Teraz jest 10 kwi 2021, o 22:11



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
1 0%  0%  [ 0 ]
2 6%  6%  [ 3 ]
3 13%  13%  [ 7 ]
4 23%  23%  [ 12 ]
5 38%  38%  [ 20 ]
6 19%  19%  [ 10 ]
Liczba głosów : 52
Autor Wiadomość
 Tytuł: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 2 mar 2010, o 23:34  
Avatar użytkownika

Slide
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 13:26
Posty: 185
Lokalizacja: Gdańsk
Offline

Skala sześciostopniowa. 1 jest oceną najniższą, a 6 - najwyższą. Zapraszam do wyrażania swojej opinii na temat tej książki.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 3 mar 2010, o 09:24  
Filar Świata
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 11:53
Posty: 885
Offline

6, bo to super książka


Pozdrawiam wszystkich :D
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 4 mar 2010, o 18:36  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 15:26
Posty: 90
Lokalizacja: Nowy Sącz
Offline

5 - za Slide'a i pomysł na bandakarską rasę.


there's a light inside us all, it only shines - shines as bright as we are.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 4 mar 2010, o 19:11  
Avatar użytkownika

Wiedźma
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 00:02
Posty: 447
Lokalizacja: miasto czarownic
Offline

Plus jest w tym, że to ostatni tom z Jennsen....co za szczęście! Minus i to ogromny za nagłe umniejszenie Kahlan - nie róbmy z niej kozy, którą Superman musi ratować i oczywiście daje radę, nawet pomimo że sam prawie umiera. Stanowczo nie!
2, bo i tego tomu mogłoby nie być. Dobrze, że jest wątek Kaja-Ranga - słodki smaczek.


I do believe in fairies! I do! I do!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 4 mar 2010, o 20:36  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 3 lut 2010, o 21:51
Posty: 200
Lokalizacja: Wrocław
Offline

4. Historia Bandakarczyków, ich prawa i wygnanie były świetne, Slide przerażał mnie bardziej niż Jagang, ale na końcu jak zwykle wystąpił nagły rozbłysk różowego światła i wszyscy żyli długo i szczęśliwie... Po cichu liczyłam na to, że Nicolas zostanie na dłużej, może nawet zastąpi Jaganga, który po tych kilku tomach dość mi się znudził. Slide jako czarny charakter miał zupełnie inne spojrzenie na świat, wszystko co robił chłodno kalkulował i traktował z dystansem. Bardzo ciekawa postać, szkoda, że na tak krótko...


Nea we wszystkich przypadkach: M: Nea, D: Nei, C: Nei, B: Neę, N: Neą, Msc: Nei, W: Neo ;]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 4 mar 2010, o 23:32  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:13
Posty: 186
Lokalizacja: Warszawa
Offline

5 bo od początku do końca czytałem stronę za stroną i nie miałem ochoty odkładać nawet na chwilę książki (w sumie jak większość z tego cyklu).
Mimo to nie podobało mi się zakończenie, w którym Richard dzięki darowi sporządza antidotum. Już lepiej by było gdyby recepta została znaleziona przez Ann/Nathana w krypcie, lub któreś z nich znało sposób przyrządzenia antidotum.

A Slide jako główny bohater negatywny niejako nie pasowałby do filozofii. Ale fakt trochę go mało było.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 5 mar 2010, o 16:04  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:33
Posty: 283
Lokalizacja: Gdynia
Offline

4!

Drażniło mnie to gadanie "Nic nie jest realne". Co za głupota. Co do sceny jak Richard sporządzał antidotum, totalna porażka. Co do Slida, spodobała mi się postać szkoda że było go tak mało.


"Mijam ich, jestem świadkiem naocznym.
Jak nie Hagel w windzie, to Platon w nocnym.
Kant wiezie mnie taksówką, Nietzsche mieszka w każdym bloku.
Świat jest pełen filozofów."
— Łona
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 6 mar 2010, o 11:13  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 21 lut 2010, o 16:53
Posty: 62
Lokalizacja: Olsztyn
Offline

3
Historia mnie nie przekonała. Ludzie z Bandakaru irytowali mnie, podobnie jaki podejście Jennsen do nich. Podzielam jedną z powyższych opinii- tej części mogłoby nie być (przynajmniej dla mnie :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 9 mar 2010, o 19:24  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

5(a własciwie to powinien być minus) no juz lepiej niz ostatnio ale jednak to nie do końca to co na poczatku. Fajny pomysł z wykorzystaniem ludzi bez magii przez Jaganga, kolejny plus za wypędzonych i za Kaja'Ranga. No i moj ulubiony fragment czyli uwalnianie Zedda i Adie z obozu Imperialnego Ładu. Ciekawa postacia również bł Slide (cała idea tworzenia magicznej broni z ludzi - kolejny plus) no ale niestety szybko go usmercono. Z drugiej jednak strony denerwujaca wrecz ideologia bandakarczyków czy tez przydługie przemowy przy których traciłem watek. no ale wyszło jak wyszło


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 16 mar 2010, o 18:20  
Strażnik granicy
Dołączył(a): 13 mar 2010, o 21:43
Posty: 60
Offline

Tom nie wybija się jakoś szczególnie pozytywnie i ustępuje najlepszym z serii (np Pierwszemu prawu... czy Świątyni Wichrów). Z drugiej strony plus za zdecydowaną poprawę po kiepskich moim zdaniem Filarach Świata. Ciekawa postać Slide'a, genialny fragment z uwalnianiem Zedda i Adie z obozu Ładu (cudo! :D). Momenty w Bandakarze jedne lepsze, drugie gorsze, generalnie zbyt wiele dłużyzn. Niezły finał, chociaż też bez cudów. Zasłużona czwórka.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 17 kwi 2010, o 23:23  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:30
Posty: 23
Offline

2. Ledwo przebrnęłam przez ten tom. Jedyne, co mi się w nim podobało, to aspekt magiczny. Wielka bariera, a za nią ludzie bez daru. Richard intuicyjnie korzystający ze swojej mocy... A Slide'a nie uważam za postać ciekawą. Wręcz przeciwnie, przeciwnik wymyślony na chwilę po to, żeby zapchać czas czytelnika. Albo po to, żeby Richard miał okazję rozwinąć swój dar bez uśmiercania postaci ważnych dla fabuły trylogii Chainfire...


I am grey
I stand between the candle and the star
We are grey
We stand between the darkness and the light
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 8 cze 2010, o 18:03  
Avatar użytkownika

Czarodziej Wojny
Dołączył(a): 26 maja 2010, o 16:09
Posty: 674
Lokalizacja: Gorzów
Offline

Ode mnie 5. Całkiem fajnie się czytało. Podobał mi się fragment, w którym Richard tłumaczy bandakarczykom dlaczego ich filozofia jest niewłaściwa - bardzo pouczające.


Sprzeczności nie istnieją. Kiedykolwiek myślisz, że masz do czynienia ze sprzecznością, sprawdź przesłanki. Odkryjesz, że jedna z nich jest fałszywa.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 29 cze 2010, o 09:15  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 28 mar 2010, o 09:14
Posty: 76
Lokalizacja: Białystok
Offline

Mam wrażenie, że TG lubi się rozpisywać o niczym. Bo dla mnie ten tom to była jedna wielka katorga. Te długie monologi Richarda strasznie przynudzały. Zero akcji, dopiero pod koniec coś się zaczęło dziać. Autor chyba już nie miał zbytnio pomysłów ciekawych i pisał byle co. Moja ocena to 2, tylko za Zedda i jego przygody i pomysł z zaćmieniem słońca.


Smoki istnieją. I nie próbuj się ze mną sprzeczać.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 3 lip 2010, o 11:44  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 07:18
Posty: 13
Offline

6. Skladnie napisany tomik przez ktory szybko przebrnąłem z zainteresowaniem.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 29 sie 2010, o 15:15  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 3 maja 2010, o 22:12
Posty: 33
Lokalizacja: Nowy Sącz
Offline

Daje 5. Zdecydowanie lepszy od FŚ ale strasznie irytowała mnie ta pokrętna filozofia Bandakarczyków. Najbardziej podobał mi się moment uwolnienia Zedda i Adie.


Jakiekolwiek byłoby źródło mojej głupoty, jeszcze się nie wyczerpało.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 16:17  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 24 sie 2010, o 17:41
Posty: 70
Lokalizacja: Bydgoszcz
Offline

4 Tom jakby na siłę (jak ktoś to już ładnie ujął ;) )

PLUSY:
- rozbudowa historii istnienia i pochodzenia filarów
- Nicholas dobra postać dlatego plus, jednak zbyt słabo rozbudowana
- wykorzystanie bandakarczyków do podbicia Wieży Czarodzieja
- ucieczka Zedda od IŁ

MINUSY:
- Kahlan - to głównie w tej części jest najbardziej wkurzającą osobą. Jakby TG chciał sprawić, żebyśmy wszyscy zechcieli w końcu jej usunięcia, co faktycznie dzieje się w następnym tomie
Cytuj:
nie róbmy z niej kozy, którą Superman musi ratować i oczywiście daje radę
kolejne trafne spostrzeżenie :D

- filozofia Bandakaru
- zbyt długie przemowy zwłaszcza Richarda, nużą strasznie
- przygotowanie antidotum przez Richarda - mocno naciągane, aczkolwiek nie niemożliwe ;)

Jasno widać, że to wstęp do trylogii Chainfire :)


Jest czas, w którym żyjesz.
Czas, w którym powinieneś żyć.
Ten czas może być magiczny, kiedy go przeżywasz.
Wiesz wtedy, że nigdy więcej nie zobaczysz takiego czasu
...a potem... któregoś dnia budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że to jednak nie twój czas
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 17 lis 2010, o 15:50  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 10 paź 2010, o 16:00
Posty: 27
Lokalizacja: Sandomierz
Offline

4. Bandakarczycy mnie irytowali filozofią 'to nie jest realne'; Jennsen też była jakaś denerwująca w tej części; Slide mi także wydawał się na początku bardziej przerażający niż Jagang i jednak pozostał niedosyt po tym z jaką łatwością dał się wykiwać, choć to też miało swoje przesłanie; co do antidotum, to myślę, że logiczniejsze się wydawało, że to jednak Nathan/Ann zna jakieś wyjście z sytuacji, bo w końcu spieszyli do Richarda przez pół książki, żeby mu pomóc, a to wyjście z darem 'dyktującym' przepis na antidotum był całkiem nieprzewidywalny i tak na pewno miało być, ale wydaje mi się trochę 'na odwal się'; wątek Kaja-Ranga bardzo trafiony, wydaje mi się, że najbardziej w całej części i za to 4. ;)


"Umysł nie jest książką, którą można otworzyć i przeczytać."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 30 gru 2010, o 12:54  

Tutaj odniosłem takie wrażenie obwijanie w bawełnę..
Miejscami bardzo mi sie podobała a miejscami strasznie nudziła ale ma wielki plus za kolejne filozoficzne przemyślenia tak wiec 5 :)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 31 gru 2010, o 18:35  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 17:54
Posty: 148
Lokalizacja: miasto pod Poznaniem
Offline

6... może z małym minusem
mój ulubiony fragment to uwalnianie Zedda i Adie to było po prostu świetne...


Jestem ulubienicą Lorda Rahla
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 9 sty 2011, o 21:46  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 21:07
Posty: 29
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Offline

Slide jak dla mnie jest super postacią i bardziej bym go widział w roli panabardzozłego...niż Jaganga.
Ogólnie tom całkiem dobry - mnie nie przerażały wypowiedzi Richarda bo bardzo je lubię - w każdym tomie. ( przemawiają do człowieka :D)
Natomiast to co najbardziej mnie wkurzało i co zresztą było powiedzianie to Kahlan. Matka Spowiedniczka jest moją ulubioną postacią głównie ze względu na to, iż jest zarówno delikatną piękną uczuciową kobietą a z drugiej strony silną i budzącą grozę Matką Spowiedniczką. A w tym tomie ta druga część jej osoby wyraźnie jest zmniejszona.
Od tego gorsze jest tylko zniknięcie Kahlan w następnych częściach...


Wszystko co robimy ma początek w naszych marzeniach...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 16 sty 2011, o 12:24  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 19 mar 2010, o 18:04
Posty: 24
Lokalizacja: Poznań
Offline

Daję 6 - szybko przeczytałam książkę z zapartym tchem, bardzo mnie wciągnęła. Chociaż mnie również jak niektórych denerwowało gadanie Bandakarczyków, ich "nic nie jest realne" oraz cała ta filozofia, ale to właśnie było ekscytujące, jak wpłynie na wszystkie zdarzenia, czy Richard ich przekona, czy oni przejrzą na oczy. Dla mnie nie była problemem postawa Kahlan. Od samego początku tego tomu z Richardem było coś nie tak i z mojej strony rozumiem w pełni, dlaczego Kahlan przez całą książkę tylko się martwiła i trudno jej było być cały czas silną Matką Spowiedniczką. Też bym tak zrobiła :P
Slide był interesującą postacią, choć było go mało, co jednak mi nie przeszkadzało. Zdążyłam go poznać w rozdziałach, w których był narratorem.
Zgodzę się z przedmówcami, że scena uratowania Zedda i Adie była rewelacyjna! Podobało mi się również, gdy Zedd musiał rozpoznawać przedmioty z Wieży Czarodzieja, jego obawy, że traci rozum, czy scena z zagubioną piłką córki.
Moment, gdy Ann poszła do Pałacu Ludu po Nathana i ją pojmał, a potem wypuścił, też był świetny :) Na prawdę, cała książka mi się podobała.

I poza tym - nie piszcie tu co będzie dalej, proszę :P bo teraz wiem, że Kahlan zniknie i tak mnie ciągnie, żeby przeczytać dalej, a tu sesja za pasem i nie mogę :( Straszne! Ale jak tylko się skończy, czytam dalej :)


Maître Rahl nous guide, Maître Rahl nous protège.
A sa lumière, nous nous épanouissons,
Dans sa bienveillance nous nous réfugions.
Devant sa sagesse nous nous inclinons,
Nous existons pour le servir et nos vies lui appartiennent.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 16 sty 2011, o 12:42  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

A mi się podobała filozofia "nic nie jest realne".

W realnym świecie, na wielu forach, w wielu grupach i tak dalej istnieje naprawdę taka filozofia i w przeciwieństwie do BI [ gdzie Goodkind chciał z pewnością się jej przeciwstawić i jakoś ośmieszyć ;) ] brzmi nawet całkiem sensownie. A przynajmniej nie da się jej tak prosto zaprzeczyć. Terry wyszedł zapewne jej naprzeciw, a zrobił to z dużym talentem i umiejętnościami i to należy docenić.

Slide - bardzo ciekawa postać. Zgadzam się z Wami, że jako czarny charakter byłby właściwy [ dorównywałby Rahlowi, a może i go przewyższał ], ale po przemyśleniach w tej akurat historii z jej fabułą, filozofią, jednak ktoś taki jak Jagang musi symbolizować wroga.

Richard jest tu już zupełnie kimś innym niż w I tomie, widzimy jego przemianę. Dużo gada, fakt, ale gada mądrze, więc nie szkodzi ;)
Jennsen mnie ani razu nie zirytowała, wręcz przeciwnie, bardzo lubię tę postać, zresztą nie czułem nic negatywnego do żadnego głównego bohatera w tym tomie.


Jedyny minus wg mnie to powtarzający się schemat ludzi, którzy w jakiś sposób popełniają błąd, zjawia się Richard, przedstawia swoją filozofię i odmienia ich. Wydaje mi się to trochę nieżyciowe, że ludzie tak od razu zmieniają całe swoje podejście pod względem przemowy, bądź innej filozofii, skoro przez całe życie myśleli inaczej. W realnym świecie takie coś zajęłoby chyba dłużej.


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 16 sty 2011, o 13:32  

Rutlawski napisał(a):
A mi się podobała filozofia "nic nie jest realne".

taa ma Ci się w niej co podobać :P

Rutlawski napisał(a):
Jedyny minus wg mnie to powtarzający się schemat ludzi, którzy w jakiś sposób popełniają błąd, zjawia się Richard, przedstawia swoją filozofię i odmienia ich. Wydaje mi się to trochę nieżyciowe, że ludzie tak od razu zmieniają całe swoje podejście pod względem przemowy, bądź innej filozofii, skoro przez całe życie myśleli inaczej. W realnym świecie takie coś zajęłoby chyba dłużej.

a co szybko ich przekonał? jak na taką sytuacje to i tak szło mu opornie :D
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 17 sty 2011, o 01:10  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 19 mar 2010, o 18:04
Posty: 24
Lokalizacja: Poznań
Offline

chris napisał(a):
a co szybko ich przekonał? jak na taką sytuacje to i tak szło mu opornie :D


Dokładnie ;) można było zrobić, że powiedział za pierwszym razem i od razu opadłyby im klapki z oczu. A było, że faktycznie Richard miał problem z przekonaniem ich. Czasem miałam wrażenie, że mu się nie uda, że zasady, które były wpajane Bandakarczykom od urodzenia, wezmą górę nad rozsądkiem. Więc zgadzam się z Chrisem, że nie poszło to Richardowi tak szybko - takie było moje wrażenie oczywiście.


Maître Rahl nous guide, Maître Rahl nous protège.
A sa lumière, nous nous épanouissons,
Dans sa bienveillance nous nous réfugions.
Devant sa sagesse nous nous inclinons,
Nous existons pour le servir et nos vies lui appartiennent.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 17 sty 2011, o 03:09  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

Może i poszło mu nie tak szybko, patrząc na to z logicznego punktu widzenia, ale wydaje mi się, że patrząc przez pryzmat takiego Bandakarczyka, który od dziecka był uczony, że nie można używać przemocy, że wszystko może być iluzją, poszło to zdecydowanie szybko.


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 17 sty 2011, o 03:12  

Rutlawski napisał(a):
Może i poszło mu nie tak szybko, patrząc na to z logicznego punktu widzenia, ale wydaje mi się, że patrząc przez pryzmat takiego Bandakarczyka, który od dziecka był uczony, że nie można używać przemocy, że wszystko może być iluzją, poszło to zdecydowanie szybko.

to była sytuacja ekstremalna, ludzie w takich sytuacjach czasami reaguje jeszcze szybciej :)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 17 sty 2011, o 03:25  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

Też prawda. W końcu widzieli działania Ładu w swoich wioskach.
Może też tak być, że większość aż wymiotowała swoimi zasadami, ale ktoś z zewnątrz musiał dać im zapałkę do podpalenia lontu ;)


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 17 sty 2011, o 04:21  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 19 mar 2010, o 18:04
Posty: 24
Lokalizacja: Poznań
Offline

Rutlawski napisał(a):
Też prawda. W końcu widzieli działania Ładu w swoich wioskach.
Może też tak być, że większość aż wymiotowała swoimi zasadami, ale ktoś z zewnątrz musiał dać im zapałkę do podpalenia lontu ;)


Na pewno działania Ładu miały w tym swoją zasługę, To, że wzięli im wszystkie kobiety musiało być szokujące. Co do "wymiotowania swoimi zasadami", to w końcu zdarzali się wcześniej Bandakarczycy, którzy przeciwstawiali się ich zasadom, ale zostali wypędzeni. Możliwe, że wielu z nich widziało, że ich zasady nie do końca są właściwe, ale nie chcieli sprzeciwiać się temu jawnie, aby ich nie wypędzono. A Richard zapoczątkował nowe myślenie wśród tego ludu, zapewne sami zastanawiali się mocno nad tym, konfrontując to z rzeczywistością, jaka ich spotkała. Przemoc im zadana, stała się czynnikiem sprawczym późniejszych decyzji.


Maître Rahl nous guide, Maître Rahl nous protège.
A sa lumière, nous nous épanouissons,
Dans sa bienveillance nous nous réfugions.
Devant sa sagesse nous nous inclinons,
Nous existons pour le servir et nos vies lui appartiennent.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 14 lut 2011, o 18:16  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 21 wrz 2010, o 21:07
Posty: 29
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Offline

Jak dla mnie potrzebowali Richarda jako kogoś kto wskaże im drogę do działania. Motywację to oni mieli bo przecież dlatego go szukali i obmyślili plan jak go zmusić by im pomógł.


Wszystko co robimy ma początek w naszych marzeniach...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Na ile oceniasz "Bezbronne imperium"?
PostNapisane: 28 lut 2011, o 17:02  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 6 sie 2010, o 16:47
Posty: 45
Offline

Rutlawski napisał(a):
A mi się podobała filozofia "nic nie jest realne".

W realnym świecie, na wielu forach, w wielu grupach i tak dalej istnieje naprawdę taka filozofia i w przeciwieństwie do BI [ gdzie Goodkind chciał z pewnością się jej przeciwstawić i jakoś ośmieszyć ;) ] brzmi nawet całkiem sensownie. A przynajmniej nie da się jej tak prosto zaprzeczyć.


Ależ da się. Coś istnieje niewątpliwie choćby tylko nasze własne ja - a skoro coś naprawdę istnieje to jest realne. Można co najwyżej dyskutować na temat tego czy to co widzimy jest realne i czy nie jesteśmy mózgami krewetek szprycowanymi amfetaminą przez inteligentne kalmary - to owszem jest jakaś możliwość. A oczywiście ideologia BI była z czapy wzięta (i Goodkind tu mocno przedobrzył - co zresztą w konstruowaniu ideologii wroga robi masowo) - większość ludzi na hasło "nic nie jest realne i pewne" wzięłoby się do rabowania, gwałtu i generalnego poróbstwa - kto przy zdrowych zmysłach budowałby przy takim podejściu ustrój komunistyczno-pacyfistyczny.

Rutlawski napisał(a):
który od dziecka był uczony, że nie można używać przemocy, że wszystko może być iluzją,


Bo jak wiadomo realnemu człowiekowi można dać po mordzie, a iluzji nie uchodzi, jeszcze się iluzja obrazi... Mój pies by załapał ewidentną lukę w tym rozumowaniu...


"Never compromise. Not even in the face of Armageddon" - Walter 'Rorschach' Kovacs

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać" - Herbert Achternbrusch

"Bóg jest, nawet jeśli go nie ma" - Emil Cioran

"Człowiek, jak każda małpa, jest zwierzęciem społecznym, a społeczeństwo rządzi się kumoterstwem, nepotyzmem, lewizną i plotkarstwem, uznając je za podstawowe normy postępowania etycznego.(...) To czysta biologia." - Carlos Ruiz Zafon
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL