Teraz jest 15 lis 2019, o 04:35



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 28 maja 2010, o 21:09  
Avatar użytkownika

Kapłan Kości
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 08:55
Posty: 246
Lokalizacja: Styków/radom
Offline

Impuls napisał(a):
karolina napisał(a):
Cytuj:
tabletki wczesnoporonne do 72 godzin chyba, mam mieszane uczucia, zawsze istnieje możliwość, że nie doszło do zapłodnienia zaraz pod stosunku, więc one tez mogą zapobiegać zamiast usuwać zarodek
zresztą zarodek jest w tak szczątkowej formie, że może tylko w tym jedynym przypadku można by dopuścić do takiej quasi-aborcji ;)

Z tym się nie zgodzę, gdyż nauka potwierdza, że jest się człowiekiem od chwili połączenia komórki rozrodczej męskiej i żeńskiej, czyli od chwili gdy "zarodek" ma już pełną pulę genów i dna... o byciu człowiekiem patrząc ze strony materialnej decyduje posiadanie pełnej puli Dna i genów, a nie wygląd zewnętrzny...


GG: 2486773 :D

Zaan waży już 91kg :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 29 maja 2010, o 12:29  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:54
Posty: 234
Lokalizacja: Kraków
Offline

ale jak pisałam wcześniej mogło jeszcze w tym czasie nie dojść do połączenia
plemniki mogą przetrwać w jajowodach kilka dni o ile się nie mylę ;)
z tym, że są to niestety tylko spekulacje czy w określonym przypadku doszło już do zapłodnienia czy nie
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 29 maja 2010, o 13:45  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:33
Posty: 283
Lokalizacja: Gdynia
Offline

Temat o aborcji i eutanazji(jakoś się wiąże z aborcją i jest zasadniczo podobny)można by zapoczątkować w nowym wątku. :P
Tutaj rozmawiamy na tematy kościoła.

Jedyne co mogę powiedzieć to jestem za aborcją i eutanazją. Czemu? Wydaje mi się to właściwe.

Eutanazja powinna być stosowana, aby skrócić cierpienia nieuleczalnie chorych. Męczenników błagających o śmierć, zachowując dumę nie mówią o bólu - nie przyznają się do niego, który towarzyszy im podczas męki. Gdyby mogli wybierać, na pewno sami zakończyliby swój żywot od zaraz. Poza tym, jeżeli człowiek decyduje o swoim życiu, dlaczego nie może decydować o swojej śmierci? Kurde, wydaje mi się to tak schematycznie nakreślone, jak 10 przykazań(Sorry Zaan, ale kurde nie pojmuję ich do dziś, są zbyt ogólne). Wnioskując z waszych wypowiedzi - każdy powinien decydować o swoim życiu i na nie zasługuje. Jedyna puenta w tym temacie, że również decyduje o końcu swojego żywotu. I mówiąc szczerze, jak patrzyłem na własnego dziadka który pół roku walczył z rakiem trzustki, męcząc się, uśmiechając się aby ukryć ból - jestem i zawsze będę za eutanazją. Nic mnie nie przekona do zmiany decyzji. Takie pojedyńcze tragedie, są na porządku dziennym.

Co do aborcji, hm, temat jest bardziej rozległy. Zaan rozumiem, że jesteś pacyfistą, niestety to nie uprawnia cię do decyzji kto powinien żyć i czy człowiek powinien żyć czy nie... Tak samo matki chcącej zapobiec ciąży. Skoro taki człowiek powinien żyć, powinien decydować również o sobie, swoich poglądach, tym w co zechce wierzyć itd.
Nasuwa mi się pytanie; Czemu chrzci się dzieci - noworodki? Czemu decydują rodzice? Czemu akurat wiara jest skonstruowana tak, że musi w zarodku konstruować swoich wyznawców? Czemu cała otoczka kościoła, nie pozwala - nie zastosuje się do norm nauki - jak to sam starałeś się wykazać, aby ukształtowany człowiek w pełni myślący mógł decydować o sobie? Chcenie być humanitarni - a tworzycie to czemu przeczycie. Nie rozumiem tego, nigdy nie zrozumiem. W mojej opinii jest to pardoks na globalną skale.

Smuci mnie to w takim stopniu, że przestaje wierzyć w ludzi - w to, że mogą coś zrobić, zmienić.

Przeprosiłbym za to jeśli cię uraziłem - twoją wiarę(to nie złośliwość, lecz normalne podejście - jeśli coś dla mnie nie istnieje, dlaczego powinienem to szanować? Ze względu na ludzi którzy w to wierzą? Zaan, wykaż, że szanujesz mnie jako gościa który stoi po drugiej stronie barykady - wtedy ja się zdobędę na szacunek dla twojej wiary - jako człowieka cię szanuje, jak każdego, bynajmniej w tej dyskusji), niestety mnie nikt nie przeprasza za to, że nie wierze(w większości przypadków mogliby mnie opluć, a rodzina kompletnie się odemnie odwrócić), więc nadszedł czas na podejście obiektywne do zaistniałej dyskusji.


"Mijam ich, jestem świadkiem naocznym.
Jak nie Hagel w windzie, to Platon w nocnym.
Kant wiezie mnie taksówką, Nietzsche mieszka w każdym bloku.
Świat jest pełen filozofów."
— Łona
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 29 maja 2010, o 15:44  
Filar Świata
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 11:53
Posty: 885
Offline

Ammon napisał(a):
Eutanazja powinna być stosowana, aby skrócić cierpienia nieuleczalnie chorych. Męczenników błagających o śmierć, zachowując dumę nie mówią o bólu - nie przyznają się do niego, który towarzyszy im podczas męki. Gdyby mogli wybierać, na pewno sami zakończyliby swój żywot od zaraz. Poza tym, jeżeli człowiek decyduje o swoim życiu, dlaczego nie może decydować o swojej śmierci? Kurde, wydaje mi się to tak schematycznie nakreślone, jak 10 przykazań(Sorry Zaan, ale kurde nie pojmuję ich do dziś, są zbyt ogólne). Wnioskując z waszych wypowiedzi - każdy powinien decydować o swoim życiu i na nie zasługuje. Jedyna puenta w tym temacie, że również decyduje o końcu swojego żywotu. I mówiąc szczerze, jak patrzyłem na własnego dziadka który pół roku walczył z rakiem trzustki, męcząc się, uśmiechając się aby ukryć ból - jestem i zawsze będę za eutanazją. Nic mnie nie przekona do zmiany decyzji. Takie pojedyńcze tragedie, są na porządku dziennym.

Przykro mi z powodu Twojego dziadka, ale zdarzają się przypadki, gdy ludzie nieuleczalnie chorzy i przeżywający męki zdrowieją i znów cieszą się pełnią życia. Gdyby w chwili załamania zdecydowali się na eutanazję, nigdy by nie powrócili do zdrowia, a ich bliscy do końca życia zadawaliby sobie pytanie, czy dobrze zrobili pozwalając na to i czy nie było jakiegoś ratunku

Ammon napisał(a):
Co do aborcji, hm, temat jest bardziej rozległy. Zaan rozumiem, że jesteś pacyfistą, niestety to nie uprawnia cię do decyzji kto powinien żyć i czy człowiek powinien żyć czy nie... Tak samo matki chcącej zapobiec ciąży. Skoro taki człowiek powinien żyć, powinien decydować również o sobie, swoich poglądach, tym w co zechce wierzyć itd.

Piszesz o tym, że Zaan nie jest uprawniony do decydowania czy człowiek powinien żyć czy nie, a zakładasz że matka chcąca aborcji je posiada. Bo jak inaczej nazwiesz to, że DECYDUJE O ŚMIERCI DZIECKA, MAŁEGO CZŁOWIEKA?


Pozdrawiam wszystkich :D
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 29 maja 2010, o 17:33  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:33
Posty: 283
Lokalizacja: Gdynia
Offline

Patiku napisał(a):
Ammon napisał(a):
Eutanazja powinna być stosowana, aby skrócić cierpienia nieuleczalnie chorych. Męczenników błagających o śmierć, zachowując dumę nie mówią o bólu - nie przyznają się do niego, który towarzyszy im podczas męki. Gdyby mogli wybierać, na pewno sami zakończyliby swój żywot od zaraz. Poza tym, jeżeli człowiek decyduje o swoim życiu, dlaczego nie może decydować o swojej śmierci? Kurde, wydaje mi się to tak schematycznie nakreślone, jak 10 przykazań(Sorry Zaan, ale kurde nie pojmuję ich do dziś, są zbyt ogólne). Wnioskując z waszych wypowiedzi - każdy powinien decydować o swoim życiu i na nie zasługuje. Jedyna puenta w tym temacie, że również decyduje o końcu swojego żywotu. I mówiąc szczerze, jak patrzyłem na własnego dziadka który pół roku walczył z rakiem trzustki, męcząc się, uśmiechając się aby ukryć ból - jestem i zawsze będę za eutanazją. Nic mnie nie przekona do zmiany decyzji. Takie pojedyńcze tragedie, są na porządku dziennym.

Przykro mi z powodu Twojego dziadka, ale zdarzają się przypadki, gdy ludzie nieuleczalnie chorzy i przeżywający męki zdrowieją i znów cieszą się pełnią życia. Gdyby w chwili załamania zdecydowali się na eutanazję, nigdy by nie powrócili do zdrowia, a ich bliscy do końca życia zadawaliby sobie pytanie, czy dobrze zrobili pozwalając na to i czy nie było jakiegoś ratunku


Ammon napisał(a):
Co do aborcji, hm, temat jest bardziej rozległy. Zaan rozumiem, że jesteś pacyfistą, niestety to nie uprawnia cię do decyzji kto powinien żyć i czy człowiek powinien żyć czy nie... Tak samo matki chcącej zapobiec ciąży. Skoro taki człowiek powinien żyć, powinien decydować również o sobie, swoich poglądach, tym w co zechce wierzyć itd.

Piszesz o tym, że Zaan nie jest uprawniony do decydowania czy człowiek powinien żyć czy nie, a zakładasz że matka chcąca aborcji je posiada. Bo jak inaczej nazwiesz to, że DECYDUJE O ŚMIERCI DZIECKA, MAŁEGO CZŁOWIEKA?[/quote]

Źle mnie zrozumiałaś, ewentualnie dobrałem złe słowa. Nieważne. Staram podejść się do tego obiektywnie. Ba. Nawet matka tego nienarodzonego dziecka nie powinna decydować. Ale według wiary kto ma decydować? Kim jest pośrednik twierdzący, że musi to dziecko urodzić? Można kierować się zdrowym rozsądkiem, niestety też powstał na potrzeby okrucieństwa i totalnych wymuszeń. Każdy z nas kształtuje się według tych granic. Dziwne jest to, że ludzie stosują się do tego - bo jest to racjonalne podejście - rozsądek. Czym jest rozsądek dla psychopaty? Czym jest rozsądek dla człowieka nie zamykającego się w normach? Czym jest rozsądek dla ludzi którzy nie mieli tej opcji, żeby zacząć swobodnie myśleć?

Zawsze będą dwie strony, poparte tą samą logiką. Główne pytanie brzmi która jest właściwa? Szukając prawdy w społeczeństwie które mnie otacza - znalazłem fundamenty - do których każdy się stosuje, ponieważ myśli, że są prawdą....

Przepraszam za błędy... Mam urwanie głowy przez bratanka - który podrapał mi całą twarz. ;)

Pokiełbaśiło mi się coś przez małego terrorystę, który mi przeszkadza. Poprawię jak będę dostępy w całej gracji i klasie. :) Traktujecie takie konwersacje zbyt poważnie, chyba... :P


"Mijam ich, jestem świadkiem naocznym.
Jak nie Hagel w windzie, to Platon w nocnym.
Kant wiezie mnie taksówką, Nietzsche mieszka w każdym bloku.
Świat jest pełen filozofów."
— Łona
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 30 maja 2010, o 18:23  
Avatar użytkownika

Kapłan Kości
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 08:55
Posty: 246
Lokalizacja: Styków/radom
Offline

Ammon szanuje twoje poglądy chodź ich oczywiście nie popieram...

Eutanazja wg. mnie i mej wiary jest nie dopuszczalna, gdyż to nie człowiek jest właścicielem życia, a tylko lub aż jego użytkownikiem. Życie jak wierzą Katolicy w tym ja jest nam dawane przez Boga w chwili poczęcia, gdyż człowiek jest istotą duchowo-cielesną... Poza tym jak wierzymy My Katolicy po tym życiu czeka nas lepsze życie u Boga...

Na tym samym bazuje pogląd Kościoła na temat aborcji, gdyż człowiek nie ma prawa odbierać drugiemu człowiekowi życia, chyba że zagraża to jego własnemu życiu... Dlatego matka nie ma prawa zabić swego dziecka, gdyż jest ono odrębną osobą i ma takie samo prawo do życia jak matka...

A co do chrztu...
Rodzice chcą praktycznie zawsze dla swych dzieci tego co najlepsze, dlatego wierzący rodzice chrzczą swoje dzieci, gdyż chrzest otwiera dzieci na drogę wiary a przez to zbawienia, a jak wiedzą wierzący nie ma nic lepszego od zbawienia... Chrzest ma tylko sens, gdy się wierzy i to jest podstawowy warunek do udzielenia Go... A o to, że nasi rodzice chcieli dla nas jak najlepiej, nie powinniśmy się na nich gniewać...


GG: 2486773 :D

Zaan waży już 91kg :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 30 maja 2010, o 21:24  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 30 mar 2010, o 19:35
Posty: 110
Lokalizacja: Wrocław
Offline

Co do eutanazji i aborcji zgodzę się z Ammonem. Kiedy nastolatka zachodzi w ciąże, a ta może zagrozić jej życiu, lub życiu maleństwa, czemu nie można zastosować aborcji? (dlatego też jestem za rozleglejszą edukacją seksualną i uświadamianiu młodych o antykoncepcji*) Rozumiem, że to jest naprawdę brutalne, ponieważ wiem, na czym to polega, ale kiedy nie ma innego wyjścia? Dlaczego człowiek, który urodził się chory, ponieważ jego zaślepiona w kościół matka nie zdecydowała się na aborcję, ma całe życie cierpieć? Według mnie, człowiek ma życie tylko jedno i powinien je wykorzystać w pełni i wycisnąć z niego to co najlepsze. Co do eutanazji; Patiku uznała, że są przypadki kiedy to chory człowiek nagle cudem zdrowieje i pozbywa się choroby na dobre. (przepraszam za brak cytatu, ale mam mało czasu i nie chce mi się szukać) Niestety, takich przypadków jest naprawdę mało - przysłowiowe "jeden na milion". Ostatnio na religii katechetka opowiadała nam, jak to jej umierający w agonii ojciec błagał o odłączenie go od aparatury. Był umierający. Mogli przecież skrócić jego mękę. Dlaczego tego nie zrobili? - Bo kościół. Myślisz Patiku, że umierający nagle by wyzdrowiał i cieszył się życiem jeszcze długi czas? Ja w to osobiście wątpię. Temat kościoła jest jest bardzo rozległy, a wiara jest osobistą rzeczą każdego z nas. Jak dla mnie wiele ludzi myli religię z wiarą - i w tym największy problem.

Powracając jednak do krucjat, zgodzę się z tym, że krzyżowcy po prostu bronili tego co dla nich święte (zwłaszcza że w średniowieczu wiara i Bóg było wszystkim dla człowieka). Co do inkwizycji - to był jeden wielki błąd. Rozumiem pogląd na świat tamtejszych ludzi, ich ślepe zapatrzenie się w kościół który dyktował wszystko co możliwe, ale jednak to było likwidowanie osobników mających takie same poglądy jak np. ja w tej chwili (czyt. "wiara jest osobistą rzeczą każdego z nas"). Kościół chciał władzy i uznał, że mordem rozwiąże wszystkie problemy i zlikwiduje ludzi myślących. Ciekawi mnie to, czy oni wtedy myśleli o przykazaniu miłości czy tylko o możliwości zdobycia władzy...

*wiem, że to zabrzamiło jakbym miała nie wiadomo ile lat, aczkolwiek chciałabym się dowiedzieć o tym nieco więcej od osoby doświadczonej niż z pornosów w których chodzi jedynie o to żeby było "ostro"...


"Baśń nie jest tylko opowieścią dla dzieci. Wręcz przeciwnie. W baśni ujawniają się wszystkie podstawowe prawa rządzące światem dorosłych." J.R.R.Tolkien
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 31 maja 2010, o 11:16  
Avatar użytkownika

Kapłan Kości
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 08:55
Posty: 246
Lokalizacja: Styków/radom
Offline

claudine napisał(a):
Powracając jednak do krucjat, zgodzę się z tym, że krzyżowcy po prostu bronili tego co dla nich święte (zwłaszcza że w średniowieczu wiara i Bóg było wszystkim dla człowieka). Co do inkwizycji - to był jeden wielki błąd. Rozumiem pogląd na świat tamtejszych ludzi, ich ślepe zapatrzenie się w kościół który dyktował wszystko co możliwe, ale jednak to było likwidowanie osobników mających takie same poglądy jak np. ja w tej chwili (czyt. "wiara jest osobistą rzeczą każdego z nas"). Kościół chciał władzy i uznał, że mordem rozwiąże wszystkie problemy i zlikwiduje ludzi myślących. Ciekawi mnie to, czy oni wtedy myśleli o przykazaniu miłości czy tylko o możliwości zdobycia władzy...
[/i]


MMM... z tego co ja się orientuję to w tamtych czasach to władza świecka pod pretekstem obrony wiary załatwiała swoje sprawy...
Patrz na sytuację w Polsce w czasie, gdy na świecie panowała moda na procesy o czary itp. to nasz kraj nazywano krajem BEZ STOSÓW, bo takich procesów nie było lub były rzadkością, a Kościół w przeciwieństwie do władzy świeckiej był wszędzie taki sam. Chodź trzeba przyznać, że w przypadku Inkwizycji też były Nadużycia, gdyż jak w każdej instytucji zdarzają się ludzie co mają nie równo pod sufitem. Zresztą papież Jan Paweł II przepraszał nie raz za nadużycia Inkwizycji.
Poza tym mało kto pamięta iż ci sami, którzy rzekomo palili na stosach tysiące osób, prowadzili najlepsze szkolnictwo w całej Europie ucząc także biednych...


GG: 2486773 :D

Zaan waży już 91kg :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 31 maja 2010, o 11:21  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 6 kwi 2010, o 09:45
Posty: 226
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Cytuj:
MMM... z tego co ja się orientuję to w tamtych czasach to władza świecka pod pretekstem obrony wiary załatwiała swoje sprawy...


Też tak mi się wydaje, zwłaszcza że w tamtych czasach polityka i religia były chyba bardzo mocno ze sobą związane i władcy często wykorzystywali religię jako usprawiedliwienie własnych czynów i posunięć politycznych.

Chodzi mi o krucjaty.


...jesteś idiotą? nie, marzycielem...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 31 maja 2010, o 12:54  
Avatar użytkownika

Kapłan Kości
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 08:55
Posty: 246
Lokalizacja: Styków/radom
Offline

A tak w ogóle to nasze rozmowy na temat krucjat i inkwizycji są czysto akademickie, gdyż nie ma osób których by one wprost dotyczyły... są to sprawy przeszłości... i rozpatrywanie tych wydarzeń w świetle naszej wiedzy, rozwoju cywilizacyjnego, moralnego itp. mija się z celem, gdyż nie znamy prawdziwych intencji i sposobów myślenia osób za nie odpowiedzialnych... jedyne co możemy to wyciągnąć z historii lekcję dla nas, by to się w naszych czasach nie powtarzało...


GG: 2486773 :D

Zaan waży już 91kg :)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 31 maja 2010, o 13:04  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 6 kwi 2010, o 09:45
Posty: 226
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Zgadzam się zwłaszcza, że akurat w moim przypadku mało się mówiło o krucjatach na historii (albo już nie pamiętam).


...jesteś idiotą? nie, marzycielem...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 1 cze 2010, o 23:22  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:33
Posty: 283
Lokalizacja: Gdynia
Offline

Impuls napisał(a):
nie rozumiem
zabicie człowieka to zabicie człowieka
człowiek który pozbawia życia jest mordercą/ zabójcą ( jeszcze zależy czy to żołnierz podczas walki, czy robi to w samoobronie itp)

ale najważniejszą przesłanką nazwania kogoś mordercą jest odebranie życia jakiegoś człowieka
i nie ma tu znaczenia w jakim wieku jest dana jednostka ;)
a robienie jakiś sztucznych granic, np. że do 3 miesiąca można dokonać aborcji, jest bezcelowe, ponieważ nie zmienia to faktu, że pozbawiło się życia czy perspektyw do życia bezbronnego dziecka


Zgodzę się, niestety po części. Realia mają to do siebie, że nie tworzą rzeczywistości jaką byśmy chcieli. Wyobraź sobie sytuacje w której 13 latka zostaje zgwałcona, pochodzi z biednej rodziny - ledwo rodzinka ma na jedzenie. Widzisz przyszłość tej przyszłej matki? Widzisz jakieś perspektywy, na jej przyszłe życie? Ja widzę, po powiedzmy dwudziestu latach, kiedy noworodek stanie się dojrzałą osobą. O ile przetrwają ten trudny okres. O ile będą w stanie się utrzymać. Żyjemy w czasach pięknych, niestety też okrutnych. Jesteś w stanie wskazać kto zasługuje na życie od tak? Ja nie potrafię.
A co jeśli życie noworodka, zniszczy życie matki? I powiedzmy matka popełni samobójstwo? Wtedy mordercą lub mordercami, nazwę ludzi którzy nie chcieli się zgodzić na aborcję. Przecież to takie prosto i banalne. Czynniki zewnętrzne przecież nie mają wpływu na matkę, która będąc dzieckiem musi dorosnąć w 9 miesięcy. No ba, dziecko wychowają ludzie którzy byli przeciw aborcji... Zadbają o nie, zapewnią przyszłość - możliwości na przyszłość - przecież to takie proste? Nie sądzicie? Łatwo powiedzieć kto powinien żyć, gorzej starać się dojrzeć konsekwencje, związane z tym jednym istnieniem. To nie złośliwość, lecz obiektywne podejście do tematu.

ZaanAnai napisał(a):
Eutanazja wg. mnie i mej wiary jest nie dopuszczalna, gdyż to nie człowiek jest właścicielem życia, a tylko lub aż jego użytkownikiem. Życie jak wierzą Katolicy w tym ja jest nam dawane przez Boga w chwili poczęcia, gdyż człowiek jest istotą duchowo-cielesną... Poza tym jak wierzymy My Katolicy po tym życiu czeka nas lepsze życie u Boga...


Czyli ten temat jest spalony. Bynajmniej pod względem wiary.

ZaanAnai napisał(a):
A co do chrztu...
Rodzice chcą praktycznie zawsze dla swych dzieci tego co najlepsze, dlatego wierzący rodzice chrzczą swoje dzieci, gdyż chrzest otwiera dzieci na drogę wiary a przez to zbawienia, a jak wiedzą wierzący nie ma nic lepszego od zbawienia... Chrzest ma tylko sens, gdy się wierzy i to jest podstawowy warunek do udzielenia Go... A o to, że nasi rodzice chcieli dla nas jak najlepiej, nie powinniśmy się na nich gniewać...


To, że rodzice chcieli dla nas jak najlepiej, nie znaczy, że mają/mieli rację. I znowu to samo pytanie: Czy chrzest musi być stosowany wobec noworodków? Nie mogę tego pojąć, dla mnie to tradycja i nic więcej. Tworzona przez tysiąclecia. Przecież Jezus chrzcił ludzi dorosłych, w pełni zdeklarowanych do przyjęcia, akurat tej wiary. Dla mnie jest to zwykłe tworzenie swoich wyznawców... Jeśli możesz wytłumacz mi to nawet łopatologicznie. Po prostu nie potrafię tego zrozumieć.

Żeby nie było, staram się zrozumieć różne możliwości. :D Niech temat trwa dalej, pobudza szare komórki do myślenia. :)


"Mijam ich, jestem świadkiem naocznym.
Jak nie Hagel w windzie, to Platon w nocnym.
Kant wiezie mnie taksówką, Nietzsche mieszka w każdym bloku.
Świat jest pełen filozofów."
— Łona
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 2 cze 2010, o 13:41  
Filar Świata
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 11:53
Posty: 885
Offline

Ammon napisał(a):
Zgodzę się, niestety po części. Realia mają to do siebie, że nie tworzą rzeczywistości jaką byśmy chcieli. Wyobraź sobie sytuacje w której 13 latka zostaje zgwałcona, pochodzi z biednej rodziny - ledwo rodzinka ma na jedzenie. Widzisz przyszłość tej przyszłej matki? Widzisz jakieś perspektywy, na jej przyszłe życie? Ja widzę, po powiedzmy dwudziestu latach, kiedy noworodek stanie się dojrzałą osobą. O ile przetrwają ten trudny okres. O ile będą w stanie się utrzymać. Żyjemy w czasach pięknych, niestety też okrutnych. Jesteś w stanie wskazać kto zasługuje na życie od tak? Ja nie potrafię.

W tym wypadku matka nie jest winna zajścia w ciążę. Nie znaczy to, że powinna go pozbawiać życia. Moim zdanie już lepiej, gdyby oddała je do Domu Dziecka. Przynajmniej miałoby szansę żyć

Ammon napisał(a):
A co jeśli życie noworodka, zniszczy życie matki? I powiedzmy matka popełni samobójstwo? Wtedy mordercą lub mordercami, nazwę ludzi którzy nie chcieli się zgodzić na aborcję. Przecież to takie prosto i banalne. Czynniki zewnętrzne przecież nie mają wpływu na matkę, która będąc dzieckiem musi dorosnąć w 9 miesięcy. No ba, dziecko wychowają ludzie którzy byli przeciw aborcji... Zadbają o nie, zapewnią przyszłość - możliwości na przyszłość - przecież to takie proste? Nie sądzicie? Łatwo powiedzieć kto powinien żyć, gorzej starać się dojrzeć konsekwencje, związane z tym jednym istnieniem. To nie złośliwość, lecz obiektywne podejście do tematu.

Popełnienie samobójstwa to już kwestia słabej psychiki matki. Nie można za to winić tych, co są przeciw aborcji.
Dojrzewanie w 9 miesięcy - czasem ludzie mają ciężkie doświadczenia i sobie z nimi radzą. W danym momencie może się to wydawać niesprawiedliwe i ponad siły. Jednakże za ileś lat okaże się, że pomogło w zrozumieniu kogoś innego, samego siebie lub umożliwiło uporanie się z innymi, gorszymi problemami spotykającymi taką osobę w życiu.


Pozdrawiam wszystkich :D
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 4 cze 2010, o 18:59  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 15 maja 2010, o 12:14
Posty: 17
Lokalizacja: mniej więcej Wrocław
Offline

ZaanAnai napisał(a):
Na tym samym bazuje pogląd Kościoła na temat aborcji, gdyż człowiek nie ma prawa odbierać drugiemu człowiekowi życia, chyba że zagraża to jego własnemu życiu... Dlatego matka nie ma prawa zabić swego dziecka, gdyż jest ono odrębną osobą i ma takie samo prawo do życia jak matka...

Życie owsze, a le czy życie ludzkie?
Według katolików od momentu powstania zygoty jest to twór, ba osoba nawet, obdarzona duszą.
Dusza jest nieśmiertelna i niepodzielna.
Do stadium mniej więcej 16 komórek mozna zarodek podzielić na dwie części (niekoniecznie równe) i uzyskać dwa identyczne osobniki.
Skąd się bierze druga dusza?
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 27 cze 2010, o 22:19  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 8 kwi 2010, o 17:57
Posty: 39
Lokalizacja: Gliwice City
Offline

Po pierwsze chciałam przypomnieć, że nikt z uczestniczących w tej dyskusji nie został poddany aborcji. Moje zdanie na temat aborcji jest takie: Na jej dokonanie usprawiedliwieniem jest JEDYNIE zagrożenie życia matki. Inaczej jest to zwykłe morderstwo. I o ile szanuję poglądy innych na większość tematów, to kurczę, jak można uważać, że aborcja nie jest niczym innym niż zabicie człowieka? To jest pozbawione logiki. Zarodek będzie kiedyś człowiekiem jak my wszyscy. A niektórzy chcą pozbawić go szansy przyjścia na świat.


Wszelka filozofia, chociaż dużo gada i dowodzi, jest dzieckiem wobec śmierci, która milczy.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 17 gru 2010, o 16:53  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

Hm... Jaki kościół jest każdy widzi. Wydaje mi się, że każdy myślący katolik musi w końcu oddzielić Boga od kościoła, katolicyzm od instytucji.

Co zaś do aborcji lub eutanazji... Trudno to 0oceniać tak z doskoku. Żeby móc się wypowiedzieć, trzeba by znać konkretną sytuację z życia, nie zaś szafować oceną na wszystkie sytuacje.
Teoretycznie rzecz biorąc aborcja JEST dla mnie zabójstwem człowieka. Nie można jej zakazać oczywiście, ale dobrze by było, gdyby była stosowana jedynie w ostateczności.
Eutanazja to inna sprawa. Nie widzę żadnych przeciwwskazań w przedłużaniu życia człowieka, który tego nie chce :)


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 17 gru 2010, o 18:07  

Ja powiem tylko tyle odnośnie eutanazji i aborcji : Jeśli to jest zalegalizowane to zostaje nadużywane. To raz a dwa nigdy w życiu nie odbiorę życia bezbronnemu człowiekowi i niech nikt mi nie gada głupot, że embrion to nie człowiek i inne tego typu bzdety.

Kwestia kościoła tez przedstawia się u mnie prosto - chodzę do kościoła, jestem wierząca, jestem katoliczką i nie obchodzi mnie nic poza tym co wynoszę z kościoła dla siebie. Nie wnikam w kościelny syf pt. pedofile, hipokryzja, dewocja i demagogia etc. Nie dziękuję. W dzisiejszych czasach należy oddzielić instytucję od wiary, co zresztą czynię z dobrym efektem dla siebie. Tyle.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 17 gru 2010, o 20:23  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:54
Posty: 234
Lokalizacja: Kraków
Offline

MordSith napisał(a):
J
Kwestia kościoła tez przedstawia się u mnie prosto - chodzę do kościoła, jestem wierząca, jestem katoliczką i nie obchodzi mnie nic poza tym co wynoszę z kościoła dla siebie.

a może czasem warto postarać się zrozumieć inny punkt widzenia?
zaznajomić się z innymi poglądami?
a nie ograniczać się do jednej konkretnej ideologi?

i nie chodzi mi to o sprawę eutanazji i aborcji ale tak ogólnie...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 17 gru 2010, o 21:11  

Nie zamykam umysłu, ciągle chłonę i poznaję nowe rzeczy, ale pozostaję wierna swoim poglądom, ktore są przemyślane i sprecyzowane. Pewne rzeczy umiem zrozumieć, innych nawet nie będę się starać bo uderzają w moją moralność. Jeśli wybierasz sobie coś z tej, coś z innej ideologii to tak jakbyś budował samochód z przypadkowych części. Nigdy nim nie pojedziesz.

Poza tym wyjęłaś moją wypowiedź z kontekstu mowiąc ze nic mnie poza tym nie obchodzi, mialam na mysli ze to "nic" to brudy i oszustwa kościoła.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 17 gru 2010, o 21:48  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:54
Posty: 234
Lokalizacja: Kraków
Offline

MordSith napisał(a):
Jeśli wybierasz sobie coś z tej, coś z innej ideologii to tak jakbyś budował samochód z przypadkowych części. Nigdy nim nie pojedziesz.


aha
czyli ktoś może tworzyć własną ideologią ale ja już nie mogę?
jakim prawem?
chyba chodzi o to aby nasz system wartości i postępowania był logicznie spójny i wytłumaczalny

oczywiście mam oparcie w pewnych zasadach moralnych ale jestem przeciwna jakimkolwiek radykalizmom i odgórnie narzuconym normom które nie mogę kwestionować
najlepiej znaleźć złoty środek

a moja podstawowa etyka postępowania opiera się na zasadzie unikania traktowania innych tak jak ja sama nie chciałabym być traktowana
tzn, że nie wolno naruszać wolności innej jednostki ale jeśli dana jednostka naruszy czyjąś wolność to musi się liczyć z konsekwencjami

dlatego np jestem za karą śmierci( ale w naprawdę uzasadnionych przypadkach) a równocześnie również za eutanazją ( gdyż jeśli ktoś naprawdę cierpi to nie możemy mu odbierać prawa do zakończenia swego życia gdyż to jest ograniczenie jego wolności)
i nie widzę w tym żadnej sprzeczności ;)

chociaż Kościół twierdzi inaczej ale ja już dawno przestałam go uważać za autorytet....
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 17 gru 2010, o 22:02  

Impuls napisał(a):
MordSith napisał(a):
Jeśli wybierasz sobie coś z tej, coś z innej ideologii to tak jakbyś budował samochód z przypadkowych części. Nigdy nim nie pojedziesz.


aha
czyli ktoś może tworzyć własną ideologią ale ja już nie mogę?
jakim prawem?
chyba chodzi o to aby nasz system wartości i postępowania był logicznie spójny i wytłumaczalny

oczywiście mam oparcie w pewnych zasadach moralnych ale jestem przeciwna jakimkolwiek radykalizmom i odgórnie narzuconym normom które nie mogę kwestionować
najlepiej znaleźć złoty środek

a moja podstawowa etyka postępowania opiera się na zasadzie unikania traktowania innych tak jak ja sama nie chciałabym być traktowana
tzn, że nie wolno naruszać wolności innej jednostki ale jeśli dana jednostka naruszy czyjąś wolność to musi się liczyć z konsekwencjami

dlatego np jestem za karą śmierci( ale w naprawdę uzasadnionych przypadkach) a równocześnie również za eutanazją ( gdyż jeśli ktoś naprawdę cierpi to nie możemy mu odbierać prawa do zakończenia swego życia gdyż to jest ograniczenie jego wolności)
i nie widzę w tym żadnej sprzeczności ;)

chociaż Kościół twierdzi inaczej ale ja już dawno przestałam go uważać za autorytet....



tak o to wlasnie chodzi, zeby bylo spojne i wytlumaczalne, nie mowie ze nie mozesz sobie nic wymyslac.Weź wymyslsobie nawet nowa religie. Tylko trzeba byc konsekwentnym w swoich pogladach. A nie lawirować bezsensownie między rożnymi nurtami i tak naprawdę być "bezpoglądowcem" :D. O to mi chodzilo. ja jestem dosc radykalna, ale nie we wszystkich dziedzinach, często też uwazam zloty srodek jako najlepsze wyjscie. Ale jak juz mowilam, nie we wszystkich kwestiach.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 18 gru 2010, o 02:07  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

MordSith napisał(a):
Tylko trzeba byc konsekwentnym w swoich pogladach. A nie lawirować bezsensownie między rożnymi nurtami i tak naprawdę być "bezpoglądowcem" :D


Tu się nie zgodzę.
Jest takie przysłowie "tylko krowa nie zmienia swoich poglądów".
Życie nie jest takie proste, żeby przytrzymać się kurczowo jednej religii, albo filozofii i przeżyć tak życie. Pewnie zdarzają się takie przypadki, ale nie znaczy to, że ten sposób jest właściwy.
Człowiek, żyjąc, cały czas się uczy, poszerza swoje horyzonty, popełnia błędy, dostaje w przysłowiowy tyłek i próbuje jeszcze raz, teraz już dojrzalej. Zanim taki człowiek dojdzie do jakiegoś swojego wyśnionego ideału, mija wiele filozofii, czasem nawet religii, które w którymś momencie życie coś mu dały, a potem przestały się sprawdzać. Tak to już jest i nie ma w tym nic niewłaściwego :)

Zresztą, metaforycznie mówiąc, zanim nie spróbujesz pomarańczy, cytryn, jabłek, bananów, nie możesz powiedzieć np., że pomarańcze są najsmaczniejszymi owocami z wszystkich.


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 18 gru 2010, o 13:37  
Avatar użytkownika

Wiedźma
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 00:02
Posty: 447
Lokalizacja: miasto czarownic
Offline

Zgodzę się z tym, ale...
Wszystkie religie, filozofie, poglądy wybieramy na podstawie czegoś i najczęściej mają one wspólny rdzeń, więc nie lawirujemy między nimi, a dojrzewamy.
Natomiast lawirowanie mnie się kojarzy z kalkulacją i dopasowywaniem się: nastawienie teraz opłaca mi się to, a dziś coś innego.


I do believe in fairies! I do! I do!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 18 gru 2010, o 14:31  

Rutlawski napisał(a):
MordSith napisał(a):
Tylko trzeba byc konsekwentnym w swoich pogladach. A nie lawirować bezsensownie między rożnymi nurtami i tak naprawdę być "bezpoglądowcem" :D


Tu się nie zgodzę.
Jest takie przysłowie "tylko krowa nie zmienia swoich poglądów".
Życie nie jest takie proste, żeby przytrzymać się kurczowo jednej religii, albo filozofii i przeżyć tak życie. Pewnie zdarzają się takie przypadki, ale nie znaczy to, że ten sposób jest właściwy.
Człowiek, żyjąc, cały czas się uczy, poszerza swoje horyzonty, popełnia błędy, dostaje w przysłowiowy tyłek i próbuje jeszcze raz, teraz już dojrzalej. Zanim taki człowiek dojdzie do jakiegoś swojego wyśnionego ideału, mija wiele filozofii, czasem nawet religii, które w którymś momencie życie coś mu dały, a potem przestały się sprawdzać. Tak to już jest i nie ma w tym nic niewłaściwego :)

Zresztą, metaforycznie mówiąc, zanim nie spróbujesz pomarańczy, cytryn, jabłek, bananów, nie możesz powiedzieć np., że pomarańcze są najsmaczniejszymi owocami z wszystkich.



Pomyliłeś dwie sprawy. Są rzeczy, ktore w moim życiu się nie zmienią, natomiast nie oznacza to, że zamykam umysł, że nie szukam, że nie jestem ciekawa świata, że nie koryguję swoich poglądow w oparciu o życie i doświadczenia. Mogę je korygować, ale jestem konsekwentna i jeśli jestem wyznawcą wiary katolickiej, na pewno nie stanę się nagle buddystką. To raz a dwa nie zamierzam probować niczego co do mnie nie przemawia. Moja intuicja jeszcze nigdy sie nie pomylila w tej kwestii.

Natomiast filozofia życiowa ciągle ulega jakimś przeobrażeniom, to chyba jasne. Są takie rzeczy, ktore są moimi filarami i inne które ciągle się kształtują, rozwijają mój umysł.

No i człowiek nigdy tak naprawdę nie dojdzie do ideału - człowiek się uczy całe życie.

JDu dobrze powiedziała - mamy dojrzewać, a nie lawirować i wybierać co nam akurat pasuje i tym samym burzyć wcześniejsze poglądy. Kompletna niekonsekwencja.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 18 gru 2010, o 14:50  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

JDu napisał(a):
Zgodzę się z tym, ale...
Wszystkie religie, filozofie, poglądy wybieramy na podstawie czegoś i najczęściej mają one wspólny rdzeń, więc nie lawirujemy między nimi, a dojrzewamy.
Natomiast lawirowanie mnie się kojarzy z kalkulacją i dopasowywaniem się: nastawienie teraz opłaca mi się to, a dziś coś innego.



Może być takie znaczenie, ale o nie mówiłem o nim.

Wiadomo, jest lawirowanie z wygodnictwa lub strachu, zaś ja mówiłem o "lawirowaniu", biorącym się z poznawania.


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 19 gru 2010, o 23:08  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:54
Posty: 234
Lokalizacja: Kraków
Offline

albo "lawirowanie" z powodów światopoglądowych ;)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kościół
PostNapisane: 19 gru 2010, o 23:22  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 16 gru 2010, o 23:40
Posty: 121
Offline

Otóż to. I to także uważam za pozytywne ;)


"Nic nigdy nie jest łatwe i proste"
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL