziesiąt... - a i wyszukać treści łatwiej. Inna rzecz, że w tym celu mam wykupiony abonament na "books24x7" :)

Poza tym nie do końca zgadzam się, że czytanie eBooków to jak korzystanie z biblioteki. Może z naszej - czytelników - strony to tak jest, ale od strony wydawnictwa - to się zawsze trochę więcej egzemplarzy sprzeda, dwa, że książki w bibliotece się szybciej zużywają i za jakiś czas bardziej popularne tytuły biblioteka zakupi ponownie. Więc jakaś strata jednak jest.

Ech, marzy mi się kupno gadżetu Amazona (nowy Kindle) - czyta się niemal tak dobrze jak normalną książkę a potencjalnie jest sporo taniej... Gdyby tylko dało się tam wgrywać łatwo własne książki - zakupione poza Amazonem, który tani nie jest...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się zaczeła wasza przygoda z Mieczem Prawdy
PostNapisane: 16 lis 2010, o 19:43  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

wam to fajnie ( niektórzy z was ) macie całą serie tylko dla siebie :)
ja sie na e-booku męcze :( :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się zaczeła wasza przygoda z Mieczem Prawdy
PostNapisane: 16 lis 2010, o 19:50  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 18:09
Posty: 79
Lokalizacja: Gdańsk
Offline

Ja zamiast się męczyć na e-booku kupuję po kolei wszystkie tomy :) Przez kilka miesięcy zebrałem już siedem, niestety trudno o te książki :(


Wszystko, co istnieje ma dwie strony. Nawet cieniutka kartka papieru.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się zaczeła wasza przygoda z Mieczem Prawdy
PostNapisane: 16 lis 2010, o 19:57  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

coś o tym wiem obeszłam wszystkie biblioteki i gdy pytałam o Terrego Goodkinda Miecz Prawdy to zawsze słyszałam nie mamy takiego autora a kto to jest??
poprostu to jest przykre...
a z kasą u mnie krucho i narazie nie mam jak kupić... ;/
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się zaczeła wasza przygoda z Mieczem Prawdy
PostNapisane: 17 lis 2010, o 18:29  

No moja kolekcja na razie liczy 2 książki. Miałam sobie najpierw kupić "symbolicznie" PPM i czekałam do świąt, żeby dostać od kumpeli kolejne :D Ale nie wytrzymałam i już kupiłam drugą część. :P
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Jak się zaczeła wasza przygoda z Mieczem Prawdy
PostNapisane: 17 lis 2010, o 18:33  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

no to teraz powiadom kumpele żeby Ci nie kupiła drugi raz tego samego tomu !! :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się zaczeła wasza przygoda z Mieczem Prawdy
PostNapisane: 17 lis 2010, o 18:38  

Spokojnie, już wie ;) Nie wiem , czy uda mi się zebrać cała kolekcje, ale bardzo bym chciala. Na bank bede jeszcze miala w najblizszym czasie "Nadzieje Pokonanych", a potem zobaczymy ile mi zajmie zbieranie ;). Po najnowsza powiesc Terry'ego natomiast od razu polece do Empiku ;)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Jak się zaczeła wasza przygoda z Mieczem Prawdy
PostNapisane: 17 lis 2010, o 18:45  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

jeszcze było by fajnie gdyby u mnie byłw mieście Empik!!
w bibliotekach nawet nie słyszeli w księgarniach trzeba zamawiać... ach szkoda zachodu laptop mamy jedziesz!! ;p
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 9 gru 2010, o 20:25  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 13 maja 2010, o 20:48
Posty: 20
Lokalizacja: Leszno
Offline

Hmmmm E-book. Przy komputerze dużo siedzę aktualnie w pracy, bo po 8 godzin, bez przerwy. Drukarki nie posiadam aktualnie, a książki, które czytam, do najkrótszych nie należą. Nie jestem ani za, ani przeciw. Korzystam z e-booków przy pisaniu pracy magisterskiej, czytam wówczas tylko fragmenty. Przyznam, że usiłowałam przeczytac kiedyś "Tehanu", na komputerze, ale wytrwałam, może z 20 stron, po czym oczy mnie bolały niemiłosiernie. Druk, również do najtańszych nie należy. Wolę zatem tradycyjnie książki :-)


"Ar sindanóriello caita mornië
I falmalinna imbe met, ar hísië"
"I wszystkie ścieżki spowił głęboki cień
Między nami na spienionych falach zaległa ciemność"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 13 gru 2010, o 20:37  
Avatar użytkownika

Starszy Skryba
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:36
Posty: 829
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Ebooki? Zdarza mi się. Własnych książek nie kupuję, ale o tym później. Całe szczęście mam przyjaciół, którzy niekiedy kupują, wtedy można pożyczyć. Jest też biblioteka. Jeżeli te dwie opcje odpadną, pozostaje ebook. Czasami jest konieczny - na przykład w przypadku powieści Raymonda Feista - w bibliotece znalazłem dwa tomy. Kupić? Początkowe tomy na allegro drożej niż 100 zł za tom - o ile akurat są. Inna sytuacja, jadąc za granicę łatwiej wziąć laptop, niż 8 książek. Następna sprawa - książek w biurze w normalnej formie nie poczytam. Tym niemniej przyznać trzeba, że porównanie ebooka do książki to jak porównanie e-papierosa do standardowego. Ktoś próbował?
Bez kozery przyznam, że książek nie kupuję, gdyż mnie na to nie stać. Albo inaczej: stać mnie, ale ponieważ mam potrzeby daleko ważniejsze od posiadania książek, takowych nie nabywam. Gdyby to ode mnie zależało, zapełniłbym książkami całe mieszkanie (gdybym miał własne), garaż (gdybym miał jakikolwiek) i pół piwnicy (tylko pół, gdzieś trzeba trzymać słoiki), ale niestety tak się nie da. Szybki przykład - standardowa, nowa książka kosztuje w Polsce sporo więcej niż 1/100 mojej miesięcznej pensji. W angielskich księgarniach internetowych sztuka powieści Goodkinda kosztuje około 6funtów, czyli na oko tyle co u nas. Gdybym tam pracował, w podobnej firmie, na podobnym stanowisku na którym pracuję teraz w Polsce, ta książka kosztowałaby mnie mniej niż 1/1000 miesięcznej pensji. Jakieś pytania? Na jedno odpowiem z góry - nie, nie wyjadę, wolę żyć marnie w Polsce niż godnie, ale na wygnaniu.


Pisałem własną ręką,
Rajek, Pierwszy Skryba.


Zaskakujący w smaku, zapachu i kolorze... Rajek. Orzeźwiający a delikatny, słodki a wyrafinowany, piwny a aromatycznie żurawinowy.
Czarny a czerwony.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 22 gru 2010, o 16:14  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

Ja specjalnie nie czytam e - booków, bo tego po prostu nie lubię, ale mogę się pochwalić pokaźnym zbiorem plików MP3 lub gier RPG, zdobytych tą metodą :D

Osobiście nie widzę w tym nic złego. Owszem, gdybym sprzedawał komuś, w jakikolwiek sposób zarabiał, albo podpisywał się pod czymś, co nie jest moje, ale w pozornej prywatności mojego domu nie widzę przestępstwa, gdy zagram, posłucham, przeczytam sobie coś, co "oryginalnie" często i tak jest wystawione za potwornie nieprzyzwoitą sumę :P


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 5 sty 2011, o 12:46  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 4 sty 2011, o 17:24
Posty: 35
Offline

Mnie tam nie przeszkadza to ze są e-booki. Sama ich nie czytam z tego względu, że po kilku zdaniach mi oczy na wierzch wyłażą (no po prostu nie mogę czytać na komputerze). Ale jak komuś to nie przeszkadza to zdrowia życzę:D:D
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 7 sty 2011, o 14:35  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 6 kwi 2010, o 09:45
Posty: 226
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Dzięki temu, że korzystam z e-booków nałogowo, przeczytałam Pierwsze prawo magii i wkręciłam się w sagę. Uważam, że ta forma jest super (zwłaszcza dla mnie bo duzo siedzę przy komputerze), co do opłat to byłabym skłonna płacić za ściągnięcie e-booka, ale na pewno nie tyle co za papierową wersję. A tak naprawwdę to chyba nie ma za dużo stron na których można "legalnie" ściagnąć e-booka i zapłacić, przynajmniej ja na taką nigdy nie trafiłam bo i nie szukałam.

Ja sobię kupuje co miejsc jeden tom i stawiam na półce, żeby moc po nie sięgnąć kiedy chce, ale nie mogę dziwnym trafem dostać Filarów świata. Musze sobie kupic drugą Regułę dziweiatek bo pierwsza (dostałam na urodziny od przyjaciółki i to był najlepszy prezent urodzinowy w całym moim życiu) jest juz zniszczona.


...jesteś idiotą? nie, marzycielem...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 18 wrz 2013, o 14:54  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

Pozwolę sobie odkopać.

Osobiście bardziej wolę ebooki niż książki. Co prawda lubię sam zapach książki, ale zbyt często kojarzą mi się z lekturami szkolnymi do których nigdy nie pałałem zbytnią sympatią. ;) Wracając do ebooków... czyta mi się je wygodniej, mogę siedząc przy kompie w każdej chwili sobie przeskoczyć na inne okno i zajmować się pierdołami, a potem wrócić do książki. Nie mówiąc już o czytaniu w podróży. Czytanie ebooka w pociągu na tablecie + muzyka w słuchawkach to wszystko co mi jest potrzebne do szczęścia.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 19 wrz 2013, o 07:33  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Szok, to jeszcze się znajdą tematy w których nie wtrąciłam swoich trzech groszy :P

E-bookie, nie oszukujmy się -to jest przyszłość. Wszystko w tej chwili jest cyfryzowane, informatyzowane, taka kolej postępu. Czy to dobre, hm.. Czytanie na monitorach nie należy do rzeczy łatwych i najzdrowszych, ale jak to z postępem bywa, są produkowane coraz to nowsze czytniki ebookow, które szkody i niewygodę minimalizują jak najbardziej do zera. I o takim czytniku myślę od jakiegoś czasu, no ale tu znowuż trza poczekać aż przyjdzie ten okres urodzaju pieniężnego :) Chociaż teraz już się skłaniam bardziej ku zakupie tableta nie Kindla, bo to jednak bardziej funkcjonalne, a moje oczy i tak są już przyzwyczajone do tego typu urządzeń przez robotę :P

Osobiście czytam ebooków dużo, ale gdy mam okazję zakupić książkę oczywiście zakupuję, bo to różnie bywa. Gdy jeżdżę komunikacją miejską, ebooka nie poczytam (póki nie mam czytnika przynajmniej), ale już np w robocie, dla odstresowania i odpoczęcia kory mózgowej - nie poczytam tradycyjnej książki. Także najbardziej mnie urządza możliwość posiadania tej papierowej, a mimo to również elektronicznej.
Opcja kupowania ebookow - tak, ale powiem szczerze ze dużo za nie bym nie zapłaciła :P Jednak jest różnica i moim skromnym zdaniem należy się tylko i wyłącznie wtedy część kasy dla pisarza, w końcu reszta 'g...' za przeproszeniem zrobiła. No ok, jeszcze ten redaktor co to poprawia, tłumacz. Ale na pewno nie koszty druku, transportu. Marża dla sklepu... no tego pewno się ominąć nie da.

Niestety ale prawda jest taka że człowiek wchodzący w dorosłe życie styka się z trudnymi dla siebie wyborami. Ja na ten przykład wyprzedałam prawie całą swoją biblioteczkę (blisko 300 książek), którą zbierałam odkąd pamiętam bo miałam że tak powiem, lekki fetysz na tym punkcie. Niestety, brak kasy i brak miejsca w pokoju (przylazł taki dziad z wuchtą sprzętu muzycznego i cóż zrobić :P) potrafi człowieka zmusić do strasznych czynów. W mojej biblioteczce aktualnie znajduje się tylko Tolkien, 3 książki Goodkinda, 2 Pratchetta coś ze Star Warsów... Ogólnie książki które czekają na przeczytanie, albo czekają na sprzedanie (Poza Tolkienem oczywiście :D)... Może na starość sobie uzbieram z powrotem biblioteczkę... może.


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 19 wrz 2013, o 09:40  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

W końcu ktoś wspomniał o Kindlu, bo nie wyobrażam sobie czytania książek na komputerze, choć muszę przyznać, że od kiedy mam matową matrycę wzrok już się tak nie męczy. Kindla zakupiłem sobie na urodziny, niestety przysłali mi używany sprzęt i wątpliwa gwarancja była powodem, dla którego go zwróciłem. Niemniej jednak przez tydzień miałem okazję potestować go sobie i muszę przyznać, że nie jest źle. Model 3G okazał się być genialnym pomysłem (nie zdążyłem z transferem wyjść ponad 50 MB więc nie wiem czy jest limit czy nie - różnie o tym piszą). Niemniej jednak nie męczy oczu wcale (e-ink to genialny pomysł), konwersja jest banalna i tylko ta cena, ale według mnie jest jej wart. Od kiedy jednak go oddałem, nie czuję żadnych braków w życiu i jeszcze bardziej (o ile to możliwe) przekonałem się do książek. Do E-booków nie mam nic, a piractwem można przecież nazwać każdą bibliotekę, bo w większości symboliczna opłata 5 zł nie pokryje na pewno praw autorskich tylu wypożyczonych książek. Poza tym, właśnie dzięki dostępności e-booków można się z książką zapoznać i podjąć decyzję o tym, czy chce się ją mieć na własność, czy nie. Jeśli e-book trafia w sedno - logicznym jest kupienie książki, żeby wygodnie do tego wracać. Aspekt finansowy również jest ważny, jednak przemawia do mnie pewne hasło propagandowe znalezione gdzieś na internecie: w domach miliarderów zawsze są biblioteki :D


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: E-booki - zwykłe piractwo, czy wygoda?
PostNapisane: 9 gru 2013, o 03:06  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 04:09
Posty: 17
Lokalizacja: Londyn
Offline

Dla mnie EBOOK to ksiązka cyfrowa KUPIONA na dowolnej platformie (Kindle, iBooks, Nook czy Sklep Play). Cała reszta to zwykłe piractwo :(
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL