http://forum.mieczprawdy.com.pl/

Na ile oceniasz "Pożogę"?
http://forum.mieczprawdy.com.pl/viewtopic.php?f=40&t=72
Strona 2 z 2

Autor:  Mord-Sith [ 18 cze 2011, o 19:43 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Pożogę"?

5
fajna część, tajemnicza. Żal mi było Richarda ,że nikt mu nie wierzy...
Z zapartym tchem czytałam jak Richard chce się poddać, ale gdy pojawiła się Nicci mogłam odetchnąć.
Cara pragnąca zginąć: niesamowite.. i smutne. Miałam łzy w oczach gdy to czytałam :(
Kiedy dowiedziałam się, że to Siostry Ulicia, Tovi, Cecyllia i Armina porwały Kahlan... byłam wstrząśnięta, spodziewałam się, że to Jagang znowu coś wymyślił. Jednak kiedy Siostry powiedziały do Kahlan, że jest: nikim, niewolnicą- moje uczucia gwałtownie się zmieniły szok zmienił się w oburzenie i złość. Miałam ochotę je wtedy zabić, udusić, rozszarpać na strzępy :evil:
Wielkim plusem tej części była Nicci. Jej postawa i przyjaźń która pomagała przetrwać najgorsze... Okazała się świetną przyjaciółką :)

Autor:  Daikin [ 3 lis 2011, o 22:19 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Pożogę"?

Szóstka. Trzyma w napięciu. W pewnym momencie miałem dziwne skojarzenie z książką Marcina Wolskiego "Pies w studni" i bardzo nie chciałem żeby potoczyła się właśnie tak jak to Wolski zrobił. Na szczęście Terry wymyślił ten czar. Świetny pomysł.
Do tego zakochana po uszy Nicci. Piękne.

Autor:  Maddie [ 15 maja 2012, o 15:57 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Pożogę"?

Po ciężkich w strawieniu Filarach Świata i już zdecydowanie lepszym Bezbronnym Imperium pojawia się Pożoga:) Tom mnie wkręcił. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy autor nie zrobi sobie z nas wszystkich żartu. Tak by zdecydowanie było gdyby Kahlan jednak nie istniała, a Richard wszystko sobie wymyślił. Zdecydowane plusy za Nicci w Altur'Rang. Aż się nasuwały skojarzenia z Kahlan wojującą z Imperialnym Ładem. Takie Panie chcę w Mieczu Prawdy "oglądać":) Poza tym oddanie Cary i Nicci mnie powalało. Świetne wejście Shoty (ta babeczka mimo wszystko budzi we mnie miłe uczucia), oddanie miecza, bestia i oczywiście siostrzyczki, które dawno tak nie namieszały. Tak się nawet zastanawiałam co się też z nimi stało. Byłam pewna, że coś knują z Opiekunem. Straszne było czytać o Kahlan kompletnie bezbronnej. Nie taki widok utkwił mi w głowie. Wkurzyłam się wręcz, że z "potęgi ducha" jaką była nagle wskoczyła w taką postać. Może lepiej by było gdyby w tym tomie się jednak nie pokazała. Dobrze, że Terry nie zapomniał o śmiesznych tekstach Cary - zawsze miło się to czyta:) Co do Richarda to niekiedy mnie irytował. Nic tylko Kahlan, Kahlan, gdzie jest Kahlan? Niezbyt często zastanawiał się co dzieje się z jego wojskiem. Na całe szczęście on jest magią przeciwko magii i miał dobre przeczucie.
Tom dostaje ... tadadam ... 6.

PS Tak nawiasem witam wszystkich, bo to mój pierwszy post:)

Autor:  Adrios [ 8 lip 2012, o 11:01 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Pożogę"?

Mi sie ten tom skojarzył z odcinkiem z pierwszej serii Miecza Prawdy w którym Richard zapadł w sen , w którym nigdy nie poznał Kahlan . Jak Richard po przebudzeniu usłyszał wycie i pomyślał że ma Miecz Prawdy przy sobie , chociaż go nie miał to byłem niemal pewien że to ten motyw ze snem . Wielki + to powrót Szkatuł Ordena do opowieści . Całość na 4 .

Autor:  Trendy [ 2 mar 2013, o 11:37 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Pożogę"?

6. Część, która cały czas trzyma w napięciu i jest zagadkowa co pozwala na myślenie czytelnikowi ;). Zastanawia mnie tylko postawa Shoty. Przez autora kreowana jest tako 'alfa i omega', wszechwiedząca a mimo wszystko obdarowuje go tylko pojedynczymi wskazówkami :p. Może i się mylę albo dowiem się w następnej części dlaczego tak się dzieje..

Autor:  nowakowski912 [ 15 cze 2020, o 12:55 ]
Tytuł:  Re: Na ile oceniasz "Pożogę"?

Oceniam pożogę na 4.

Strona 2 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/