Teraz jest 21 paź 2018, o 12:26



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 20 paź 2010, o 20:53  

Ja też nie chciałabym, zeby biedne zwierzę cierpiało, ale nie wiem czy się bym zdobyła na jego uśpienie także na ten temat się nie wypowiadam. Po prostu nie wiem jak bym się zachowała.

Jeśli rozmawiamy o Mord-Sith i Spowiedniczkach to ja się nie mogę zgodzić z tym żeby powiedzieć, ze coś jest bardziej lub mniej humanitarne, jeśli w ogóle przeczy temu pojęciu. A zarówno "profesja" Mord-Sith i moc Kahlan nie są humanitarne i wyjaśniłam już dlaczego. Możemy się ewentualnie sprzeczać co jest bardziej okrutne pod względem fizycznym. I tu się zgodzę, że to co robią Mord- Sith jest okrutniejsze dla samego delikwenta.

Natomiast zdecydowanie przyznaję Ci rację, ze nie mogę określić czy ludzie bardziej się boją Spowiedniczek czy Mord-Sith. Przekonałeś mnie co do tego, więc uchylam się od tego zdania które napisałam wcześniej: "Mimo wszystko uważam, że ludzie bali się Mord- Sith rownie mocno jak i Spowiedniczek.A nawet powiem, ze Spowiedniczki były otaczane większą czcią i bojaźnią." :) Natomiast reszty wypowiedzi nie zmieniam i uważam, że spowiedniczki także działają brutalnie bo niszczenie umysłu jest rownie groźne co niszczenie ciala.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 20 paź 2010, o 21:02  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

Ale jednak Spowiedniczka niszczyła "tylko" umysł, a Mord-Sith zarówno umysł jak i ciało. Więc ja uważam, że Mord-Sith były gorsze i mniej humanitarne. Ale w tym chyba wszyscy, jednogłośnie się zgadzamy.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 20 paź 2010, o 21:05  

Ostatecznie wolalabym zostac porazona moca Spowiedniczki niz dostac sie w rece Mord-Sith, tak jak mowilam :) Ja tylko mowie, ze moc Spowiedniczek tez jest na swoj sposob brutalna, ale z tym tez sie chyba zgadzamy wszyscy
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 20 paź 2010, o 21:50  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 9 lut 2010, o 01:27
Posty: 72
Offline

No dobrze, to w jednym się zgodziliśmy :)

Teraz kolejna kwestia. i na nią trzeba spojrzeć z kiku stron. Po pierwsze, w większości przypadków Spowiedniczka była wzywana do skazanych na śmierć. Kara śmierci jest karą ostateczną. Dla człowieka skazanego na śmierć każde ŻYCIE (nawet w niewoli jest lepsze), więc moc Spowiedniczki była dla niego zbawieniem. Dla niewinnego kara śmieci jest tym gorsza że nie daje mu szans na udowodnienie swojej niewinności, w takim wypadku sam oskarżony zwykle wzywał Spowiedniczkę ( przykład Brophiego). W obu przypadkach moc Spowiedniczki (w odczuciu oskarżonego) jest dużo bardziej humanitarna.

Problem pojawia się przy Rodzinie. Jednak tu pojawia się kwestia postrzegania. Co jest lepsze, śmierć czy życie w niewoli? Patrząc na dzisiejsze społeczeństwo, można wywnioskować że życie w niewoli (co wskazuje mniejszościowa liczba krajów gdzie stosowana jest kara śmierci). Moc Spowiedniczki to właśnie ofiaruje (tyle że w bardziej humanitarny sposób, ponieważ ofiara nie ma świadomości swojego uwięzienia). Drugą grupa są osoby sądzące że Spowiedniczka zmusza ich bliskich do składania fałszywych zeznań. W każdym społeczeństwie trafiają się tacy ludzie i nie da się uniknąć. Zawsze ktoś będzie złorzeczył, czy to na moc Spowiedniczki, czy na przekupne sądy. Tego nie da się uniknąć.

Zostaje ostatnia kwestia. Partnerzy Spowiedniczki. Najpierw działania których i ja nie popieram, wybieranie partnerów pod względem "charakterystyki", nie patrząc na nic innego. Takich Spowiedniczzek nie popieram, ale tak czy inaczej jest to działanie na rzecz dobra ogólnego. Spowiedniczka wybierająca silnego i dobrego partnera ma większe szanse na urodzenie potężnej córki. Jeżeli jej córka będzie miała odpowiednią moc i porządne wychowanie (matka i ojciec) to będzie w stanie działać dla dobra ludu. Druga grupa to Spowiedniczki ktore przy wyborze partnerów kierują się tak "charakterystyką" jak i statusem wybrańca. Tu można podać matkę Kahlan (związek Wyborna i tak nie był szczęśliwy, był związkiem politycznym i żona go zdradzała), jak i samą Kahlan (kiedy myślała że Richard przepadł, wybrała mężczyznę który już był w jej mocy, zamiast szukać innego). To podejście moim zdaniem najodpowiedniejsze. I ostatnia grupa, która brała na partnera pierwszego pojmanego w swoją moc. Ta grupa była (moim zdaniem) najbardziej szkodliwa dla ludu. Z takiego związku wyrastały marne Spowiedniczki, które dla swoich ludzi nie mogły zbyt wiele zdziałać, i tylko kontynuowały słabą linie Spowiedniczek. Jak dla mnie były dużo bardziej szkodliwe dla zwykłego mieszkańca Midladów niż te wybierające egoistycznie najsilniejszych mężczyzn.

Takie jest moje zdanie.

Miło mi że znalazłem osobę z którą mogę naprawdę podyskutować, zamiast przerzucać się bezsensownymi twierdzeniami ;)
Pozdrawiam
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 20 paź 2010, o 21:53  

Kurcze Skutter zabiłeś mnie teraz tak długą wypowiedzią. Jestem już ogromnie zmęczona, ale jutro z wielką chęcią Ci odpiszę na tego posta, jak będę miała jasny umysł, bo trochę juz dzisiaj miałam myślenia (studia dają w kość) :) Rownież się cieszę, ze mam z kim podyskutować także do usłyszenia(? :P) jutro ;)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 09:51  

Skuttter napisał(a):
Dlatego uważam że to właśnie moc Mord-Sith była brutalna, natomiast moc Spowiedniczek humanitarna. .


Prawdę powiedziawszy ciągle czepiam się tylko tego jednego zdania, a konkretnie słówek :P. Tzn moim zdaniem obie moce są na swoj sposob brutalne i żadna nie jest humanitarna. Dlatego nie używalabym tu w ogole slowa "humanitarne". Możemy jedynie się sprzeczać co do tego, kto był brutalniejszy, okrutniejszy. I tu oczywiście wygrywa Mord-Sith. Także tu się zgadzamy :P

Co do dalszej cześci Twojej wypowiedzi, to także uważam, że rzeczą której ludzie się najbardziej boją jest śmierć. A przynajmniej kazdy sie jej na swoj sposob boi. W przypadku Mord-Sith z kolei ludzie wrecz BLAGAJA o smierc i to jest bardzo ciekawy paradoks moim zdaniem. To znaczy, ze te kobiety potrafią uczynić coś naprawde straszliwego. W ogóle moim zdaniem Spowiedniczki zostaly stworzone w dobrej wierze, a Mord-Sith po prostu mialy byc zlym narzedziem. Tak, oczywiscie, ze Mord-Sith sa brutalniejsze, sa wyszkolone by czynic zlo.

Jeśli chodzi o wybór partnera to tutaj nasuwa mi się wiele różnych wniosków. Uważam np., że Spowiedniczka może być tak rozżalona swoim życiem, zawiedziona ze nie moze z kims byc po prostu z milosci, ze sie msci i wybiera sobie aprtnera nie baczac na to, ze robi krzywde sobie, lub innym. Jesli np Spowiedniczka zazyczy sobie mezczyzny ktory ma mnostwo dzieci i kochajaca zone? Przeciez moze tak zrobic. Druga sprawa, to taka, ze Spowiedniczki moga byc wspanialomyslne jak np matka Kahlan i wykonac swoj obowiazek, jednoczesnie umniejszajac szkody. I teraz jako puente powiem tak: Jesli Spowiedniczka zechce byc zla, niegodziwa, samolubna to ma wspaniale pole popisu do tego. A czy taka bedzie zalezy tylko i wylacznie od jej charakteru. Moim zdaniem Spowiedniczki maja na ramionach ogromny, wrecz niepojety ciezar odpowiedzialnosci. Jesli przy tym potrafia kierowac sie dobrocia to naprawde wielkie uznanie dla nich.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 10:24  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 9 lut 2010, o 01:27
Posty: 72
Offline

No dobrze. Jako że w większości kwestii się zgadamy nie wiem czy zasadne jest dalsze przekonywanie się na siłę co do rzeczy na które oboje patrzymy zupełnie inaczej. Dalsza dyskusja będzie już tylko powtarzaniem wcześniejszych argumentów (może tylko w innych słowach).

Dodam jeszcze tylko że użyłem słowa "humanitarne" ponieważ w moim odczuciu działania Spowiedniczek w większości zgadzają się z definicją tego słowa.
Humanitarne działanie jest dla mnie działaniem mającym na celu oszczędzenie cierpień drugiemu człowiekowi.
I tak, w mniej więcej połowie przypadków ( a może i w większości) winny skazany za własne czyny zdaje sobie sprawę z tego co zrobił i zaczyna tego żałować. Jest to dla niego najgorsza kara i wielkie cierpienie. Moc Spowiedniczki wyzwala go z tego, ponieważ przestaje być ważne jego życie i popełnione błędy. Natomiast dla człowieka niewinnego najgorszym cierpieniem jest fakt że posądzany jest za coś czego nie zrobił. Dotknięcie Spowiedniczki daje mu możliwość oczyszczenia swojego imienia i szanse na nowe życie (niestety jako zwierzę, ale zawsze jest to życie z czystym sumieniem).
Może nie wszyscy zgodzą się z takim uzasadnieniem, jednak dla mnie jest ono wystarczające aby z czystym sumieniem użyć słowa "humanitarne" w odniesieniu do działań Spowiedniczek.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 22 paź 2010, o 14:00  

Tak, a ja w kwestii słowa "humanitaryzm" mam na myśli to, że takie czy inne działanie pozbawiające czlowieka rozumu (kwintesencją filozofii humanitarnej jest oddanie hołdu rozumowi ludzkiemu) nie jest humanitarne. Jeżeli człowiek zdaje sobie sprawę z popełnionego złego czynu, to bardzo dobrze. To wspaniale wręcz. Niech cierpi, jeśli popełnil błąd. Konsekwencje zawsze biorą człowieka za łeb i słusznie. Rozum ludzki powinien się rozwijać, powinien ewoluować, uczyć się. W książce człowiek zostaje pozbawiony całkowicie władzy nad swoim życiem, jego rozum przestaje pracować. Nie jest w stanie zrozumieć swoich błedów ani ich naprawić, jedynie może je wyznać. Moim zdaniem człowiek z prawdziwie czystym sumieniem, to taki człowiek ktory ŚWIADOMIE naprawia swoje błędy.

Nie można stawiać za nadrzędną wartość pozbawienie człowieka cierpienia. Humanitaryzm nie głosi "zróbmy wszystko, żeby człowiek tylko nie cierpiał przypadkiem". Cierpienie uczy. Szkoli umysł, zmienia osobowość, pozwala nam nieraz stać się lepszymi ludźmi. Nie mówię o skrajnych przypadkach, gdy cierpi niewinna osoba. Ale cierpienie ma sens.

Ale ale! Nie chcę przez to powiedzieć, że spowiadanie jest złe. Nie jest. Ale nie jest w moim odczuciu humanitarne.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 27 lip 2011, o 19:45  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Nie będę się wtrącać do dyskusji na temat humanitaryzmu, bo to chyba ma nie wiele wspólnego z tym czy Spowiedniczki były dobre czy złe.
Jak wiemy większośc spowiedniczek nie lubiała używać swojej mocy i robiła to w ostateczności, broniąc swojeo życia, życia osób dla nich ważnych, lub z obowiązku które im został narzucony 3000lat temu. Za humnitaryzm lub jego brak powniniśmy oceniać czarodziejów, które tę moc stworzyły i narzucały Spowiedniczkom obowiązki, one się z tą mocą i obowiązkiem rodziły, nie miały wiele do gadana, wręcz przeciwne, zazwyczaj musiały zrezygnować z wszelkich własnych ambicji, emocji, dla innych, bo tak ktoś kiedyś im narzucił!
Wiem iż wybór matki Kahlan jest trudny do oceny moralnej, ale patrząc z zewnątrz a to z perspektywy czasu, czy naprawde to był zły czyn?
Harold, czy Cirilla mogli mieć żal do niej (matki Kahlan, nie do samej Kahlan!) bo zostali pozbawieni ojca, którego kochali podziwiali, którego potrzebowali, w końcu byli wtedy tylko dziećmi... Ale patrząc z persetywy królowej Galei? Ślub został jej narzucony, nie kochała Wyborna, on też jej nie kochał, był to ślub czysto polityczny, potrzebny krajowi. Czy zraniła Wyborna swoją zdradą? Niesądze, jedynie mógł się wściec że doprawiłą mu rogi, i teraz "co ludzie powiedza", straci szacunek poddanych i tak dalej... A czy był dobrym czlowiekiem? Nie mamy zbyt duzych przeslanek, poza tym ze byl uważany za prawego, lud go kochał... Matka Kahlan wybrała go z powodów nie tylko idealnego ojca dla silnej corki, ale tez dlatego iz krolowa Galei rowniez w tym kolfikcie byla ofiara, a najprawdopodobniej stracilaby głowe, gdyby Król Wyborn mógł ją ukarać. A tak Galea się nie rozpadła, rzadziła nią mądra królowa, dobra królowa dla swojego ludu, oraz była odpowiednim wladca by zachowac pokój w Midlandach. Tak więc zabierając coś jednym, dała coś drugim. Intencje były dobre, dla ogółu czyn ten był dobry. Skrzywdził niewielu. Niestety takie wybory musialy dokonywac Spowiedniczki i to nie z wlasnej woli, a z nadanego im obwiązku. Także jaknajbardziej opowiadam się iż Spowiedniczki byly dobre. Po prostu miały trudna robote :P


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 30 lip 2011, o 12:51  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 17:54
Posty: 148
Lokalizacja: miasto pod Poznaniem
Offline

Według mnie nie można powiedzieć czy są złe czy dobre. Tak jak magia nie jest dobra czy zła. Wszystko zależy od celów w których używają swojej mocy. Nie miały wyboru i nie można ich winić za posiadanie mocy, ale zgodzę się, była brutalna.


Jestem ulubienicą Lorda Rahla
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 6 sie 2011, o 21:20  
D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 21 maja 2011, o 18:03
Posty: 102
Lokalizacja: Warszawa Wawer
Offline

To zależy od jakiej spowiedniczki. Ulicia była zła, a Verna dobra, mimo że obie były czarodziejkami.


"Jeśli chcesz wbić wrogowi nóż w plecy, najpierw musisz podejść wystarczająco blisko"
Verna Sauventreen
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 7 sie 2011, o 14:37  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 21:25
Posty: 166
Lokalizacja: Nowy Świat ;)
Offline

Alek81 napisał(a):
To zależy od jakiej spowiedniczki. Ulicia była zła, a Verna dobra, mimo że obie były czarodziejkami.

Od kiedy to one są spowiedniczkami?


"Wasze życie należy wyłącznie do was. Powstańcie i przeżyjcie je."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 7 sie 2011, o 15:06  
Avatar użytkownika

Strażnik Granic Polonistyki
Dołączył(a): 3 maja 2011, o 15:14
Posty: 290
Offline

Kolejna osoba, które źle sobie to przetłumaczyła
Cytuj:
Ulicia była zła, a Verna dobra, mimo że obie były czarodziejkami.

Alek po prostu odniósł się do postu wyżej, w którym była mowa o czarodziejkach ;)


"Sprawiedliwości nie wymierza się z nienawiści. To celebracja człowieczeństwa."


#chat:
Obrazek
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 16 mar 2016, o 18:29  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 lis 2013, o 15:07
Posty: 12
Offline

Wiem, że temat baaardzo stary ale może ktoś jeszcze zerknie. A muszę o czymś wspomnieć, co mnie nie daje spokoju w kwesti Spowiedniczek a czego nikt tutaj nie poruszył. Mianowicie sposób w jaki zabijano synków spowiedniczek.
Zacytuję: "A co się teraz dzieje? - spytał niespokojnie chłopak. - Co się dzieje, jeśli Spowiedniczka urodzi syna?
Kahlan powstrzymała płacz, odchrząknęła.
- Kiedy się urodzi chłopiec, to jego matka zanosi go w specjalne miejsce w CENTRUM Aydindril i układa na Kamieniu. [...] Już ci mówiłam, że mężczyzna dotknięty mocą Spowiedniczki uczyni dla niej wszystko. [...] Matka rozkazuje ojcu, co ma zrobić... a on... on KŁADZIE NA GARDLE DZIECKA PRĘT i... i... STAJE NA OBU KOŃCACH."
Napisałam z dużych liter to do czego przede wszystkim chcę się odnieść.
1. Centrum miasta. I ludzie mieli nie bać się Spowiedniczek? Porażony ich mocą mężczyzna - sługa, wręcz niewolnik - na ich rozkaz morduje w taki sposób dziecko i to publicznie.
2. Sam sposób. Cóż mnie to się kojarzy z metodami z obozów koncentracyjnych, to tam strażnicy, dla rozrywki, w taki sposób mordowali więźniów. Jak można w ogóle zabić dziecko. Ale wiem to było wyjaśnione - spowiednicy. Więc kwestie mordowania niewinnych dzieci zostawię. Ale dlaczego akurat tak? Nicci zatrzymała serce Richarda w SD, dlaczego nie można było tak zrobić z tymi dziećmi. To chore i okrutne. Wiem, że śmierć to śmierć ale jednak takie zatrzymanie serca jest mniej okrutnym rozwiązaniem niż zmiażdżenie małego gardełka. Przywołane w tym temacie usypianie zwierząt. Chyba lepiej uśpić, gdy zwierze faktycznie cierpi niż np. powiesić lub podciąć gardło. Jak dla mnie to stawia Spowiedniczki w bardzo złym świetle. Zupełnie jakby karano tych nowonarodzonych chłopców tak straszną śmiercią za to, że kiedyś inni popełniali błędy.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 19 mar 2016, o 23:48  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

Zatrzymanie serca wymagało daru czarodzieja lub czarodziejki. Wątpię, czy czarodzieje z Aydindryl chcieliby być katami.


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 20 mar 2016, o 19:24  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 lis 2013, o 15:07
Posty: 12
Offline

Wiem, że to wymagało daru ale wtedy czarodziei i czarodziejek było pod dostatkiem. Czasem trzeba zrobić to co musi być zrobione. Rozsądny czarodziej, rozsądny człowiek zrobiłby to co musi być zrobione po to, żeby oszczędzić tym dzieciom cierpień. Po prostu według mnie ta metoda była okrutna i tyle.
Nie uważasz, że to okropna metoda?
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 21 mar 2016, o 16:32  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

Owszem była, ale nie brukała sumienia nikogo oprócz spowiedniczki. Mężczyzna, który to robił sumienia nie miał, bo nie miał wolnej woli. To, że coś jest konieczne, nie oznacza, że jest dobre. Czarodzieje zabijali często ludzi (np. taki Zedd, który masakrował wrogów tysiącami. W samych FŚ zabił ponad milion ludzi, co prawda żołnierzy Ładu, ale ludzi), więc chcąc to zrównoważyć, powstrzymywali się od zabijania, którego nie musieli czynić.


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 26 mar 2016, o 14:51  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 lis 2013, o 15:07
Posty: 12
Offline

Oczywiście, zgadzam sie z Tobą i troche w naszej dyskusji odbiegliśmy od tematu, bo wkońcu tu jest mowa o Spowiedniczkach i to tym kobietom powino najbardziej zależeć, żeby ich niewinni synkowie nie umierali w taki sposób. Dlatego napisałam, że to je stawia w złym świetle a nie czarodziei. A ten pomysł z zatrzymaniem serca wydał mi sie najmniej okrutny i to już w interesie takiej Spowiedniczki powinno być przekonać kogoś z darem, aby dał jej dziecku bezbolesną śmierć lub powinna wybrać inną metodę. Wydawać by się mogło, że to duszenie prętem to najgorszy z możliwych wyborów, wręcz znęcanie się. Tak jak napisałeś, ich partnerzy nie mieli wolnej woli, spełniali życzenia tych kobiet, nie odpowiadali za to co musieli zrobić. Czarodzieje również nie mieli obowiązku w to ingerować. Dlatego właśnie to Spowiedniczki były temu winne, ponieważ to ich dzieci ginęły w ten sposób. I choć Spowiedniczkom należy współczuć, że urodziły się z taką mocą i nie mogą prowadzić normalnego życia, poniewż muszą wykonywać powierzone im obowiązki, to jednak ta kwestia sposobu zabijania Spowiedników, według mnie, rysuje ogromną rysę na ich wizerunku.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 27 mar 2016, o 01:21  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

A może jednak za tym stoi coś więcej? Może zabijano te dzieci publicznie i to w taki sposób, żeby ludzie wiedzieli, że spowiedniczki dotrzymują zobowiązań i zabijają spowiedników? W końcu Shota mówiła, że kiedyś spowiednicy wprowadzili świat w mroczne wieki. Może spowiedniczki celowo dokonywały takich egzekucji, żeby ludzie wiedzieli, że nie sprowadzą na nich tyranii?


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 28 mar 2016, o 11:28  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

I z powyższym wytłumaczeniem się zgadzam. Co prawda trudno byłoby przedstawić ówczesnym ludziom wymierne skutki "przeżycia" Spowiedników, ale właśnie ta argumentacja, że nie cofną się nawet przed takim czynem, byle zapewnić pokój mieszkańcom Midlandów jest dla mnie najbardziej trafiona. Może trochę płytko to zabrzmi, ale to brzmi dla mnie jak taka Goodkind'owa wersja: "Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność", gdzie w tym wypadku odpowiedzialność jest AŻ TAK wielka.


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 28 mar 2016, o 15:09  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 lis 2013, o 15:07
Posty: 12
Offline

Nie pomyślałam o tym w taki sposób. Może faktycznie coś w tym jest. Tylko niech potem Spowiedniczki nie użalają się nad sobą, że ludzie się ich boją, skoro celowo nakazują egzekucji w centrum miasta. Mieszkańcy Aydindril to przeważnie prości ludzie, którzy nie dostrzegą w tym jakiejś wyższej idei, tylko zobaczą mordowane przez sługę Spowiedniczki niewinne dziecko. To budzi odraze, przerażenie i nienawiść do tych kobiet. Tak jak napisałeś Wisienka trudno byłoby przedstawić teraz ludziom skutki pozostawienia przy życiu Spowiednika, może dlatego nie ma co roztrząsać tego i takie sprawy załatwiać w pałacowym zaciszu, żeby nie pogłębiać i tak już istniejącej nienawiści do Spowiedniczek.
A jeśli Spowiedniczki chcą umocnić wiarę mieszkańców Midlandów w swoje oddanie im poprzez okrutne, publiczne mordowanie swoich dzieci, to dla mnie, są to kobiety bez serca. Obowiązek obowiązkiem ale kosztem męki własnego dziecka?
Chociaż jak tak pomyślę o tym jeszcze raz, to nigdy nie była opisana reakcja ludzi na taką egzekucje (z prostego powodu, bo w trakcie cyklu taka egzekucja nie miała miejsca). Może ludzie zbierali się tłumnie i radowali z zabójstwa domniemanego przyszłego tyrana. Cóż trudna kwestia. Może faktycznie wasza teoria ma sens. Ale taki efekt mogły uzyskac wybierając inny rodzaj śmierci, np. równie spektakularne a nawet bardziej, odcięcie głowy, które dawało szybszą śmierć.
Po prostu chodzi mi o to, że ludzie, którzy skazują innych niewinnych ludzi na taką okrutną śmierć, żeby coś udowodnić innym, to nie są to dobrzy ludzie. Nie istnieje ani czyste dobro ani czyste zło a już tym bardziej w człowieku i wydaje mi się, że to jest właśnie ta gorsza strona Spowiedniczek - wszechobecny obowiązek. Te kobiety były tak pozbawione miłości i wyuczone obowiązku, że stawiały go wyżej nawet ponad własne dzieci.
Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Nie o to, że samo pozbywanie sie Spowiedników jest złe, bo jeśli istnieje zagrożenie z ich strony to nie można narażać życia wielu pokoleń o jednego żyjącego chłopca i trzeba ich niestety zabijać. Mnie jednak chodzi o to, że mordowanie w męczarniach niewinnych dzieci na pokaz jest złe, nieważne jak szczytny byłby cel.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 29 mar 2016, o 18:27  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

Pamiętajmy, że celem stworzenia spowiedniczke było coś znacznie ważniejszego niż pilnowanie praworządności w Middlandach. Czarodzieje z czasów wielkiej wojny zrobili wiele rzeczy tylko po to, by Richard miał możliwość zabicia Sulachana i naprawienia spektralnego zagięcia. Nie byłoby to możliwe bez spowiedniczki imieniem Kahlan. Umożliwiła zabicie Rahla Posępnego, zniszczenie Wielkiej bariery, otworzenie szkatuł Ordena przez Richarda i w końcu przez nią stał się "Sercem Wojny", bo udał się do zaświatów, by ją ratować. Spowiednicy byli efektem ubocznym, który trzeba było zneutralizować tylko po to, by Richard miał szansę.


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 29 mar 2016, o 23:36  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

Kurcze! Za dużo w tobie emocji. Na spokojnie pewne kwestie rozpatrzmy:

Cytuj:
. Może ludzie zbierali się tłumnie i radowali z zabójstwa domniemanego przyszłego tyrana


Przepraszam, ale to bzdura. Czy ludzie radowali się, gdy wieszano nazistów w Norymberdze? Czy strażnicy przy celach tańczyli skocznego obertasa, bo wieszano ludzi? Nie. Mimo, że zostali skazani za potworne zbrodnie, to "sprawiedliwość" (niestety, ale sądy norymberskie to było znalezienie kozła ofiarnego w istocie) wymierzano w ciszy, z ponurą świadomością śmierci. "Sprawiedliwości nie wymierza się z nienawiści". Trudno mi sobie wyobrazić, że ludzie by wiwatowali na widok duszonego dziecka.

Cytuj:
Te kobiety były tak pozbawione miłości i wyuczone obowiązku, że stawiały go wyżej nawet ponad własne dzieci.


Te kobiety absolutnie nie były pozbawione miłości, bo z miłości do wszystkich istot, poświęcały własne dzieci.

mordowanie w męczarniach niewinnych dzieci na pokaz jest złe, nieważne jak szczytny byłby cel.

Cytuj:
mordowanie w męczarniach niewinnych dzieci na pokaz jest złe, nieważne jak szczytny byłby cel.


Ależ tu nie chodzi o szczytny cel! To nie był szczytny cel, lecz konieczność!
Poza tym nie chcę wyjść na okrutnika, ale nie widzę mniej krwawej i bolesnej metody uśmiercenia niemowlęcia niż zmiażdżenie tchawicy. (BOŻE JAK TO ZABRZMIAŁO!)


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 30 mar 2016, o 06:38  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Queen of Darkness napisał(a):
(...) żeby nie pogłębiać i tak już istniejącej nienawiści do Spowiedniczek.


Nie pogłębiać czego? Spowiedniczek na pewno bardzo się bano, ale o ile dobrze pamiętam, to w Midlandach pod tym strachem mimo wszystko krył się jednak szacunek do tych, które dbały o sprawiedliwość i wyznaczały kierunek rozwoju kraju (i to z dobrym skutkiem). Skąd wzięłaś tę istniejącą nienawiść?


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 30 mar 2016, o 10:37  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 lis 2013, o 15:07
Posty: 12
Offline

Czy zawsze pod tym strachem krył się szacunek? Nie raz było wspomniane, że kobiety nie lubiły Spowiedniczek, bo obawiały się, że te mogą wybrać na partnera ich mężczyzne. Nie wiem czy ta niechęć była podszyta szacunkiem...
Również wspominano, że rodziny wyspowiadanych uważały, że ich bliscy wyznają zbrodnie, których nie popełnili. Oczywiście to bzdura, bo wierzyli w to, bo chcieli, żeby tak było. Ale wątpię, żeby pod tym też krył się szacunek.
Oczywiście, że pewnie większość ludzi szanowała Spowiedniczki i wykonywaną przez nie funkcje ale napewno byli też tacy, którzy nie pałali do nich sympatią. Nie można zakładać, że wszyscy ludzie czuli do Spowiedniczek respekt, bo nie wszyscy mieszkańcy Midlandów byli dobrzy i opowiadali się za sprawiedliwością.
A dlaczego Spowiedniczki podróżowały z czarodziejami? Żeby nikt ich nie zabił. A zabija się przeważnie z szacunku czy z nienawiści?
Mati, to że Kahlan kochała wszystkie ludy Midlandów i miała wielkie serce dla każdego, nie oznacza, że wszystkie Spowiedniczki takie były. Gdy Richard przebywał w Świątyni Wichrów, to przyszła do niego matka Kahlan. I powiedziała mu, że to ona wyuczyła Kahlan obowiązku i że Kahlan zawsze wyróżniała się ogromną chęcią do życia i dlatego, że ona musiała z niektórych tych radości zrezygnować, dlatego tak starała się, aby inni mogli się nimi cieszyć. Po prostu Kahlan miała dobre serce. Ale nie można zakładać, że wszystkie takie były. My poznajemy tylko pierwszą i prawdopodobnie ostatnią Spowiedniczke a pomiędzy nimi przez 3000 lat były ich tysiące. Nie wiemy czy każda z nich kierowała się miłością a może obowiązkiem.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 30 mar 2016, o 21:05  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

Gdyby spowiedniczki byłyby tyrankami, nie uważasz, że nie pozwolony by im zachowywać tak ważnej pozycji przez te wszystkie wieki?


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 30 mar 2016, o 22:07  
Avatar użytkownika

cycMaper
Dołączył(a): 28 paź 2011, o 18:51
Posty: 494
Lokalizacja: Wrocław
Offline

Mamy tutaj pewien problem. Oceniacie Spowidniczki przez pryzmat dzisiejszych standardów. Goodkind zaserwował nam społeczeństwo średniowieczne razem z mentalnością i niską wartością życia.
Jak katarynka powtarzał że Richard szanuje wolność jednostki i życie jako bezcenny dar. Kreuje go na kogoś wyjątkowego dzięki takiej ocenie a co za tym idzie jest jednym z nielicznych o takich poglądach. Jak łatwo się domyślić mało kto podzielał taki punkt widzenia a więc śmierć była czymś normalnym i nie robiła takiego zamieszania jak by się to działo dzisiaj.
Dodajmy do tego info (nie pamiętam w której części) że Spowiednicy rodzili się bardzo rzadko, więc takie sceny też nie odbywały się często.
Spowiedniczki miały posłuch bo budziły lęk ale też były oddane "sprawie". Jeśli taki kmiot zobaczył że nie cofnie się nawet przed takim czynem żeby ich wszystkich chronić, to raczej nie czuł nienawiści do nich ani zbytnio nie litował się nad dzieciakiem.
Wczujmy się trochę w umysły średniowiecznych ludków a jakieś moralne rozważania stracą sens.


Nie bój się potworów – po prostu ich wypatruj. Spójrz w lewo, spójrz w prawo, poszukaj pod łóżkiem, zerknij za kredens i do spiżarni, ale nie patrz w górę – ona nie znosi, gdy ktoś ją zauważa...
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 31 mar 2016, o 01:34  
Avatar użytkownika

Mściwa
Dołączył(a): 24 sie 2013, o 20:44
Posty: 171
Lokalizacja: Oława/ Wrocław
Offline

Daikin ma racje, średniowieczne czasy miały to do siebie, że Śmierć była czymś powszechnym. W tych czasach umierało wiele ludzi w tym dzieci z różnych przyczyn. Spowiedniczki budziły strach co wielokrotnie było powtarzane przez Terrego przez zabieranie kobietą ich mężczyzn czy odbieranie wolnej woli. I moim zdaniem nie były pozbawione uczuć, po prostu maskowały ból. Terry często wspominał również, kamienną twarz Matki Spowiedniczki, przyjmowała ją kiedy nie chciała okazywać emocji. Każda zdrowa kobieta, która traci dziecko cierpi. Jednak nie każda pokazuje swój ból światu. Nie ważne w jakich czasach by żyła. Skazanie na śmierć własnego dziecka tylko dlatego, że urodziło się chłopcem i mogło być złe nie było dla nich łatwe. Jednak były oddane sprawie, kochały lud ponad wszystko. Były mądre i inteligentne i za to je szanowano. Zresztą skoro spowiednicy tyle złego zrobili to i było przekazywane z pokolenia na pokolenie zwykłym ludziom. Co budziło strach u wszystkich ludzi. Skoro zabijano niemowlę to i mieszkańcy się na to godzili, to było w nich wszczepione. Bali sie nieznanego jak i czasów za władzą Spowiedników w tym wypadku cały lud odpowiadał za śmierć(jeszcze niewinnych, bo nie miały możliwości stać sie złe) dzieci. Czyż patrzenie na zabójstwo i niesprzeciwienie się mu nie jest współudziałem?


"Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody."

"Możesz zniszczyć tych, co mówią prawdę, lecz prawdy nie zniszczysz."

"Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 31 mar 2016, o 07:02  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 lis 2013, o 15:07
Posty: 12
Offline

Mati, a czy ja powiedziałam, że one były tyrankami. To że ktoś włada z obowiązku nie znaczy, że jest złym władcą.
Myślę Nina, że masz rację. Powiem więcej, to się działo nie tylko za przyzwoleniem ale wręcz zachętą ludu, który się bał, chociaż nie ma w tym nic dziwnego.
Tylko mnie od samego początku nie chodzi o zabijanie Spowiedników, bo to było konieczne ale o metode, którą ich zabijano. Mati pare postów wyżej napisał, że nie ma mniej krwawej i mniej bolesnej metody niż zmiażdżenie tchawicy. No nie wiem czy duszenie sie jest taką szybką, bezbolesną śmiercią.
Mnie od samego początku chodzi o to, że mogli wybierać jakąś szybką, najmniej bolesną śmierć dla tych niewinnych ludzi. Bo dzieci to też ludzie i należy im sie szacunek, chociażby właśnie poprzez jak najszybszą śmierć.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spowiedniczki dobre czy może jednak złe?
PostNapisane: 31 mar 2016, o 15:01  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

Na pocieszenie warto dodać, że prawdopodobnie nie będzie więcej spowiedniczek i dobrze! Wypełniły swoje przeznaczenie, zagrożenia jakim był Sulachan już nie ma. Co prawda pozostaje jeszcze Jax Amnell, ale prawdę mówiąc, kogo obchodzi Reguła dziewiątek? :D (IGNORANCJA MOCNO)


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL