Teraz jest 21 paź 2017, o 18:38



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
1 0%  0%  [ 0 ]
2 0%  0%  [ 0 ]
3 0%  0%  [ 0 ]
4 6%  6%  [ 5 ]
5 36%  36%  [ 30 ]
6 58%  58%  [ 49 ]
Liczba głosów : 84
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 23 wrz 2010, o 21:15  

Ta część zasluguje na 6, bo czytałam ją naprawdę na jednym tchu. Nadine mnie niesamowicie irytowala, cale szczescie ze tak skonczyla. Juz od opisu jak ona wyglada zaczela mnie powaznie irytowac. Odkąd pojawił się Drefan czulam, ze niezle namiesza, jego wizyty u prostytutek to wrecz genialny sposob przedstawienia jego wstrętnego wyuzdanego charakteru. Zaślubiny niemal złamały mi serce :P, a scena PO zaślubinach spowodowała że poczułam się jakby ktoś mnie zdzielił patelnią w glowe. Cara i Mord Sith jak zawsze wspaniałe, bardzo żal mi było Rainy i ofiar zarazy. W ogóle zaraza sprawiała, że ciągle czułam się zaniepokojona o bohaterów. naprawdę super. :)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 13:54  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

ja dałam 5 przez Derfan i Nadine. Derfan to była masakra a te ciasne spodnie jesdno słowo FUUUUUUU!!
Nadine denerwowała mnie tylko tym że nie chciała zrezygnować z Richarda...
A co do zaślubin myślałam tylko jedno " to się nie może tak skończyć!" ale że miłość i dobro zawsze wygrywa to wiedziałam że oni jednak będą razem :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 26 wrz 2010, o 23:26  

Mnie Nadine ogólnie irytowała charakterem. Tak naprawdę prosta dziewczyna z niewiadomo jak wielką dumą. Wiecznie zadzierała ten swoj nos. Jedyne co w niej pozytywnego to to, że chciala pomagac innym jako zielarka. I do tego natrętna, niczym nie można jej bylo przemowic do rozsądku. Narzucała sie Richardowi i raniła Kahlan. Okropne babsko.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 1 gru 2010, o 17:50  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 17:54
Posty: 148
Lokalizacja: miasto pod Poznaniem
Offline

Dla mnie 6
ponieważ... no nie wiem dlaczego. Wszystko było fajne.


Jestem ulubienicą Lorda Rahla
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 1 gru 2010, o 23:50  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 29 lis 2010, o 00:24
Posty: 124
Lokalizacja: Podlasie
Offline

Mówiąc krótko ta część jest wspaniała.
Szkoda że Raina zmarła na czarną śmierć, ale daje 6.


A ty chłoptasiu - z wargami ledwie obeschłymi od matczynego mleka - jesteś dla mnie zaledwie gołowąsem. Twój mieczyk wygląda ładnie u twego boku. Jednak gdybym chciał, zabiłbym cię, nawet się przy tym nie pocąc.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 16 gru 2010, o 23:54  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

Po tradycyjnym [ ale bardzo udanym :) ] PPM, rewelacyjnym KŁ i trochę słabszym BCK, sięgnąłem po ŚW.

Ta część historii zachwyciła mnie, dorównywała moim zdaniem KŁ, choć opisywała inny typ historii, inne jej elementy. Grała na emocjach [ tak jak spodziewam się tego po MP ], znów stawiała bohaterów w sytuacji pozornie bez wyjścia :)
Jednym z krzepiących momentów książki była bliskość Kahlana i Richarda, za czym chyba wszyscy tęsknili od KŁ.
Ich rozmowy, miłość. Powrót Shoty - która W KOŃCU pokazała, że nie jest potworem, za którą ludzie ją mieli. Odsłonięcie wnętrz Mord - Sith, postać Nadine.
Dziewczyna ta odpowiadała w tym świecie, jak mi się zdaje, stereotypowi typowej mało inteligentnej nastolatki w naszym świecie. Czy irytowała? O tak :) Mimo to wydawała mi się dobrym i miłym człowiekiem [ opiekowała się ludźmi, uzdrawiała ich ].
Dopiero w chwili ślubu szczerze ją znielubiłem [ kiedy już dostała czego chciała, MUSIAŁA jeszcze pognębić Kahlan, zranić ją, zniszczyć - to było dość podłe ].

Obrzydliwa oczywiście postać Drefana, może nieco przewidywalna - od opisu zabójstwa pierwszej prostytutki, podejrzewałem już, że to on :)

Richard jak zwykle borykający się z emocjami [ moment gdy zostawił Kahlan przed ŚW zrozumiały, ale nasz Lord Rahl znowu zrobił, nim pomyślał - taka miłość powinna zawsze dawać szansę ].
Zakończenie ciekawe [ wiedziałem, że z tymi Demonami będzie spory kłopot ] i bardzo ważna, wg mnie, rozmowa z duchem matki Kahlan, w której chce powiedzieć Richardowi, że źle wpoiła córce pojęcie obowiązku.

Nie wiem, czy chce mi się oceniać. Jeśli tak, dałbym 5+ lub 6- :)


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 30 gru 2010, o 12:39  

Tu też daje 6 głownie za bardzo ciekawą fabułę. ;)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 13 lut 2011, o 18:14  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 28 lip 2010, o 18:53
Posty: 73
Lokalizacja: Casterly Rock
Offline

Daje 5+
plusy:
-postać Drefana i Nadine
-ciekawe zakończenie
-ciekawy motyw czerwonego księżyca
minusy:
-śmierć Rainy ;(
-niespodziewany koniec Clarissy
-śmierć Nadine


HEAR ME ROAR!!!!!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 13 lut 2011, o 21:06  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

Ja sie cieszyłam kiedy Nadine zgineła. Była strasznie denerwująca, cały czas sie Richardowi narzucała.(przynajmniej ja to tak odczułam)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 14 lut 2011, o 13:17  
Avatar użytkownika

Czarodziej(ka)
Dołączył(a): 25 kwi 2010, o 21:14
Posty: 510
Offline

Dziś o 4 w nocy skończyłem czytać ŚW. Bardzo się bałem, że będzie to taki gniot jak KŁ. Ale na szczęście okazało się, że jest to rewelacyjna książka. Porównywalna z PPM, a może nawet odrobinę lepsza. Już pierwsze zdanie w ŚW spodobało mi się (tak jak i pierwsze zdania kilku następnych rozdziałów ;) ). Nie było tutaj nudnych momentów, cały czas się coś działo - nie tak jak w KŁ (chyba nigdy nie zapomnę tych dłużyzn w 2 tomie). Sam pomysł zarazy, jest wg mnie bardzo trafiony i "sympatyczny". Poszukiwania Richarda i Kahlan odpowiedzi jak pokonać zarazę były bardzo ciekawe. W między czasie dowiedzieliśmy się wielu bardzo ciekawych informacji na temat życia czarodziejów w czasie wielkiej wojny. W tej części Richard Rahl stał się już 100% lordem Rahlem. Był w tej roli bardzo naturalny i przekonujący. Pojawienie się przyszłych małżonków Poszukiwacza i Matki Spowiedniczki było dość ciekawym, ale i irytującym pomysłem. Jeżeli chodzi o brata Richarda, to już na samym początku miałem do niego spory dystans, zwłaszcza jak cały czas było podkreślane jego podobieństwo do ojczulka Rahla. Jego po prostu nie można było lubić, lecz był bardzo ciekawą postacią w tym tomie. Co do dawnej znajomej Richarda, to była strasznie denerwująca, ale nie była niesympatyczna. Znienawidziłem ją dopiero gdy przed zaślubinami była tak okrutna dla Kahlan. Podobały mi się obie sceny z wiedźmą Shota. Jakoś bardzo lubię jej postać i całą otoczkę w okół niej. Gdy po zaślubinach nasze pary nowożeńców szykowały się do skonsumowania swoich małżeństw było już wiadomo jak się to dalej potoczy. Aż byłem zły na autora, że pokusił się o tak banalny wątek zamiany partnerów. Nie podobało mi się też to, że Richard tak potraktował Kahlan gdy drugi raz była z "Derfranem". Powinien być trochę mądrzejszy. Szkoda, że opis wnętrza Świątyni był taki ubogi w szczegóły. No ale mam nadzieję, że w następnych częściach jakoś uda się to nadrobić. Cały wątek Nathana i Verny były ciekawymi przerywnikami. Za to wątek Zedda i Ann był całkowicie niepotrzebny i zbędny. Końcowe sceny wieży czarodziejów były ciekawe. Naprawdę było mi żal Cary gdy samozwańczy arcykapłan ją torturował. Gdy Kahlan wyruszyła w poszukiwania księgi to się zastanowiłem czy ona miała prawo podróżować Sylfą. Ale to zależy jak się rozumie pozbawienie (a może zablokowanie) daru Matki Spowiedniczki. No i co najważniejsze Kahlan w końcu założyła swoją błękitną suknię która podkreślała jej piękne piersi :) Dobrze, że Richard nie zna języka BL :P

Było jeszcze wiele innych ciekawych momentów w ŚW, ale już i tak wystarczająco się rozpisałem :P

Tak więc zdecydowane i mocne 6.


Piszcie co chcecie, ja i tak uważam, że serial jest wypasiony :D HA!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 15 lut 2011, o 21:39  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 28 lip 2010, o 18:53
Posty: 73
Lokalizacja: Casterly Rock
Offline

Magdziak515 moze i Nadine była denerwująca ale ja ją bardzo polubiłem hehe.


HEAR ME ROAR!!!!!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 23 mar 2011, o 07:50  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 28 lip 2010, o 23:52
Posty: 1
Offline

Własnie jestm po lekturze Świątyni Wichrów.
Nie czytałem wcześniej zbyt wielu książek ale ta poprostu mnie rozwaliła.Właściwie nie zdawałem sobie sprawy z tego że książka może przynieść tyle emocji, smutku, przyśpieszonego bicia serca.Ta przyniosła, zdecydowanie 6.NIgdy wcześniej żadna książka nie sprawiła że czytałem niemal 8 godzin non stop :D .

Przejmująca scena śmierci Rainy, paskudny Drefan, wątek Nathana i Clarissy to wszystko niewątpliwe plusy.
Mnie jednak od początku sagi najbardziej interesował watek miłości głównych bohaterów.
I tu doznałem małego szoku z którego szczerze mówiąc nie mogę się do końca otrząsnąć.

Scena po zaślubinach kopnęła mnie w twarz i przeciągnęła po podłodze.Dlaczego?
W poprzednich częściach sagi na Richarda rzucono urok, Siostry kusiły go także w pałacu ale wytrwał.
A co zribiła Kahlan, Matka Spowiedniczka, nizkazitelna kobieta, która całe cztery tomy sagi powtarzała i dowodziła każdym czynem jak bardzo kocha Poszukiwacza.WCo zrobiła zaledwie kilka godzin po tym jak w myślach przysięgała wierność Richardowi. Wiem że trochę przesadzam, wyolbrzymiam. wiem że musiała odreagować, że "zostało jej tylko to" ,że w myślach była z Richardem (NIe tylko w myślach jak się okazało :D ), że duchem tak naprawdę go nie zdradziła, ale cała ta interpretacji Goodkinda mnie nie przekonuje.I jeszcze stwierdzenie Richarda że właściwie nie ma jej czego wybaczać a to on prosi o wybaczenie.

Strasznie mam mmieszane odczucia bo niby wszystko dobrze się skończyło. "W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz" ale sam nie wiem czy mam pędzić do księgarni po Dusze Ognia :D . Bo co znowu przez cały tom mam czytać jak to Kahlan bardzo kocha Richarda jaka to wspaniała miłość, jak to nigdy go nie zdradzi, nie wiem jakoś straciłem trochę motywację.

Może ktoś miał podobne odczucia?Jestem ciekaw waszej opinii
Pozdrawiam
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 8 kwi 2011, o 16:23  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 17:54
Posty: 148
Lokalizacja: miasto pod Poznaniem
Offline

Mario napisał(a):
Końcowe sceny wieży czarodziejów były ciekawe. Naprawdę było mi żal Cary gdy samozwańczy arcykapłan ją torturował.


Żal to mało powiedziane! Ja miałam ochotę "wejść" do książki, zabić go ale poprzedzając kres jego życia zadałabym mu niewyobrażalne i długie cierpienie! :twisted:

Przepraszam może ciut poniosły mnie emocje ;)


Jestem ulubienicą Lorda Rahla
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 8 kwi 2011, o 17:25  

Loduwa napisał(a):
Własnie jestm po lekturze Świątyni Wichrów.
Nie czytałem wcześniej zbyt wielu książek ale ta poprostu mnie rozwaliła.Właściwie nie zdawałem sobie sprawy z tego że książka może przynieść tyle emocji, smutku, przyśpieszonego bicia serca.Ta przyniosła, zdecydowanie 6.NIgdy wcześniej żadna książka nie sprawiła że czytałem niemal 8 godzin non stop :D .

Przejmująca scena śmierci Rainy, paskudny Drefan, wątek Nathana i Clarissy to wszystko niewątpliwe plusy.
Mnie jednak od początku sagi najbardziej interesował watek miłości głównych bohaterów.
I tu doznałem małego szoku z którego szczerze mówiąc nie mogę się do końca otrząsnąć.

Scena po zaślubinach kopnęła mnie w twarz i przeciągnęła po podłodze.Dlaczego?
W poprzednich częściach sagi na Richarda rzucono urok, Siostry kusiły go także w pałacu ale wytrwał.
A co zribiła Kahlan, Matka Spowiedniczka, nizkazitelna kobieta, która całe cztery tomy sagi powtarzała i dowodziła każdym czynem jak bardzo kocha Poszukiwacza.WCo zrobiła zaledwie kilka godzin po tym jak w myślach przysięgała wierność Richardowi. Wiem że trochę przesadzam, wyolbrzymiam. wiem że musiała odreagować, że "zostało jej tylko to" ,że w myślach była z Richardem (NIe tylko w myślach jak się okazało :D ), że duchem tak naprawdę go nie zdradziła, ale cała ta interpretacji Goodkinda mnie nie przekonuje.I jeszcze stwierdzenie Richarda że właściwie nie ma jej czego wybaczać a to on prosi o wybaczenie.

Strasznie mam mmieszane odczucia bo niby wszystko dobrze się skończyło. "W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz" ale sam nie wiem czy mam pędzić do księgarni po Dusze Ognia :D . Bo co znowu przez cały tom mam czytać jak to Kahlan bardzo kocha Richarda jaka to wspaniała miłość, jak to nigdy go nie zdradzi, nie wiem jakoś straciłem trochę motywację.

Może ktoś miał podobne odczucia?Jestem ciekaw waszej opinii
Pozdrawiam


Ja sie z Toba zgadzam w 100 procentach. Fajnie, ze ktos poruszył ten temat. Normalnie myślałam, że wyjdę z siebie jak to czytałam i też straciłam trochę motywację. Z jednej strony to było niby usprawiedliwione, ale bardzo słabo usprawiedliwione, ale dla mnie to był i tak cios :P Nie przesadzasz, też byłam zdziwiona i nie podobalo mi się to. Tak trochę zajechało hipokryzją. Niby desperacja Kahlan itp, ale no z całym szacunkiem.... to po pierwsze nie w jej stylu, nie taką Kahlan poznaliśmy. A dwa to chyba jednak troche za malo czasu bylo, zeby tak reagowala MIMO WSZYSTKO.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 9 maja 2011, o 18:43  
Łowca
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 17:01
Posty: 30
Offline

5, Kahlan strasznie denerwująca, jak wbrew Richardowi dostała sie do tego czarodzieja.. Co ona sobie myśli?

z jednej strony fajnie by było jakby zachował wiedze ale z drugiej co by było dalej skoro każdego by zabijał jednym ruchem ręki :D (Drefana np)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 27 maja 2011, o 22:49  
D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 21 maja 2011, o 18:03
Posty: 102
Lokalizacja: Warszawa Wawer
Offline

Świetna, choć denerwowała mnie bezradność bohaterów


"Jeśli chcesz wbić wrogowi nóż w plecy, najpierw musisz podejść wystarczająco blisko"
Verna Sauventreen
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 18 cze 2011, o 15:37  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 17:54
Posty: 148
Lokalizacja: miasto pod Poznaniem
Offline

MordSith napisał(a):
Loduwa napisał(a):
Własnie jestm po lekturze Świątyni Wichrów.
Nie czytałem wcześniej zbyt wielu książek ale ta poprostu mnie rozwaliła.Właściwie nie zdawałem sobie sprawy z tego że książka może przynieść tyle emocji, smutku, przyśpieszonego bicia serca.Ta przyniosła, zdecydowanie 6.NIgdy wcześniej żadna książka nie sprawiła że czytałem niemal 8 godzin non stop :D .

Przejmująca scena śmierci Rainy, paskudny Drefan, wątek Nathana i Clarissy to wszystko niewątpliwe plusy.
Mnie jednak od początku sagi najbardziej interesował watek miłości głównych bohaterów.
I tu doznałem małego szoku z którego szczerze mówiąc nie mogę się do końca otrząsnąć.

Scena po zaślubinach kopnęła mnie w twarz i przeciągnęła po podłodze.Dlaczego?
W poprzednich częściach sagi na Richarda rzucono urok, Siostry kusiły go także w pałacu ale wytrwał.
A co zribiła Kahlan, Matka Spowiedniczka, nizkazitelna kobieta, która całe cztery tomy sagi powtarzała i dowodziła każdym czynem jak bardzo kocha Poszukiwacza.WCo zrobiła zaledwie kilka godzin po tym jak w myślach przysięgała wierność Richardowi. Wiem że trochę przesadzam, wyolbrzymiam. wiem że musiała odreagować, że "zostało jej tylko to" ,że w myślach była z Richardem (NIe tylko w myślach jak się okazało :D ), że duchem tak naprawdę go nie zdradziła, ale cała ta interpretacji Goodkinda mnie nie przekonuje.I jeszcze stwierdzenie Richarda że właściwie nie ma jej czego wybaczać a to on prosi o wybaczenie.

Strasznie mam mmieszane odczucia bo niby wszystko dobrze się skończyło. "W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz" ale sam nie wiem czy mam pędzić do księgarni po Dusze Ognia :D . Bo co znowu przez cały tom mam czytać jak to Kahlan bardzo kocha Richarda jaka to wspaniała miłość, jak to nigdy go nie zdradzi, nie wiem jakoś straciłem trochę motywację.

Może ktoś miał podobne odczucia?Jestem ciekaw waszej opinii
Pozdrawiam


Ja sie z Toba zgadzam w 100 procentach. Fajnie, ze ktos poruszył ten temat. Normalnie myślałam, że wyjdę z siebie jak to czytałam i też straciłam trochę motywację. Z jednej strony to było niby usprawiedliwione, ale bardzo słabo usprawiedliwione, ale dla mnie to był i tak cios :P Nie przesadzasz, też byłam zdziwiona i nie podobalo mi się to. Tak trochę zajechało hipokryzją. Niby desperacja Kahlan itp, ale no z całym szacunkiem.... to po pierwsze nie w jej stylu, nie taką Kahlan poznaliśmy. A dwa to chyba jednak troche za malo czasu bylo, zeby tak reagowala MIMO WSZYSTKO.

tak trochę przesadziła. Trochę?!!! Byłam na nią wściekła. To był szok. Ja też otrzymałam taki cios. Bolało :(


Jestem ulubienicą Lorda Rahla
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 8 gru 2011, o 12:00  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Ten tom oceniam na 6! Drugi mój ulubiony tom na równi z KŁ.

Bardzo poruszyła mnie kwestia moru. Ogólnie nie lubię tego typu historii, ale w tym wypadku, po prostu rzewnie ryczałam przez wiele, wiele stron. Historie tych dzieci umierających.. Makabra! Później Raina, jej pożegnanie z wiewiórką... też ryczałam. Oj TG w tym tomie mocno się uwziął na moje emocje :) Ale ja to traktuje jako plus, bo ciężko u mnie książką wywołać takie emocje.
Następnie kwestia zakończenia. O tak! Nareszcie ślub :D :D :D

A co do kwestii zdrady Kahlan... powiem jedno, nie spodziewałam się że to Richard, nie Drefan, ale nie trafiło mnie to tak bardzo. Spojrzałam na to bardziej iż Kahlan uczyniła swój obowiązek. Wiadomo jaka była obowiązkowa, tego ją matka nauczyła. Po pierwszym razie nic się nie stało, więc Kahlan zaczęła rozmyślać dlaczego, wpadła na taki pomysł nie inny. Zrobiła to by Richard mógł uratować świat przed morem, nie żeby zdradzić Richarda. Wszelkie jej rozważania, były po to żeby się do tego zmotywować, usprawiedliwić się przed sobą bo dla niej też to była zdrada.
Bardziej mnie wkurzył Richard, jak ją odrzucił. Było to bardzo chamskie, nie spodziewałam się tego po nim. Już nie na tym etapie, wrócił do zranionego dziecka z KŁ. Jak mogło nawet przez myśl mu nie przelecieć że ona MUSIAŁA to zrobić? A chyba kochał ją również za to że była Matką Spowiedniczką, co implikuje obowiązkowość...
Nie bronie Kahlan bo ją lubie. Irytowała mnie straszliwie w całej sadze (no może poza kończącą trylogią), ale akurat ten jej czyn był bardziej prawdziwy, niż jej brak zaufania do daru Richarda (patrz początek DO i historia z kurą...).


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 8 lip 2012, o 10:43  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 5 lip 2012, o 10:19
Posty: 56
Offline

-Daje 5 tej książce .
-Czemu aż 5?
-Ponieważ podobało mi sie odkrywanie zarówno Wierzy Czarodzieja , jak i czasów z przeszłości , 3000 lat temu umieli sie z magią nieźle zabawić :P .
-No to czemu tylko 5?
-Mało było na temat Świątyni Wichrów :( . Wogóle tyle w MP jest bibliotek , magicznych przedniotów , zakamarków Wieży Czarodzieja i Świątyni Wichrów o których Terry pisze tylko tyle o ile... A dodatkowo nie podobał mi sie wątek z zabijaniem prostytutek przez Drefana . Bo jak to tak , wielki Lord Rahl , który ma na głowie Imperialny Ład , zaraze i kilka pomniejszych spraw ma sie interesować , zwykłymi morderstwami ? Po za tym nie lubie kryminałów :D .


Masz wolną wolę , możesz kochać lub zabić
Wybrać śmierć lub życie , miłość lub nienawiść

Mezo - Kochaj albo giń
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 2 mar 2013, o 11:09  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 2 mar 2013, o 10:30
Posty: 26
Offline

6. Bardzo fajny motyw z tą epidemią.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 22 kwi 2013, o 18:00  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 17 lut 2013, o 23:41
Posty: 7
Offline

dałem 5
- fajny tom akcja fajnie sie rozwijała.
ale 6 nie dam bo jeszcze nie przeczytałem wszystkich tomów
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 19 paź 2013, o 22:58  
Avatar użytkownika

Mściwa
Dołączył(a): 24 sie 2013, o 20:44
Posty: 171
Lokalizacja: Oława/ Wrocław
Offline

zdecydowanie 6 :) Pojawienie się brata Richarda, dużo się działo, Świątynia Wichrów oraz napięcie


"Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody."

"Możesz zniszczyć tych, co mówią prawdę, lecz prawdy nie zniszczysz."

"Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 30 mar 2014, o 15:20  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 18 mar 2014, o 21:09
Posty: 13
Offline

Pewna 6, jedna z Wielkiej Trójki. ''Mocowali się jak dzieciaki i kulali w błocie'' i tak potem ''Pierwszy Czarodziej Midlandów i Ksieni Sióstr Światła zostali sprzedani w niewolę za kilka koców i dwie kozy?!'' :lol: Inne zalety to oczywiście zaraza, wróg którego nie można normalnie zabić czy oszukać. Zabiera ze sobą wszystko, dzieci, dorosłych, całe rodziny. Także postać Drefana ciekawie opisana.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Świątynię Wichrów"?
PostNapisane: 9 maja 2014, o 17:56  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 3 maja 2014, o 15:26
Posty: 11
Offline

To chyba mój ulubiony tom. Ale daje 5. Wnerwia mnie że ci dobrzy ostatecznie i tak są sobie wierni na końcu. W moim mniemaniu ta miłość jest zbyt idealna aż nieludzka przynajmniej ze strony Richarda bo Kahlan zachowuje się bardziej realistycznie.
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL