Teraz jest 23 wrz 2018, o 04:26



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ayn Rand
PostNapisane: 9 mar 2010, o 21:11  
Avatar użytkownika

Wiedźma
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 00:02
Posty: 447
Lokalizacja: miasto czarownic
Offline

Uwaga - spojleruję!

Pomyślałam, że rozmowy o obiektywizmie nie muszą iść w parze z tymi o twórczości Ayn, dlatego postanowiłam założyć temat. Jak na razie przebrnęłam przez ‘Źródło’, bo tylko ono było w bibliotece. Chciałam coś grubego, porządnego, żeby zrozumieć tych, którzy Ayn lubią. Nie wiedziałam, że się piszę na tak intensywną jazdę. Czytałam dość długo. Raz klęłam, raz wychwalałam. Pierwsze zdanie całkowicie mnie oczarowało, wciągnęło…i to znacznie bardziej niż to o ‘dziwnym pnączu’ ;> Ta pierwsza scena - wprowadzenie Roarka, okoliczności i jego pierwsze słowa - naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Po niej spodziewałam się czegoś innego, niż wyłoniło się z dalszych stron (niczego wcześniej o tej książce nie czytałam, nic nie wiedziałam), ale to coś okazało się lepsze niż moje wyobrażenia. Stary styl, klimat mistrzów literatury, cierpliwość, wspaniałe dialogi….ach, te dialogi….Można na nich naprawdę polegać. Każda postać mówi swoje, można ją definiować poprzez słowa. Coś pięknego. Aczkolwiek im dalej w treść, tym bardziej to kulało…Jest to jednak sztuka trudna, a może nawet najtrudniejsza, także i tak doceniam.

Doceniam bardzo również opisy – budowli, sytuacji, charakterów. Przedstawienie każdej postaci przez jej czyny, życiorys, ciało, gesty. Świetnie oddane motywy, dzięki którym każdy z nich żyje... do pewnego momentu. Ponieważ po drugiej stronie są duże minusy, zbiegające się głównie w słowie ‘idealizaja’.

Gdyby pozostał klimat naturalności i realizmu, byłoby doskonale. Z kartki na kartkę dochodzi jednak do zintensyfikowania amerykańskiego spojrzenia na świat; autorka coraz bardziej robi mi pranie mózgu, naciskając na swoją filozofię wręcz niesmacznie i prostacko. Roark okazuje się doskonałą ideą, świętością. Tylko on może zaznać prawdziwej przyjaźni, miłości, naprawdę żyć. Inni wszystko tracą. Problemy są coraz bardziej zdefiniowane i rzucane w twarz – zarówno mnie, jak i bohaterom. Stanowczo Ayn przesadziła z sytuacją między Roarkiem a Wynandem, z Dominique nagle podejmującą się małżeństwa z Peterem (rozmowa pożegnalna między nią a Roarkiem zwyczajnie wyprowadziła mnie z równowagi – tak boleśnie tendencyjna, okropnie nie pasująca do wcześniejszych wydarzeń, scen i treści). Wydało mi się, że w tej części powieści – małżeństwa z Peterem – zwyciężyła w Ayn kobieta, z całym jej pociągiem do romansideł, Harlequinów i niewytłumaczalnych zbiegów okoliczności. Te romantyzmy są jednak w całkowitej opozycji do prostoty, krytyczności, otwartości słów i sytuacji.

Niewiele brakowało również Gailowi. Wątpię, że w prawdziwym życiu facet jego pokroju podjąłby podobną decyzję. Był silny i wolałabym, gdyby Ayn pokazała nim, że można nauczyć się, przekroczyć ten próg i stać się tym Roarkiem. Tego mi zabrakło, to odebrało barwy wcześniejszym zachwytom nad formą, ujęło mi radości, jaką napawały mnie całe strony tekstu opiewającego życie. Szkoda, bo była w nich moc, aż chciało się działać.


I do believe in fairies! I do! I do!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayn Rand
PostNapisane: 9 mar 2010, o 23:15  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:13
Posty: 186
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Oddzielanie literatury Ayn Rand i jej filozofii nie wydaje mi się łatwe. Bo trzeba zrozumieć, że wszystko u niej wychodzi właśnie z obiektywizmu. Każde zdanie podlega tam ściśle określonym wzorom, które spełniają i tworzą świat przedstawiony. Nie powinno się również jej zarzucać zbytniego idealizowania Roarka czy demonizowania Tooheya, bo jak można przeczytać w przedmowie R. przedstawia świat nie jakim jest, ale jakim powinien być. To jest fikcja. Nawet w pewien sposób fantastyka, ze sposobu w jaki przedstawiana jest utopia i idea Roarka. Jednocześnie nie jest to fantastyka, tak samo jak Terry nie pisze fantastyki. Z tego samego wynika 'promowanie' obiektywizmu, który na pewno jest tam czytelnikowi brutalnie przedstawiany, lecz nie to było celem autorki. Nie sądzę, by dało się oddzielić treść jej powieści od filozofii.

Z drugiej strony można zastanowić się nad sposobem przedstawiania tej treści. Uważam, że jej styl jest jednak trochę toporny. Inaczej. Sposób w jaki napisała 'Źródło' jest toporny. Zarówno we wcześniejszym 'Hymnie', jak i późniejszym 'Atlasie Zbuntowanym' to nie rzuca się w oczy, a książki czyt się znacznie przyjemniej (w przypadku 'Hymnu' może to być wytłumaczone w taki sposób, iż był on na nowo przepisywany przez autorkę już kilka dobrych lat po napisaniu - gdy jej wiedza i zdolności językowe uległy poprawie). Mimo to opisy są szczegółowe i wpływające na wyobraźnie. Byłem w stanie uwierzyć, że takie osoby naprawdę istniały i były dokładnie takie. Po prostu udawało jej się sprzedać, to co napisała. Wspomnę przy okazji, że w czasie pisania 'Źródła' autorka zatrudniła się i odbyła roczne praktyki w biurze architektonicznym. Poświęcenie dla sztuki. Ot co.
Czytając Terrego, a w szczególności teraz 'The Law of Nines' można zobaczyć sporo podobieństw stylowych. Choć jest to zdecydowanie inny warsztat to podobieństwa i skojarzenia same się nasuwają.

@JDu Akurat 'Źródło' jest najtrudniejsze. 'Atlasa' pomimo (pozytywnie) przerażającej objętości (koło 1200stron) czyta się przyjemniej. O ile 'Źródło' skupione jest na po prostu życiu jednostki, to 'Atlas' ukazuje społeczeństwo, w którym żyją jednostki. A 'Hymn' jest krótkim opowiadaniem, którego przeczytanie zajmie może koło 2 godzin.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayn Rand
PostNapisane: 9 mar 2010, o 23:33  
Avatar użytkownika

Wiedźma
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 00:02
Posty: 447
Lokalizacja: miasto czarownic
Offline

Rozumiem i z lwią częścią się zgadzam. Rzeczywiście praktyka Ayn w biurze jest widoczna - wszystkie opisy są bardzo plastyczne, przepełnione wręcz miłością do budowli. Naprawdę to wszystko robi świetnie wrażenie.
Uważam jednak, że poszła na łatwiznę z przedstawianiem postaci tak skrajnie - to, że reprezentuje swoją filozofię nie tłumaczy używania biało-czarnych narzędzi. Ok, świat przedstawiony światem przedstawionym, Roark i Toohey symbolami, ale styl i ambicja, jaką sobie narzuciła Ayn przy pisaniu, kłócą się mocno z pójściem na łatwiznę przy oddaniu późniejszych wydarzeń i zakończeniu.
Pomimo długości i toporności, o której mówisz, uważam 'Źródło' za jedną z tych powieści, którą się bardzo przyjemnie smakuje w trakcie czytania. Ayn po prostu sama nie do końca dała radę szczeblom, na które się rzuciła.


I do believe in fairies! I do! I do!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayn Rand
PostNapisane: 17 maja 2010, o 17:04  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 15 maja 2010, o 12:14
Posty: 17
Lokalizacja: mniej więcej Wrocław
Offline

Osobiście styl jej książek określiłbym jedną nazwą. Kicz. Wszystko jest czarno białe. Dobry jest dobry od początku do końca itd. Żadnych wahań, żadnych ambiwalencji. Koszmar. Ayn Rand odrzuciła emocje jako szkodliwy balast. Według niej to, co jedynie liczy się w człowieku to nieskazitelny rozum. Obraz daaaleki od rzeczywistości.
Światopogląd, jaki przekazuje jest rzeczywiście wartościowy. Jednak w związku z redukcją człowieka do istoty kalkulującej trudny do przyjęcia.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayn Rand
PostNapisane: 18 maja 2010, o 16:51  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 4 mar 2010, o 17:28
Posty: 94
Offline

Słyszałam coś kiedyś o niej od kuzynki ale nie pamiętam xD

// Za to ja jestem moderatorem i popieram Euranno. Przystopuj z takimi jednolinijkowcami. To poważne dyskusje, jeżeli nie masz co wnieść do tematu to po prostu nie zabieraj głosu. To ostrzeżenie - skończy się konsekwentnym kasowaniem postów. - Rozalia


"υ¢zυ¢ια яzą∂zą яσzυмєм." - тяzє¢ιє ρяαωσ мαgιι ."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayn Rand
PostNapisane: 18 maja 2010, o 17:00  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Confessor możesz się postarać piszać dłuższe posty a nie w każdym temacie pisać jednolinijkowce jeszcze na dodatek nic wartościowego nie wprowadzające do tematu. Ewidentnie podchodzi mi to pod nabijanie postów. Wiem, że to nie moja sprawa tylko moderatorów, ale takie zachowanie mnie wkurza. Sorry za offa.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL