Teraz jest 23 paź 2017, o 16:07



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
1 0%  0%  [ 0 ]
2 0%  0%  [ 0 ]
3 0%  0%  [ 0 ]
4 3%  3%  [ 3 ]
5 12%  12%  [ 11 ]
6 85%  85%  [ 77 ]
Liczba głosów : 91
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 26 wrz 2010, o 20:27  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

Ja dałam 6 za :
- Nawrócenie się Nicci
- Za to co Richard zrobił dla Altur'rang
- Za słowa wypowiedziane przez Warrena : - Pocałuj mnie póki jeszcze żyję. I nie opłakuj końca, ale pomyśl, jakie piękne życie mieliśmy. Pocałuj mnie, moja miłości.
( płacze za każdym razem gdy to czytam )
Zdecydowanie 6!! :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 26 wrz 2010, o 23:15  

Ja jeszcze musze dodac ze bardzo mi sie podobala sielanka w górach i opisy walki. Po prostu niesamowite. Jak Kahlan z wojskiem robila wypady na Ład to wstrzymywalam oddech.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 27 wrz 2010, o 19:49  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 17 wrz 2010, o 15:06
Posty: 216
Lokalizacja: Hrubieszów
Offline

Tak wypady Kahlan do obozu Ładu to jest coś dla mnie :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 5 paź 2010, o 23:37  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 29 maja 2010, o 19:52
Posty: 4
Offline

Nie lubię Nicci - Ani w tej części ani w kolejnych w których staje się przyjaciółką Richarda.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 6 paź 2010, o 22:51  

Czemu jej nie lubisz Julie?
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 10 paź 2010, o 16:21  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 10 paź 2010, o 16:00
Posty: 27
Lokalizacja: Sandomierz
Offline

Niedawno skończyłam czytać "Nadzieję pokonanych" i muszę przyznać, czym potwierdzę wypowiedzi większości wypowiadających się, że była to w moim odczuciu najlepsza część serii do tej pory. Świetnie ukazane wartości wszystkich bohaterów, szczególnie Richarda i Kahlan. Wielokrotnie wzruszałam się czytając. Książka bezapelacyjnie zasługuje na 6. :)
______________
"Możemy być tylko tym, kim jesteśmy, nikim mniej i nikim więcej."


"Umysł nie jest książką, którą można otworzyć i przeczytać."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 10 paź 2010, o 21:13  

Tak ta książka jest po prostu przepiękna, nie ma w niej czegoś co by mi się nie spodobalo. Co mi się ostatnio jeszcze nasunęło... że ta część dała mi jeszcze wiarę w to, że dobrocią można wiele zmienić. Nawet w beznadziejnej sytuacji.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 27 lis 2010, o 22:32  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 30 mar 2010, o 19:35
Posty: 110
Lokalizacja: Wrocław
Offline

6. Jak do tej pory najlepsza część którą czytałam. Była po prostu... Magiczna. :)


"Baśń nie jest tylko opowieścią dla dzieci. Wręcz przeciwnie. W baśni ujawniają się wszystkie podstawowe prawa rządzące światem dorosłych." J.R.R.Tolkien
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 28 lis 2010, o 21:45  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 30 mar 2010, o 16:50
Posty: 22
Lokalizacja: Tarnów
Offline

6-najlepsza część całej serii.


Uśmiech to magia. Powstaje z niczego,a potrafi zdziałać cuda.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 2 gru 2010, o 18:03  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 17:54
Posty: 148
Lokalizacja: miasto pod Poznaniem
Offline

6 6 6 i jeszcze raz 6
za wszystko !!!!
ale płakałam przy agonii i smierci Warrena
to co zrobił dla Holly było piękne... oraz tak jak magdziak wylałam łzy przy słowach Warrena do Verny


Jestem ulubienicą Lorda Rahla
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 27 gru 2010, o 11:29  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 6 kwi 2010, o 09:45
Posty: 226
Lokalizacja: Warszawa
Offline

julie20 napisał(a):
Nie lubię Nicci - Ani w tej części ani w kolejnych w których staje się przyjaciółką Richarda.


Ja też nie lubię Nicci, strasznie mnie wkurza.


...jesteś idiotą? nie, marzycielem...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 27 gru 2010, o 18:25  

A ja ją lubię i to nawet bardzo, bo jest dzielna a jednocześnie taka krucha tak naprawdę. W ogóle lubię jej postać. I to jej przeobrażenie w "NP", po prostu niewiarygodne.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 30 gru 2010, o 02:44  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 21:07
Posty: 29
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Offline

Jak najbardziej zasłużone 6
Jak Nicci zabrała Richarda to się wnerwiłem - bo w końcu Kahlan i Richard tak na prawdę nie mieli jeszcze dużo czasu dla siebie ( nie wiem może za miękki jestem ;P )
Natomiast kiedy Richard rzeźbił "życie" to było coś wspaniałego - nie mogłem się oderwać...


Wszystko co robimy ma początek w naszych marzeniach...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 30 gru 2010, o 11:25  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

Hm... I tu miałbym problem z ocenieniem tej książki.

Na początku, po przeczytaniu najpozytywniejszych ocen, nie wydała mi się niczym specjalnym. Owszem, bardzo ciekawe życie Richarda i Kahlan, ale bez rewelacji. Później Nicci - przyznaje ciekawe, ale po prostu tysiąc setna sytuacja bez wyjścia, jake widzieliśmy już wiele razy w MP. Potem, podświadomie chyba oczekując czegoś podobnego do podróży Richarda z Verną, znowu nie byłem zainteresowany fabułą tak bardzo.

Następne rodziały to tylko dłużyzna, dłużyzna, dłużyzna. Czasem sięgało się po lekturę tak ciężko jak po trzeci tom. W końcu fabuła zaczęła przyciągać, gdy Richard - nie burząc niczego - i tak znalazł sens do życia i zaczął wyrażać swoją filozofię, pracując po swojemu. Potem już poszło gładko - 5 godzin i po lekturze :D
Zakończenie faktycznie epickie, dosyć nawet niewyobrażalne [ ale po to są książki fantasy ;) ] i w końcu końcówka napisana odpowiednio, nie zaś skrócona do paru stron ;)

Tak więc w całokształcie świetny tom.


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 30 gru 2010, o 12:50  

Jeden z 3 najlepszych tomów moim zdaniem i daje oczywiście 6 :D
Przede wszystkim podobało mi się to jak Goodkind ukazał filozofie Obiektywistyczną,
również bardzo pięknie oddał zagrożenia i realia dzisiejszego świata w postaci IŁ i Starego Świata. No i to rzeźbiarstwo Richarda te opisy wszystkie po prostu cudowne :D Uwielbiam tą książkę :D
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 2 sty 2011, o 12:25  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 19 mar 2010, o 18:04
Posty: 24
Lokalizacja: Poznań
Offline

Widzę, że nie jako jedyna dałam 6 :) "Nadzieja pokonanych" jak dotąd najbardziej mi się spodobała. Poruszyła mnie ta część do głębi i z wielką chęcią przeczytam ją zapewne jeszcze nie raz :) Niesamowicie odkrywało się prawdziwą Nicci, a postępowanie Richarda... jeszcze lepsze! Moment odsłonięcia posągu i objawienie ludzi na jego widok także był cudowny.


Maître Rahl nous guide, Maître Rahl nous protège.
A sa lumière, nous nous épanouissons,
Dans sa bienveillance nous nous réfugions.
Devant sa sagesse nous nous inclinons,
Nous existons pour le servir et nos vies lui appartiennent.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 7 sty 2011, o 13:15  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 6 kwi 2010, o 09:45
Posty: 226
Lokalizacja: Warszawa
Offline

adambarte napisał(a):
Jak najbardziej zasłużone 6
Jak Nicci zabrała Richarda to się wnerwiłem - bo w końcu Kahlan i Richard tak na prawdę nie mieli jeszcze dużo czasu dla siebie...


Ja też się wkurzyłam, 4 tomy, a oni nawet miesiąca sami nie przeżyli, ciagle coś i Cara na głowie i jak już miało się to stać przyszła Siostra Mroku i go porwała. Jednak ja na miejscu Kahlan od razu pojechałabym za nimi.


...jesteś idiotą? nie, marzycielem...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 7 sty 2011, o 16:04  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

karolina napisał(a):
Ja też się wkurzyłam, 4 tomy, a oni nawet miesiąca sami nie przeżyli, ciagle coś i Cara na głowie i jak już miało się to stać przyszła Siostra Mroku i go porwała. Jednak ja na miejscu Kahlan od razu pojechałabym za nimi.


He he, i byś zepsuła całą szansę na wolność ;)


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 7 sty 2011, o 18:32  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 12 lis 2010, o 10:48
Posty: 25
Lokalizacja: Mazury
Offline

A mi w NP czegoś brakowało. Denerwowały mnie sceny, gdzie Nicci opowiadała o ideach Imperialnego Ładu lub odgrywała słodką małżonkę, a Richard normalnego prostego chłopa. Na dodatek pod koniec magicznie zjawiły się Kahlan z Carą. W porównaniu z ŚW wypadła gorzej, ale nie jest tak źle. Daję 5.


Sometimes I tremble
Like a little child
That faces morning
With a broken smile
Sometimes I crumble
When the shades unfurl
Sometimes I feel that
I could rule the world
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 24 sty 2011, o 19:16  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 10 maja 2010, o 19:16
Posty: 19
Offline

Oczywiście 6 :D
Opisy spokojnego życia Richarda, Kahlan i Cary w chatce początkowo mnie nudziły,lecz gdy w akcję wkroczyła Nicci ze swoim zaklęciem macierzyńskiego zespolenia, od razu wiedziałam, że będzie to wyjątkowa część serii (jak każda inna z MP ;) ) Zirytował mnie fakt, że znowu Richard musi opuścić Kahlan,a jakby tego było mało, zostawić swój miecz :evil:
Ale potem humor poprawiły mi kolejne rozdziały, a w nich- opisy scen bitewnych( zwłaszcza pomysł ze szkłem przypadł mi do gustu :) ), odkrycie talentu Richarda do rzeźbiarstwa i jego fenomenalne "ŻYCIE"( i ten unikalny zwrot "Nie zawiedź mnie dziś, ostrze" :D "), barwna postać Nicci ( opis jej dzieciństwa wiele wyjaśnił, chociaż jej skrajne zasady i usiłowanie zmuszenia Richarda do katorżniczej pracy i wykończenia psychicznego mnie denerwowało). Duży plus za wątek miłości Cary i generała Benjamina, choć w tym wypadku mogłoby być więcej szczegółów :D Bardzo podobał mi się ślub Verny i Warrena, ale potem... śmierć Warrena bardzo mnie zasmuciła. :cry: I zaskoczyła. Znowu płakałam... Eh ta moja wrażliwość... ;)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 24 sty 2011, o 20:47  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 20 sty 2011, o 18:35
Posty: 4
Lokalizacja: Płońsk
Offline

Zdecydowanie +6 niedawno czytałem.


,,Nie żałuj umarłych. Żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 3 kwi 2011, o 20:37  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 24 mar 2011, o 21:15
Posty: 4
Offline

Gdyby było, to dałabym 7 :D
Jest to najlepsza z wszystkich części. Kocham tą książkę, a szczególnie moment kiedy Nicci patrzy na rzeźbę Richarda i opisana jest jej wewnętrzna walka między tym czego ją wyuczono, a co przedstawiał posąg. :D


"Bądź dumny z tego, że podejmowałeś dobre decyzje."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 27 maja 2011, o 22:55  
D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 21 maja 2011, o 18:03
Posty: 102
Lokalizacja: Warszawa Wawer
Offline

Takie oderwanie od wojny z Jagangiem (mimo wszystko!), jak Filary Swiata, tyle co ciekawa :) .


"Jeśli chcesz wbić wrogowi nóż w plecy, najpierw musisz podejść wystarczająco blisko"
Verna Sauventreen
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 8 lip 2012, o 10:51  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 5 lip 2012, o 10:19
Posty: 56
Offline

W tym tomie wreszcie sie doczekałem tego na co sie od jakiegoś czasu zanosiło . Czyli konfrontacji wojsk . JEdnak czegoś mi tu zabrakło , z tego powodu 5


Masz wolną wolę , możesz kochać lub zabić
Wybrać śmierć lub życie , miłość lub nienawiść

Mezo - Kochaj albo giń
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 22 sty 2013, o 20:07  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 07:03
Posty: 135
Lokalizacja: Kłodzko
Offline

Zdecydowanie 6. Bardo dokładnie opisanie nauk Ładu jak mocno w nie wierzono i jak ludziom w Altur' Rang zależało na wolności. Opis Nicci tego co jej siedziało w głowie cały czas przekonanie że Ład to jedyne wybawienie na tym świecie a tu taka przemiana i pomoc w odzyskaniu wolności, również opisy walki Imperium D'ahary z Imperialnym Ładem bardzo mi się podobały. Pod koniec książki gdy ją czytałem byłem pod taką presją jak bym był tam i ogłosił się wolnym człowiekiem.


"Gry łączą, a nie dzielą"

ASKET - Antyterrorystyczny, Stabilny, Krwawy Ewentualnie Tarczownik
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 2 mar 2013, o 11:22  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 2 mar 2013, o 10:30
Posty: 26
Offline

6. Bardzo fajna próba obrony ze strony zjednoczonej armii Midlandów i D'Hary. Jednakże na wielki plus w tej książce zasługuje postawa Richarda, który w taki prosty sposób ukazał ludziom piękno życia i tym samym wpoił w nich, że warto o nie walczyć. Sytuacja polityczna i ekonomiczna w Altur'Rang bardzo przypominała mi wydarzenia w krajach, które wyzwoliły się spod władz komunistycznych w Europie.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 3 mar 2013, o 23:34  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 3 mar 2013, o 18:52
Posty: 17
Lokalizacja: Jaworzyna Śląska
Offline

6
Najlepsza część sagi.
Richard i Kahlan z Carą na wakacjach w lasach Westlandu
Świetnie wykreowana postać Nicci, zimna, wyrachowana s..a oczywiście proszę traktować to jako komplement pod jej adresem
Porwanie R przez Nicci i opis ich życia w starym świecie i stosunków tam panujących
Dowodzenie przez Kahlan armią imperium D'hary i walki z imperialnym ładem
Śmierć Warrena
Przemiana Nicci, dobrze że Terry nie pozbawił jej wszystkich cech i jeszcze w następnych tomach będziemy mieli z tym aspektem Nicci do czynienia tz. Panią Śmierci
Spotkanie Kahlan i Richarda w starym świecie, wszystko dobrze się skończyło.
Według mnie jest to najlepsza część sagi, zawiera wszystko czego brakuje w innych tomach, tutaj autorowi udało się to zebrać i przedstawić wszystko w jednej książce. W innych czytając zawsze miałem pewien niedosyt lub się nudziłem, jednak NP to prawdziwy majstersztyk.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 26 maja 2013, o 14:06  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 25 maja 2013, o 13:49
Posty: 10
Lokalizacja: Pałac Ludu, D'Hara
Offline

Zgadzam się całkowicie z waszymi opiniami i daję 6. :D Dodam jeszcze ze najbardziej podobało mi się, gdy ci wszyscy ludzie z Altur'rang, po ujrzeniu posągu Richarda zrozumieli, że ich życie jednak jest coś warte, no i Nicci przeszła na dobrą stronę :D


"Nikt z was nie musi klękać ani przede mną, ani przed nikim innym. Wasze życie należy tylko do was. Powstańcie i przeżyjcie je."


"Nie istnieje czyste dobro ani czyste zło, a przede wszystkim w człowieku. I najlepsi z nas mają a na sumieniu niegodziwe myśli czy uczynki, i w najgorszych drzemie jakaś cnota. Przeciwnik nie popełnia niecnych uczynków dla nich samych. Zawsze ma jakiś powód, który w jego oczach stanowi usprawiedliwienie."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 30 mar 2014, o 15:39  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 18 mar 2014, o 21:09
Posty: 13
Offline

Jedna z Wielkiej Trójki, więc 6. Pięknie opisane momenty gdy Kahlan, Richard i Cara mieszkali w górach. Postać Nicci była bardzo interesująco opisana. Kobieta, która jest pełna woli życia ukrywa to pod maską wielkiej obojętności. Jest nazywana królową niewolnicą. Musiała, bo przecież inaczej by w ogóle oszalała z Jagangiem. Okropnie smutne, ale na szczęście spotkała Richarda, a co za tym idzie wiara w odzyskanie prawdziwej siebie. Ogromną zaletą tego tomu jest moment odsłonięcia rzeźby i to jakie miała oddziaływanie na wszystkich ludzi.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Nadzieję pokonanych"?
PostNapisane: 12 mar 2016, o 21:15  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 12 mar 2016, o 21:10
Posty: 1
Offline

Najlepsza powieść tego cyklu. Daję WIELKIE 6
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL