Teraz jest 15 lis 2019, o 04:35



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Filozofia własna
PostNapisane: 4 lis 2010, o 22:41  
Avatar użytkownika

Filar Świata
Dołączył(a): 2 lut 2010, o 12:07
Posty: 18
Offline

Napisano już wiele o filozofii i filozofach. Arystoteles, Platon, czy Nietzsche to postacie powszechnie znane, podobnie jak ich poglądy. Kultura zachodnia zawdzięcza tym osobom nie mniej niż anonimowym autorom Biblii. W różnych okresach wpływ na sposób myślenia ludzi miało wielu myśliciele, w tym również wielcy pisarze, politycy, czy podróżnicy. W tej chwili każdy człowiek może bez ograniczeń korzystać z wiedzy dawnych twórców.
              Zastanawiające jest jednak to, że pomimo tak olbrzymiego dorobku jednostek i tak dobrego dostępu do wiedzy niewielu ludzi posiada sprecyzowane poglądy na życie. Może to właśnie natłok informacji, a może zwyczajny brak czasu doprowadziły do zniekształcenia, rozdrobnienia i zbagatelizowania błyskotliwych oraz istotnych spostrzeżeń dawnych prekursorów.
              Rozmawiając z ludźmi często mam wrażenie, że ich poglądy są zlepkiem zdań najróżniejszych autorytetów. O ile większość z tych wypowiedzi jest interesująca, o tyle po dokładniejszym wsłuchaniu się w słowa, okazuje się, że jest po prostu niespójna. Lubię dyskusje i choć nie staram się na siłę zmieniać poglądów innych, to nie raz zdarzyło mi się powiedzieć o jedno słowo za dużo i wiem, że ani argumenty logiczne, ani historyczne nie zmieniają sposobu myślenia na długo. Są jednak ludzie, którzy nie tylko zadali sobie trud wykształcenia własnych poglądów, ale i są zdolni do zmiany zdania. Również w poprzedniej odsłonie forum obserwowałem kilka osób, które podejmowały wysiłek myślenia konstruktywnego. Sam również miałem przyjemność przeczytać wypowiedzi, które bezpośrednio lub też pośrednio zmieniły moje postępowanie.
              W tym miejscu chciałbym zachęcić do przedstawienia swoich poglądów wszystkich chętnych. Piszcie, jakie jest Wasze podejście do życia, ważnych spraw i w ogóle wszystko, co związane jest z Waszą filozofią życiową. Możecie pisać poważnie lub też żartobliwie, rzeczowo lub w przenośni, prozą lub wierszem – ważne by odzwierciedlało to Wasze faktyczne poglądy i postępowanie. Jedynym ograniczeniem jest zakaz krytyki czyichś poglądów. Teksty, które umieścicie na stronie mają przede wszystkim pomóc wam samym w sprecyzowaniu i uporządkowaniu myśli oraz w znalezieniu ciekawych spostrzeżeń wśród tekstów innych osób. Wszystkie teksty możecie umieszczać w nowym dziale. Jeśli chcecie pozostać anonimowi wylogujcie się i napiszcie „gościnnie”. Powodzenia!


Miliony marzą o nieśmiertelności, równocześnie nie wiedząc, co ze sobą zrobić w deszczowe niedzielne popołudnie. Susan Ert
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 4 lis 2010, o 23:26  
Avatar użytkownika

Filar Świata
Dołączył(a): 2 lut 2010, o 12:07
Posty: 18
Offline

Z racji tego, że zachęcam do pisania o własnych poglądach powinienem najpierw napisać coś o sobie. Oto mój tekst:

Wiele razy zastanawiałem się nad tym, jak tak naprawdę zmieniam swoje słowa w czyny. Oczywiście chciałbym móc z dumą powiedzieć, że wszystkie moje przemyślenia i wnioski szybko znajdują odzwierciedlenie w moim postępowaniu. Nie mogę tego zrobić. Wiele problemów, których rozwiązanie znalazłem pozornie już dawno temu wciąż pozostawiam nierozwiązane. Podejrzewam, że najważniejszą przyczyną takiego stanu rzeczy są różne przyzwyczajenia, lecz ciągle nachodzi mnie myśl, że jest to coś innego... Zawsze ceniłem sobie świadomość i to właśnie ona stanowi tu pewną przeszkodą. Żeby móc całkowicie rozwiązać dany problem trzeba być świadomym, jak on dokładnie wygląda, jakie są jego przyczyny, a rozmyślanie nad tym zajmuje wiele czasu. Banał, ale istotny. Studiując, czy pracując w „wolnym” czasie ma się niewiele czasu na przemyślenia. A oprócz pracy i nauki trzeba jeszcze znaleźć czas na jakąś przyjemność. Dawniej znajdowałem czas na wszystko, lecz teraz mam z tym niemały problem – nie potrafię odpuścić sobie snu.

Wrócę do przyjemności – to ważna sprawa. Pierwszą rzeczą, którą spostrzegłem już dawno temu był fakt, że nie znajduje wielkiej przyjemności w przebywaniu na różnych imprezach. W związku z tym, że nie lubię tracić świadomości nie piję zbyt dużo i przez to (?) nie za bardzo potrafię wejść w towarzystwo... Chociaż prawdą jest również to, że i tak nie mam zazwyczaj ochoty na przebywanie w nim. Nie uważam siebie za człowieka, który nie potrafi rozmawiać o czymkolwiek innym niż nauka, ciekawostki, czy filozofia, ale ciągłe rozmawianie o tym, co przydarzyło się koleżance koleżanki, kto ile wypił, kto z kim jest lub kto startuje teraz do samorządu jest dla mnie nawet bardziej niż męczące. Jeszcze dwa lata temu często to ja zaczynałem rozmowy i niemal zawsze je „prowadziłem” przechodząc gładko z tematu do tematu, ale w końcu uznałem, że nie ma to sensu. Takie rozmowy nie dawały mi prawie żadnych korzyści. Mogłem się nieco wyżyć intelektualnie, to wszystko. Teraz moja „taktyka” jest inna – najpierw sprawdzam kilkoma krótkimi zdaniami, czy w ogóle warto zaczynać rozmowę. Działa. I tu jeszcze jedno spostrzeżenie, chyba najważniejsze z dotychczas wymienionych – nie wolno próbować przekonywać ludzi, gdy w grę wchodzi poważny temat. Nie chodzi tu wcale o to, że zazwyczaj i tak nic z tego nie wychodzi. Powód jest zupełnie inny, a mianowicie – każdy musi sobie zasłużyć na wiedzę. Najmniejszym i zarazem najważniejszym krokiem w tym kierunku jest zadawanie pytań. Jeśli ktoś jest rzeczywiście zainteresowany tematem zadaje konstruktywne pytania, zwyczajnie chcę się czegoś dowiedzieć. Wtedy nie trzeba go do niczego przekonywać, ponieważ sam wyciąga wnioski z przedstawionych mu faktów. Czy to dobre wnioski? Nie zawsze, ale reguła wydaje mi się potwierdzona. Poglądy każdego człowieka doprowadzą go tam, gdzie powinny – jeśli ktoś opowiada bzdury to prędzej, czy później za to zapłaci. Nie koniecznie w sposób wymierny materialnie, lecz na pewno w stopniu wystarczającym w sferze psychicznej. (Odnosi się to oczywiście do ludzi w kręgu kultury europejskiej). Może to nie żadna nowinka, ale odnoszenie się do tej zasady na co dzień to już co innego. Ciągle się tego uczę i wcale nie jest to proste.

Dużo napisałem o relacjach międzyludzkich. Teraz czas na spostrzeżenia dotyczące samego poznawania świata. Dopiero niedawno przekonałem się ile prawdy jest w stwierdzeniu, że to realizacja zainteresowań odpowiadają za samopoczucie. Oczywiście nie jest tak zawsze, ale zazwyczaj. Jakieś dwa lata temu praktycznie rzuciłem naukę w szkole, w której przebywałem i zacząłem uczyć się tego, co naprawdę mnie interesuje. Było warto. Zmieniłem swoje zapatrywania na przyszłość, i choć na „nowej drodze” wciąż znajduje zagadnienia, które w ogóle mnie nie interesują, to jednak zdaje sobie sprawę, że ich poznanie jest mi potrzebne by nauczyć się tego, co jest już ciekawe. Zagadką jest to, że nauka tego czym teraz się zajmuje przychodzi mi bardzo ciężko w stosunku do nauki innych przedmiotów, z którymi miałem do czynienia wcześniej. Jak widać nie jest regułą, że zawsze lubimy to, co łatwo nam przychodzi.

Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o religii – jestem ateistą. Zapewne zabrzmi to banalnie, ale nigdy nie byłem z tego powodu tak dumny jak teraz. Powodem tego wcale nie jest sprawa z krzyżem, czy inna nowinka ze świata pop-polityko-religii, a zwykła satysfakcja, z wszystkiego czego jestem teraz świadomy. Przez kilka lat interesowałem się tym tematem i choć teraz nie pamiętam już wszystkiego to jestem wstanie uargumentować moje stanowisko względem wiary. Jestem głęboko przekonany o słuszności swoich poglądów w tej kwestii. Nareszcie dobrze „czuję” w jaki sposób to wszystko funkcjonuje.

Poglądy polityczne... Tu sprawa jest prosta – liberalizm. Nie PO, a Milton Friedman. Wiem, że natychmiastowe przejście na ten system jest niemożliwe ze względu na mentalność społeczeństwa, lecz jestem gorącym zwolennikiem stopniowej liberalizacji.

Jestem też za karą śmierci, która jest dla mnie przejawem sprawiedliwości. Oprócz tego jestem za GMO, in vitro, badaniami nad komórkami macierzystymi, budową elektrowni atomowych i wszystkim, co prowadzi do rozwoju. W granicach rozsądku może przynieść to same korzyści, a domniemane wątpliwości moralne zazwyczaj są sztuczne.

Dalej... Najważniejsza jest ocena rzeczywistości. Zdobywanie informacji i odkrywanie co jest faktem, a co tylko domysłem lub zwyczajną nieprawdą powoli wchodzi mi w nawyk i czasem aż ciężko mi uwierzyć, w jak wiele kłamstw wierzyłem. W wiele z tych oszustw wierzyłem po części na własne życzenie, czego świadomość stanowi dla mnie ważną naukę. Dogłębne uświadomienie sobie stanu rzeczy uważam za bezcenne. Podobnie jak pogodzenie się z rzeczami, które gdzieś odsunąłem, którym nie pozwoliłem wcześniej dotrzeć do mojej świadomości. Do niektórych rzeczy naprawdę trzeba „dorosnąć”. To wszystko jest trudne, ale naprawdę warte zachodu – można dzięki temu zdobyć szacunek do samego siebie. Z szacunkiem do siebie związana jest też jeszcze jedna sprawa: nie wolno udawać siebie. To nie to samo, co wyprzedzanie rozdziału w książce. Tutaj skutek nigdy nie może wyprzedzać przyczyny.

Dobrze jest też czasem sparzyć się i nauczyć czegoś na własnym błędzie. Oczywiście lepiej uczyć się na sukcesach, ale często jest to niewykonalne. Tak czy siak nauka, którą zdobywamy od innych, nawet najlepiej wyłożona, nie jest tym samym, co własne doświadczenie. Poza tym nasze przeżycia i większość nau(cze)k jakie w życiu otrzymujemy nie są wieczne – zmiana postępowania wymaga znacznie więcej niż tylko uświadomienia sobie przyczyny lekcji, jaką dostaliśmy od życia.


Miliony marzą o nieśmiertelności, równocześnie nie wiedząc, co ze sobą zrobić w deszczowe niedzielne popołudnie. Susan Ert
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 5 lis 2010, o 11:19  
Avatar użytkownika

Czarodziej Wojny
Dołączył(a): 26 maja 2010, o 16:09
Posty: 674
Lokalizacja: Gorzów
Offline

No to może ja coś napiszę.

Moja filozofia opiera się na założeniu, że tylko ja mam prawo decydować co jest dla mnie dobre a co złe. Nikt nie powinien mi mówić co jest dla mnie lepsze. Mam swój rozum i potrafię rozróżnić co powinienem a czego nie powinienem robić. Oczywiście zdarza mi się popełniać błędy ale wyciągam z nich lekcję i następnym razem jestem już ostrożniejszy.

Cenię sobie wolność i nie znoszę przymusu. Nie podobają mi się rozwiązania dzisiejszej cywilizacji: przymusowa edukacja, przymusowe opodatkowanie na służbę zdrowia, przymusowe odkładanie na emeryturę. Ktoś powie: no ale przecież trzeba być solidarnym, wszyscy ludzie muszą mieć prawo dostępu do tych rzeczy. No tak ale tym samym ja staję się zależny od potrzeb innych i pod przymusem muszę je spełniać. Czym się różni przymus oddawania pieniędzy aparatowi urzędniczemu od haraczu ściąganego przez mafię? Obecnie rządy bawią się w dobrych wujków i fundują różnym grupom społecznym przywileje. Robią to za nasze pieniądze a my nie mamy w tej kwestii nic do powiedzenia. Ochoczo wydają nasze pieniądze na zasiłki dla bezrobotnych, pomoc społeczną, itp. Ja uważam, że lepiej byłoby gdybym to ja decydował komu oddać moje pieniądze a nie urzędnik państwowy, który pod przymusem mi je odbiera i rozdaje wg swojego widzimisię.

Poglądy religijne mam takie, że jest mi wszystko jedno :) Do 16 roku życia byłem katolikiem, później ateistą, a obecnie jestem apateistą, tzn. nie uważam kwestii wiary czy niewiary za rzecz istotną. Nie podoba mi się natomiast fanatyzm i to zarówno ten fundamentalny, religijny jak i ten ateistyczny.

Jeśli chodzi o poglądy polityczne to również jestem liberałem ale nie amerykańskim (czyli socjaldemokratą) ale takim konserwatywnym liberałem. Poglądy swoje opieram na szkole chicagowskiej i austriackiej. W gospodarce jestem zwolennikiem wolnego rynku. Popieram postulaty Korwin-Mikke. Podobnie jak on nie uważam demokracji za dobry ustrój. Jestem za karą śmierci, dostępem do broni i legalizacją naroktyków. Uważam, że dorosły człowiek ma prawo robić co mu się podoba, byleby nie krzywdził innych.

Popieram postęp w nauce i technologi, jestem za tym, żeby finansować nowe badania ale wolałbym aby to robili prywatni inwestorzy a nie rządy. Natomiast w kwestii postępu obyczajowego jestem dość ostrożny. Nie jestem za tym aby jakimś grupom społecznym należały się przywileje za to, że należą do mniejszości.

Uważam też, że w życiu generalnie dobrze jest się kierować rozumem. Ale też nie można być ślepo przywiązanym do jakiegoś poglądu, jeżeli rzeczywistość mówi co innego. Trzeba cały czas się uczyć, bo nowe doświadczenia pomagają nam lepiej zrozumieć świat. Rozum być może nie jest najlepszym narzędziem poznawania rzeczywistości ale lepszego nie mamy :)


Sprzeczności nie istnieją. Kiedykolwiek myślisz, że masz do czynienia ze sprzecznością, sprawdź przesłanki. Odkryjesz, że jedna z nich jest fałszywa.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 5 lis 2010, o 19:38  
Avatar użytkownika

Wiedźma
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 00:02
Posty: 447
Lokalizacja: miasto czarownic
Offline

Też z chęcią dorzucę kilka słów o swoim światopoglądzie. Postaram się być zwięzła, żeby nie zanudzić ot choćby siebie samej i nie popłynąć w filozofowanie bez końca ;)

Dla mnie fundamentalne są trzy ściśle powiązane ze sobą rzeczy: holizm, związek przyczynowo-skutkowy i świadomość. Wszystko ma swoją przyczynę i skutek – takie postrzeganie rzeczywistości jest moim zdaniem bardziej trafne niż dualizm. W istocie natura rzeczy nie może być dualna – takie jest tylko nasze widzenie. Żeby poznać rzeczy takimi jakie są, trzeba wejrzeć głębiej, uświadomić sobie przyczyny, zrozumieć i zaakceptować. Nic nie daje człowiekowi takiej satysfakcji, jak poznanie samego siebie. Na tym opiera się rozwój. Uświadomienie sobie swojego sensu, motywów, a także hamulców dodaje sił, uziemia, bo znając siebie, można sobie ufać i spełniać się.
Wierzę w człowieka: w potencjał i dobro z natury. Wierzę, że jednostka się liczy. Działania, myśli, poglądy każdego z nas robią różnicę. Wpływają nie tylko na najbliższych nam ludzi, ale często i na tych spotkanych. Mamy wpływ na nasze życie i możemy je zmieniać.
Wszyscy dążymy do tego samego, choć na różne sposoby – odpowiednie dla siebie. Moim sposobem na co dzień jest min. bezustanne zadawanie pytań. Nie ma takiego pytania, którego człowiek nie powinien sobie zadać. Każde pytanie ma odpowiedź, może to być opór, milczenie, rozbudzenie jakiegoś uczucia. Wszystko jest równie dobrą odpowiedzią. Dla mnie najlepszymi końcowymi odpowiedziami są przyczyny i mam w zwyczaju drążyć tak długo i głęboko aż je poznam. W związku z tym lubię dyskutować, rozmyślać i przesiadywać sama ze sobą. Nie boję się ciszy ani samotności – właściwie często czerpię siły z tej "przestrzeni", którą dają. Myślę, że w życiu niezbędny jest balans, zakłócenie go przyczynia się do problemów zarówno psychicznych, jak i fizycznych.
Nic nie dzieje się przez przypadek: od przeziębienia po przebywanie z wybranym gronem ludzi. Dostrzeganie tego bez nacisku, w naturalny sposób, pozwala bardziej siebie zrozumieć, określić swoje potrzeby i chodzić własnymi ścieżkami.
Uważam, że każdy z nas posiada wszystko, by osiągnąć szczęście – to zwykłe i duchowe. Cenny jest zarówno rozum, jak i uczucia. Ważne jest myślenie i działanie. Kobiety są na równi z mężczyznami i odwrotnie. Wszystko się dopełnia i równoważy. Należy pozwolić sobie być takim, jakim naprawdę się chce, zamiast tracić życie na podążanie za schematami i trendami.


I do believe in fairies! I do! I do!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 5 lis 2010, o 21:07  

Ostatnio miałem dziwne poczucie wyalienowania z powodu moich poglądów ale po przeczytaniu wypowiedzi kolegów wyżej poczucie to straciłem.. naprawdę wielki szacunek!
Chyba nic nowego nie napiszę bo moja filozofia życiowa jest bardzo podobna do kolegów wyżej ale coś spróbuję. :)

Jestem indywidualistą przez co jestem zdeprymowany w dzisiejszym społeczeństwie, w życiu próbuję być racjonalny i logiczny co nie znaczy że nie posiadam uczuć a wręcz przeciwnie jestem strasznie wrażliwą osobą.. obie te strony moim zdaniem się nie wykluczają i mogą trwać w harmonii ze sobą.Staram się także być niezależny do granic moich teraźniejszych możliwości.W ludziach szukam wartości jakie sam wyznaje wiec jestem samotnikiem lecz nikt tego nie wie prócz mnie :) Meczy mnie nachalność, głupota i zabobonność ludzi. Wyznaje zasadę udostępniania ludziom tyle informacji o mnie ile jest mi to na rękę.. Cenie ogromnie dzieła Rand i uważam ,iż jeżeli chce się je dobrze zrozumieć trzeba się dokładnie w czuć a wręcz przenieść w jej świat a żeby czerpać jej nauki w własnych życiu trzeba to wszystko przełożyć na dzisiejsze czasy i na własnego siebie.Zatem moją filozofie utożsamiam przede wszystkim z filozofią obiektywistyczną..
Moje poglądy religijne to jeden mętlik byłem zagorzałym katolikiem a teraz czym więcej próbują mnie nawracać tym bardziej obstaje przy poglądach kolegów wyżej..
Poglądy polityczne to także liberalizm, w sprawach handlu to wolny rynek (na polskiej scenie politycznej nie widzie żadnego godnego przedstawiciela) :) a jeśli chodzi o ustrój to najlepszy wydaje mi się ustrój Państwa minimalnego lecz w Polsce nie możliwy do wprowadzenia.
W poglądach społecznych jestem przeciwny tzn. dobru ogółu gdyż jest on krzywdzący dla niezależnych jednostek i indywidualistów a utrzymuje ich kosztem ludzi nie zdolnych do samodzielnego bytowania.

Pewnie nie napisałem wszystkiego co chciał bym napisać ale strasznie trudno mi było zebrać myśli i przelać je w dostatecznie zrozumiałą wypowiedz :)

Sumując uważam ,że każdy popełnia błędy a o jego wielkości świadczy jak sobie z nimi radzi a najlepszym sposobem poznania rzeczywistości jest rozum serce natomiast jego pomocnikiem który czasem ten obraz zakłóca.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 5 lis 2010, o 23:47  

Moją filozofią jest zachowanie równowagi we wszystkim. Uwielbiam imprezowac, ale to nie znaczy ze zachowuję się jak glupia nastolatka. Ważna jest dla mnie nauka, rodzina, przyjaciele, chłopak. Czasem mam zapędy pustelnicze i "swój świat". Uważam, ze ludzie w moim wieku powinni juz miec cos w tych glowach. Zresztą nigdy nie zrobiłam niczego, czego bym mogła żałować.

Uwielbiam łamać stereotypy, bo to pokazuje ludziom jacy są głupi i powierzchowni. Z wyglądu sprawiam wrażenie osoby całkiem innej, niż ta która jest w środku. Często się spotykam ze stwierdzeniami, że na pierwszy i drugi :P rzut oka jestem wyniosła, wredna, pewna siebie, paniusia itp ale to nie jest moje prawdziwe ja. Mogą je odkryć tylko ci, którym na to pozwalam. Zdaję sobie sprawę ze swoich zalet a za najważniejszą z nich uważam inteligencję. Ale oczywiście dla równowagi znam także swoje wady i staram je zmieniać.

Lubię cynizm i ironię i w ten sposób sie najczęściej wypowiadam wśród ludzi. Uwielbiam także żartować i mam dystans do siebie i świata. Jestem szczera. Lubię w życiu kombinować. Czasem robię coś na 100 procent czasem idę na łatwiznę (spryt ponad rozwaga).

poglądy - liberalny konserwatyzm
wiara - katoliczka i to wcale nie "niepraktykująca" chociaż świętoszką nie jestem (zachowanie równowagi- "w kontakcie jestem z niebem i piekłem po to by wziąć od życia co najlepsze")

patriotka, osoba konsekwentna, fanka hip hopu, wyznaję kult logiki.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 6 lis 2010, o 19:13  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 17:23
Posty: 3
Lokalizacja: Północna Polska
Offline

Jak można lubić cynizm i ironię?


Heavy Metal Is The Law
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 6 lis 2010, o 19:48  

Lubię ten sposob wypowiadania się u ludzi, lubię cynizm i ironię bo pozwalają zachować dystans do swiata, jest w tym coś dziwnego albo niezrozumiałego?
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 16 lis 2010, o 20:59  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 23 sie 2010, o 21:06
Posty: 101
Lokalizacja: ok Łodzi
Offline

Ciekawy temat,więc dorzucę swoją prywatną filozofię :)

Dla mnie najważniejsze w życiu to mieć pasję,robić coś co się uwielbia.W ogóle strasznie cenię ludzi z pasją ( nawet takich lekko zbzikowanych :D ) Nauka jest dla mnie bardzo ważna,chce mieć wykształcenie,a później dobrą pracę,ale nie popadam w skrajności.Czas na przyjemności MUSI być :D

Lubię czasami pomarzyć, ( nie tylko o rzeczach realnych) zamknąć się w swoim małym świecie.

A tak poza tym...chcę odnajdywać szczęście w życiu :) Ze skutkiem póki co różnym.


"Master!
Apprentice!
Heartborne, 7th Seeker
Warrior!
Disciple!
In me the Wishmaster"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Filozofia własna
PostNapisane: 19 lis 2010, o 22:25  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 2 mar 2010, o 23:19
Posty: 204
Lokalizacja: Soton
Offline

Mój ścisły umysł rękami i nogami zapiera się, żeby nie napisać przypadkiem jakiejś dłuższej wypowiedzi, ale postaram się sklecić parę zdań. Może nie wszystko co napiszę będzie miało związek z filozofią życia jako tako, ale postaram się przedstawić mój sposób bycia.
Generalnie staram się żyć z dnia na dzień. Staram się nie myśleć o tym co będzie jutro, za tydzień, za miesiąc, czy za rok. Co ma być to będzie i tyle. Cenię sobie również spokój(mógłbym wręcz godzinami leżeć gdzieś w trawie z jakąś przyjemną muzyką na uszach i patrzeć w gwiazdy - to jest wręcz najwyższy poziom spokoju :)) i wolność, nienawidzę gdy inni próbują zarządzać moim czasem - w każdej dziedzinie życia. Lubię wykonywać wyznaczone zadania, swoim własnym tempem, kroczek po kroczku, a nie według czyjegoś misternego planu. Uważam, też że każda istota ma takie samo prawo do życia. Zresztą uważam, że ludzie(jako ogół), pod wieloma względami są gorsi od zwierząt.

Co do polityki to staram się od niej trzymać jak najdalej i już dawno zwątpiłem w to, że kiedykolwiek naszym krajem będą rządzić ludzie, których nie trzeba będzie się wstydzić, których przyjemnie będzie nawet posłuchać i którzy faktycznie będę reprezentować resztę narodu.

Religia - nie wierzę w istnienie Boga, który jest przedstawiany w Biblii. Wierzę natomiast w istnienie sił wyższych, dla których taka Ziemia to nic nie znaczący pyłek i zdecydowanie nie zawracają sobie głowy przykładowym Kowalskim czy Nowakiem. Być może jest to po prostu sposób na uzupełnienia sobie tego wszystkiego czego przeciętny człowiek nie jest w stanie pojąć. Kiedy nie mam już kogo obwiniać za różne rzeczy to bluzgam właśnie na te siły :D

Skończyła mi się wena, może jeszcze kiedyś coś tu dopiszę jak będę w nastroju :)


All men must die
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL