Teraz jest 19 cze 2018, o 11:39



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 25 lip 2011, o 13:37  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Chciałabym poruszyć temat głównej postaci cyklu, czyli Richarda Cyphera, Richarda Rahla, Lorda Rahla, Richarda Popędliwego, jak kto woli.
Czytając sagę, ani razu nie zastanowiłam się nad sztucznością głównego bohatera, wszystko wydawało mi się na miejscu, był niezwykły, ze względu na wszystkie swoje domeny - czarodziej, do tego wojny, pierwszy od 3 tysięcy lat z darem obu magii, poszukiwacz prawdy, jedyny który potrafił sprawić że miecz zbielał, do tego tańczący ze śmiercią... Wszystkich atrybutów Richarda chyba nie sposób wymienić. Z każdą przeczytaną stroną uświadamiamy sobie jaki jest niezwykły, wyjątkowy... Ale dopiero gdy zaczęłam się zastanawiać nad innymi postaciami, obiło się o mnie spojrzenie na Richarda iż jest idealny. Czy faktycznie? Aż nie chce mi się wierzyć iż człowiek tak wyjątkowy, z takimi zdolnościami, pokonujący tyle przeciwności, robiący tyle dla całego świata, pokonując takich wrogów mógłby być nieidealny.. A jednak ja widzę w Richardzie zwykłego, choć jednocześnie niezwykłego (:) ), człowieka.
co o tym sądzicie? Jakie są wasze spostrzeżenia? Nie chcę jeszcze pisać skąd tak twierdze, żeby nikomu nic nie sugerować. Czekam na Wasze opinie. Już się spotkałam kilka razy czytając to forum z określeniem 'idealny Richard' i zastanawia mnie jaki macie do niego stosunek. Bo jeśli jest naprawdę idealny to jak można darzyć go taką sympatią?


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 25 lip 2011, o 14:53  

Aby zrozumieć postać Richarda trzeba odwołać się do filozofii Terrego Goodkinda. Chodzi o Randowski koncept bohatera - pogardzanego przez otoczenie geniusza, któremu udaje się osiągnąć sukces.
Moim zdaniem Richard wcale nie jest idealny, chociaż niewiele mu do tego brakuje. Jest dla mnie całkiem rzeczywistą postacią. Myślę, iż TG stworzył go właśnie takiego abyśmy mieli dobry wzór do pracy nad sobą. :)
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 27 lip 2011, o 19:20  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Powiem szczerze iż nie bardzo znam filozofie TG, ale nie wydaje mi sie zeby był bohaterem pogardzanym. Raczej wszyscy go lubili, szanowal, albo nienawidzili, ale napewno nie pogardzali. Bardziej mi chodziło o postrzeżenia dotyczące jego zachowania, jego wyborow. Z tego co ogolnie zauwazylam, jak juz kogos ma sie okreslic mianem ideału to Richarda, bo to on zawsze pomagał innym, byl szczery, zyczliwy, itd... Ale patrzac na jego czyny, oczywiscie zawsze mial dobre intencje, ale i on popelnial bledy, za przyklad moge podac chociazby w BCK pozwolil Mriswithom przejsc przez sylfe, do Aydindril i przez to wiele ludzi zginęło..
A co myślisz o tym że Richard skazał swojego brata? Bo przyznam szczerze, że to był moment który było mi ciężko przetrawić.


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 27 lip 2011, o 19:41  

Elenwe napisał(a):
Powiem szczerze iż nie bardzo znam filozofie TG

Jeżeli przeczytałaś serie MP świadomie to już coś z tej filozofii powinno Ci zostać w głowie :P
Poza tym mamy ładne artykuły o tym na stronie, a także dyskusje w innych tematach, tak więc zapraszam. :)

Elenwe napisał(a):
ale nie wydaje mi sie zeby był bohaterem pogardzanym. Raczej wszyscy go lubili, szanowal, albo nienawidzili, ale napewno nie pogardzali. Bardziej mi chodziło o postrzeżenia dotyczące jego zachowania, jego wyborow. Z tego co ogolnie zauwazylam, jak juz kogos ma sie okreslic mianem ideału to Richarda, bo to on zawsze pomagał innym, byl szczery, zyczliwy, itd... Ale patrzac na jego czyny, oczywiscie zawsze mial dobre intencje, ale i on popelnial bledy, za przyklad moge podac chociazby w BCK pozwolil Mriswithom przejsc przez sylfe, do Aydindril i przez to wiele ludzi zginęło..

Był pogardzany przez naukę Ładu. Tych co go lubili i szanowali było o wiele, wiele mniej niż tych co go nienawidzili i pogardzali nim. Wystarczy spojrzeć na rozkład sił w czasie wojny.
A czy na co dzień nie spotykasz ludzi pomocnych, szczerych i życzliwych? Dla mnie to całkiem normalne :) Co do intencji, najlepszym wytłumaczeniem jest II prawo magii :P

Elenwe napisał(a):
A co myślisz o tym że Richard skazał swojego brata? Bo przyznam szczerze, że to był moment który było mi ciężko przetrawić.

Hmm popieram jego decyzje, gdybym był w podobnej sytuacji chciałbym się zachować podobnie.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 29 lip 2011, o 09:17  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

chris napisał(a):
Jeżeli przeczytałaś serie MP świadomie to już coś z tej filozofii powinno Ci zostać w głowie :P
Poza tym mamy ładne artykuły o tym na stronie, a także dyskusje w innych tematach, tak więc zapraszam. :)

Napewno sięgnę do lektury w najbliższym czasie :) A i oczywiście coś tam jestem w stanie określić po lekturze, jednak bardziej mi chodziło iż nie znam jej szczegółów, a no i spostrzeżenia zawsze mogą jednak się różnić.

chris napisał(a):
Był pogardzany przez naukę Ładu. Tych co go lubili i szanowali było o wiele, wiele mniej niż tych co go nienawidzili i pogardzali nim. Wystarczy spojrzeć na rozkład sił w czasie wojny.

No tak, ale był pogardzany przez wroga, z którym nie miał bliskiego kontaktu. Stwierdzenie od osoby pogardzanej do osiągającej sukces, raczej mówi się iż ta osoba była we wczesnych latach pogardzana, przez otoczenie, a przez swoje czyny przestano i zaczęto ją szanować. A tak jak Ty interpretujesz to jest to osoba pogardzana całe życie, do momentu aż czar im nie wymazał pamięci o nim :P Także niezależnie czy odniósł sukces czy nie i tak jest pogardzany, więc to chyba nie to.
chris napisał(a):
A czy na co dzień nie spotykasz ludzi pomocnych, szczerych i życzliwych? Dla mnie to całkiem normalne :)
Ok, wymieniłam najbanalniejsze cechy bo jakoś nie mogłam się akurat wysilić na bardziej kreatywną wypowiedz. Chodziło mi o to iż ciężko o człowieka z natłoczeniem tylu pozytywnych cech jednocześnie. Był odważny, mężny, silny, przystojny(:D), pomocny kobiecie w potrzebie, do tego wykształcony (znał się na ziołach), zaradny (umiał przetrwać i to jak! w dziczy, lasach, na pustyni), potężny(rodzaj daru), miłosierny(Denna). Mogłabym tak do jutra wymieniać... Pokaż mi kogoś kto tak pokochał swojego byłego wroga jak Richard Nicci, Care, czy też inne Mord Sith? Pokaż mi kogoś kto tak bezinteresownie pomaga innym, narażając swoje życie przy tym (pomoc Nadine w młodości, choć to jeszcze zrozumiałe-znał ją i szanował, ale Kahlan, Siddin, dzieci w Aydindril). To nie jest zwykła nie typowa cecha. Jeśli ktoś naprawdę taki jest to nie na każdym kroku.
chris napisał(a):
Co do intencji, najlepszym wytłumaczeniem jest II prawo magii :P
Nic dodać nic ująć :)

chris napisał(a):
Elenwe napisał(a):
A co myślisz o tym że Richard skazał swojego brata? Bo przyznam szczerze, że to był moment który było mi ciężko przetrawić.

Hmm popieram jego decyzje, gdybym był w podobnej sytuacji chciałbym się zachować podobnie.

Ale nie masz wątpliwości nad słusznością wyboru? Czy naprawdę nie mógł mu dać szansy? Takiej jak dał innym? Potrafił wielu przekonać do swych racji samą rozmową, czasem musiał się namęczyć, jak przy Nicci, a czasem nie.. Ale czy naprawdę Michel popełnił gorsze czyny od Nicci?
Oczywiście od razu się nasuwają słowa Zedda, gdy ten wręczał Miecz Prawdy Richardowi, że to Poszukiwacz, decyduje o tym co jest słuszne a co nie.. czy jakoś tak to było.
Zastanawia mnie czy mimo iż bardzo nie chciał by to miało wpływ, czy jednak nie miał fakt że to był jego Brat. Powiedział iż wybaczył mu jego krzywdy wyrządzone jemu, ok. Ale Michel, nie wydawał się być dumny z tego co uczynił, nie wydawał się pysznić morderstwami.. Bał się przed śmiercią i owszem, ale może właśnie to nawróciło by go?
Nie wiem, nie potrafię zrozumieć tego czynu. To była chyba pierwsza i jedyna tak bezwzględna decyzja Richarda.


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 30 lip 2011, o 12:10  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 27 lis 2010, o 17:54
Posty: 148
Lokalizacja: miasto pod Poznaniem
Offline

Cytuj:
Elenwe napisał(a):
A co myślisz o tym że Richard skazał swojego brata? Bo przyznam szczerze, że to był moment który było mi ciężko przetrawić.

Hmm popieram jego decyzje, gdybym był w podobnej sytuacji chciałbym się zachować podobnie.

Ale nie masz wątpliwości nad słusznością wyboru? Czy naprawdę nie mógł mu dać szansy? Takiej jak dał innym? Potrafił wielu przekonać do swych racji samą rozmową, czasem musiał się namęczyć, jak przy Nicci, a czasem nie.. Ale czy naprawdę Michel popełnił gorsze czyny od Nicci?
Oczywiście od razu się nasuwają słowa Zedda, gdy ten wręczał Miecz Prawdy Richardowi, że to Poszukiwacz, decyduje o tym co jest słuszne a co nie.. czy jakoś tak to było.
Zastanawia mnie czy mimo iż bardzo nie chciał by to miało wpływ, czy jednak nie miał fakt że to był jego Brat. Powiedział iż wybaczył mu jego krzywdy wyrządzone jemu, ok. Ale Michel, nie wydawał się być dumny z tego co uczynił, nie wydawał się pysznić morderstwami.. Bał się przed śmiercią i owszem, ale może właśnie to nawróciło by go?
Nie wiem, nie potrafię zrozumieć tego czynu. To była chyba pierwsza i jedyna tak bezwzględna decyzja Richarda.


Pomiędzy Nicci a Michelem jest pewna różnica. Mianowicie Nicci została wychowana na naukach Ładu i raczej nie miała na to wpływu, natomiast Michela wychowano tak jak Richarda i dokonał świadomego wyboru. Co do tego, że bał się śmierci, to ja odniosłam wrażenie, że po prostu był tchórzem i nie umiał ponieść konsekwencji swoich czynów.
Ale kto wie? Może jednak by zrozumiał, że postąpił źle? Tego nigdy się nie dowiemy.

RICHARD- BOCHATER IDEALNY?!
Niewątpliwie jest wzorem do naśladowania. Zdarzały mu się chwile zwątpienia, ale on bądź co bądź, jest człowiekiem i to całkiem zrozumiałe. Ma naprawdę dużo, a nawet bardzo dużo dobrych cech, ale nie jest idealny. Każdemu zdarzają się błędy i tak na prawdę nikt nie jest do końca idealny...


Jestem ulubienicą Lorda Rahla
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 7 paź 2011, o 16:43  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 9 lut 2011, o 19:42
Posty: 26
Lokalizacja: Las
Offline

Elenwe napisał(a):
Czy faktycznie? Aż nie chce mi się wierzyć iż człowiek tak wyjątkowy, z takimi zdolnościami, pokonujący tyle przeciwności, robiący tyle dla całego świata, pokonując takich wrogów mógłby być nieidealny.. A jednak ja widzę w Richardzie zwykłego, choć jednocześnie niezwykłego (:) ), człowieka.


A jednak może. Richard nie jest niepokonany. Zobacz, że przez swoją głupotę i ignoracncję nieraz wpadał w tarapaty. Gdyby był taki idealny, to nie dałby się złapać Dennie. A co z ostrzeżeniem, które duchy wysłały Richardowi przed tym, jak miał zwołać naradę przodków (chyba tak to się nazywało, nie pamiętam dokładnie - chodzi mi o scenę w w wiosce Błotnych Ludzi, kiedy Richard chciał zapytać o radę duchy przodków i przywołał swojego ojca :P )? Oczywiście Richard zignorował ostrzeżenie i wpadł jak śliwka w kompot. Tak więc Richard nei jest do końca takim ideałem, ale jednak bohaterem można go spokojnie nazwać.


"Życie mamy zaplanowane, taniec możemy stworzyć sami."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 10 paź 2011, o 07:58  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Hyh, fakt o kwestii tego iż Richard miał dużo szczęścia i wiernych przyjaciół nie wzięłam pod uwagę. Jako pojedyncza jednostka też nie wiele by zdziałał, choć tutaj też się można uprzeć że to iż miał tyle przyjaciół, popleczników było spowodowane tym jaki był, jego charyzmą i oddaniem sprawie..
Ale faktycznie nie był niepokonany, o czym zresztą boleśnie dowiedział się w pożodze, gdyby nie Nicci.

Jednakże nadal nie leży mi kwestia Michela... To iż się wychowali pod jednym dachem przez tych samych ludzi, nie oznacza że oboje muszą być tak samo dobrzy. Nie wiemy do końca jakie Michel miał intencje. Pamiętajmy że to był okres dużego zagrożenia ze strony wojsk D'Hary, a Michel był swego rodzaju władcą odpowiedzialny za kraj. Może oddał się Rahlowi ze strachu, albo poprostu uznał iż to jest bezpieczniejsze dla jego ludu. Wiem iż Goodkind, raczej starał się pokazać Michela w ten negatywny sposób, jednak nie pokazał go tak bardzo klarownie, jak później dwóch pozostałych braci Richarda.


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 16 wrz 2012, o 16:42  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 6 sie 2010, o 16:47
Posty: 45
Offline

Cytuj:
Aby zrozumieć postać Richarda trzeba odwołać się do filozofii Terrego Goodkinda. Chodzi o Randowski koncept bohatera - pogardzanego przez otoczenie geniusza, któremu udaje się osiągnąć sukces.


To by miało sens, gdyby na początku Richie był takim kolesiem. Ale nie on jest zwyczajnym leśnym chłopem małorolnym, inteligentnym, ale żadnej genialnej rewolucji w Westlandach nie przeprowadza. Dopiero potem jak rusza w teren to nagle co i rusz się okazuje jakim to Richard jest gierojem. Nie da się ukryć sensowniej przeprowadził przemianę bohatera z chłopa w herosa Robert Jordan, od którego jak niektórzy podejrzewają Terry ściągał.

Cytuj:
Moim zdaniem Richard wcale nie jest idealny, chociaż niewiele mu do tego brakuje.


Oczywiście, że nie jest idealny. Jest trochę jak Jesse Custer z "Kaznodziei", niby swój chłop ale totalny fanatyzm etyczny u programowego bezbożnika jednak ten tego budzi dysonans.


Cytuj:
Jeżeli przeczytałaś serie MP świadomie to już coś z tej filozofii powinno Ci zostać w głowie


Świadomie? Nie przesadzajmy. Terencjusz postarał się, by czytelnik nawet jeśli czyta Miecz Prawdy po całym dniu ciężkiej pracy, naćpany grzybkami i wisząc na balustradzie balkonu do góry nogami - coś z filozofii jakąś MP przekazuje zapamiętał.



Cytuj:
Nie wiem, nie potrafię zrozumieć tego czynu. To była chyba pierwsza i jedyna tak bezwzględna decyzja Richarda.


Bo tu nie ma nic do rozumienia. Goodkind po prostu zapomniał - i to mu się często zdarza, aczkolwiek nie cały czas o I Prawie Sapkowskiego "złe książki mówią o swoich autorach, dobre o bohaterach".


"Never compromise. Not even in the face of Armageddon" - Walter 'Rorschach' Kovacs

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać" - Herbert Achternbrusch

"Bóg jest, nawet jeśli go nie ma" - Emil Cioran

"Człowiek, jak każda małpa, jest zwierzęciem społecznym, a społeczeństwo rządzi się kumoterstwem, nepotyzmem, lewizną i plotkarstwem, uznając je za podstawowe normy postępowania etycznego.(...) To czysta biologia." - Carlos Ruiz Zafon
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 3 mar 2013, o 22:00  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 3 mar 2013, o 18:52
Posty: 17
Lokalizacja: Jaworzyna Śląska
Offline

Obserwując Richarda przez całą sagę spojrzałem na niego innym okiem, przede wszystkim na rozwój tej postaci. Zaczyna jako leśny przewodnik, zostaje mianowany na Poszukiwacza Prawdy, w końcu dowiaduje się że jest Lordem Rahlem i czarodziejem, dokładniej rzecz ujmując czarodziejem wojny.
Jako przewodnik i poszukiwacz dość łatwo akceptuje swoje przeznaczenie, jako Lord Rahl też nie ma z tym większych trudności, uważa że ta pozycja pomoże mu chronić Kahlan i Nowy Świat przed Imperialnym Ładem. Gorzej ma się sprawa z jego darem, mimo że na jakimś poziomie zaakceptował w sobie to dziedzictwo to mimo wszystko próbuje się przed tym bronić co raczej na dobre mu nie wychodzi. Dopiero w BI tłumaczy to w na fajnym przykładzie Jennsen ale i tak do końca nie pojmuje cech swojego daru.
Dopiero w kończącej trylogii potrzeba zmusza go by całkowicie zaakceptował to swoje dziedzictwo, oczywiście chodzi tu o odczynienie Chainifire i uratowanie Kahlan, co może sprawić siła motywacji.
Richard moim zdaniem nie jest bohaterem idealnym, popełnia pomyłki i to całkiem spore, np. zniszczenie baszt ale mimo wszystko stara się postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami co sprawia że jest postacią lubianą i podziwianą.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 4 mar 2013, o 10:15  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Zniszczenie baszt było błędem? To było rzecz konieczna. Patrząc nawet z perspektywy tego, jakie konsekwencje za sobą niosły to przecież nie miał wyjścia - musiał dotrzeć do Pałacu Ludów by powstrzymać Rahla Posępnego, a nikt poza nim tego nie mógł zrobić...

Działał może czasem pochopnie, nie znając wszystkich informacji na dany temat (jak np. używanie płaszczy Mriswithów), ale to nie znaczy, że znając wszystkie okoliczności nie uczyniłby tego samego.

Zakładając ten temat bardziej miałam na uwadze to przeświadczenie, że nie ważne jak beznadziejna sytuacja, przecie Richi zawsze coś zrobi. Nie umie sobie radzić z darem, ale co z tego przecież jest tak idealny że w kulminacyjnym momencie na pewno go oświeci. Co z tego że czarodzieje żyjący 3000 lat przed nim, gdzie dar był dużo silniejszy, nie potrafili czegoś zrobić, ale przecie Richi to zrobi... bo to Richi i zawsze w najgorszym momencie przecież natchnie go Stwórca.


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 4 mar 2013, o 10:39  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 2 mar 2013, o 10:30
Posty: 26
Offline

Można się oczywiście nad tym dłużej zastanawiać. Czy Richard jest postacią idealną? Na pewno niewiele mu ku temu brakuje. Wspaniała umiejętność dedukcji i zachowania się w danej sytuacji i w stosunku do człowieka. Czasami sprzyja mu olbrzymie szczęście jednak przeważnie dochodzi do wszystkiego umiejętnie łącząc fakty i odpowiednio działając. Też wielokrotnie mnie dziwiło jak to jest możliwe, że w danej chwili wybrnął z ciężkiej sytuacji. Mam na myśli np. w BI - gdy sam przyrządził nieznaną sobie wcześniej odtrutkę. Może faktycznie Richardowi, jako że jest tak silnie połączony z proroctwami, pomaga jakaś siła wyższa :D.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 4 mar 2013, o 10:51  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Elenwe napisał(a):
Co z tego że czarodzieje żyjący 3000 lat przed nim, gdzie dar był dużo silniejszy, nie potrafili czegoś zrobić, ale przecie Richi to zrobi... bo to Richi i zawsze w najgorszym momencie przecież natchnie go Stwórca.

A czego niby nie potrafili? Przecież wiekszość rzeczy zrobili a Richard to powtarzał tylko :D
Poza tym Richard ma jedną przewagę nad dawnymi czarodziejami. Oprócz tego że jest czarodziejem wojny również jest kreatorem i myśli jak kreator nie przejmująć się regułkami dotyczącymi czarów i często myśli abstrakcyjnie czym doprowadza do rozwiązania problemu.

Trendy napisał(a):
Mam na myśli np. w BI - gdy sam przyrządził nieznaną sobie wcześniej odtrutkę. Może faktycznie Richardowi, jako że jest tak silnie połączony z proroctwami, pomaga jakaś siła wyższa .

Akurat na to też jest odpowiedz w jego darze :P Czarodziej Wojny miał wszelaką wiedzę i umiejętności (chociażby umiejętność prorokowania). Najwidoczniej Alchemia również należała do jego programu nauczania :D Ponadto Richard znał się na ziołach bo go Zedd uczył wiedział jak działają i tylko jego dar podpowiedział mu których użyć :D


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 4 mar 2013, o 11:35  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Eru - a tego nie umieli, jak choćby pozbyć się demonów - wysłali Josepha Andera a ten wydumał jak je zamknąć w DD. Może i by w końcu wydumali, wiadomo Ander miał zbyt duże ambicje :P Ale nie zrobili tego jednak i według pamiętnika Kola (teraz się w sumie zastanawiam na ile jest to miarodajne źródło, biorąc pod uwagę Pierwszą Spowiedniczke), ówcześni czarodzieje nie mogli sobie z tym poradzić.

Ze Świątynią Wichrów też się ładnie namęczyli :P Zablokowali sobie do niej dostęp (ok, tutaj Barracus się dostał), a Richi nie dość że wlazł tam, to jeszcze ją sprowadził z powrotem.

Męczy mnie też teraz po PS jeszcze kwestia tego jak Richi doszedł że to miecz jest kluczem do szkatuł?! Za mało pamiętam dlaczego w trakcie czytania Spowiedniczki to jeszcze miało jakiś tam sens, także chyba muszę sobie co nieco odświeżyć sagę, bo Terry namotał mi :P


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 4 mar 2013, o 12:01  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Elenwe napisał(a):
Eru - a tego nie umieli, jak choćby pozbyć się demonów - wysłali Josepha Andera a ten wydumał jak je zamknąć w DD. Może i by w końcu wydumali, wiadomo Ander miał zbyt duże ambicje Ale nie zrobili tego jednak i według pamiętnika Kola (teraz się w sumie zastanawiam na ile jest to miarodajne źródło, biorąc pod uwagę Pierwszą Spowiedniczke), uwcześnie czarodzieje nie mogli sobie z tym poradzić.

No czyli jak nie umieli jak się ich pozbyli? Wysłali Andera który moim zdaniem był kreatorem i się zajął sprawą a potem sami stwierdzili że rozwiązanie jest banalnie proste tylko że na to nie wpadli bo do tego by na to wpaść potrzeba było kreatora:P I pisze się ÓWCZESNI :P

O kurna... ale Critical :D Naprawdę jestem dziś niewyspana :) Elen

Elenwe napisał(a):
Ze Świątynią Wichrów też się ładnie namęczyli Zablokowali sobie do niej dostęp (ok, tutaj Barracus się dostał), a Richi nie dość że wlazł tam, to jeszcze ją sprowadził z powrotem.

No i tez sama piszesz że Baraccus który nota bene był czarodziejem wojny dostał się do Świątyni Wichrów więc czemu Richi który również był czarodziejem wojny miał się tam nie dostać?

Elenwe napisał(a):
Męczy mnie też teraz po PS jeszcze kwestia tego jak Richi doszedł że to miecz jest kluczem do szkatuł?! Za mało pamiętam dlaczego w trakcie czytania Spowiedniczki to jeszcze miało jakiś tam sens, także chyba muszę sobie co nieco odświeżyć sagę, bo Terry namotał mi

Ogólnie pisząc PS Terry jeszcze więcej namotał niż wyjaśnił :P


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 4 mar 2013, o 12:20  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Eru - no właśnie nie do końca się pozbyli. Uwięzili je - to było, jakby to powiedzieć, działanie tymczasowe, mocno :P
I tak Barracus się dostał jako jedyny, bo był wybitny, jak na tamte czasy - chcesz mi powiedzieć że Richi mógł się równać z Barracusem? To się musiał Barracus nieźle postarać, że stworzył taką możliwość w ŚW.. No dobra, jest to możliwe.
Ale samo ściągnięcie ŚW? Z tego co pamiętam, czarodzieje wtedy się martwili również o to że ŚW jest dla niech stracona bezpowrotnie, że już jej nie ściągną bo takie plany mieli jak zakończą wojnę..
I Richi kreatorem... kolejna cecha wrzucona w ciałko super bohatera :) Wprost to chyba nie było powiedziane, ale faktycznie można to wywnioskować..


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 4 mar 2013, o 12:32  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Elenwe napisał(a):
Eru - no właśnie nie do końca się pozbyli. Uwięzili je - to było, jakby to powiedzieć, działanie tymczasowe, mocno I tak Barracus się dostał jako jedyny, bo był wybitny, jak na tamte czasy - chcesz mi powiedzieć że Richi mógł się równać z Barracusem? To się musiał Barracus nieźle postarać, że stworzył taką możliwość w ŚW.. No dobra, jest to możliwe

Z całą swoją wiedzą i mocą Baraccus by skopał zadek Richardowi tak że z niego by nic nie zostało :P
W końcu nie bez kozery był uważany za najpotężniejszego czarodzieja wszechczasów. Na plus Richarda działało własnie tylko to że nie był wychowany wśród magii i nie był obciążony wiedzą na jej temat i dzięki temu mógł na nią spojrzeć z boku i wymyśleć coś nowego.

Elenwe napisał(a):
Ale samo ściągnięcie ŚW? Z tego co pamiętam, czarodzieje wtedy się martwili również o to że ŚW jest dla niech stracona bezpowrotnie, że już jej nie ściągną bo takie plany mieli jak zakończą wojnę..

A pamiętasz co Richi zrobił żeby ściągnąć spowrotem Świątynie? A raczej czego użył?. Mocy Ordena która daje absolutną władze nad całą magią świata więc co to za problem sprawić że świątynia wróciła :P
(uwaga spojler z PS) Natomiast dawni czarodzieje sami nie mogli użyć szkatuł gdyż myśleli że te znajdują się bezpieczne w ŚW poza tym baliby się ich uzyć(koniec spojlera)
Po za tym niby czemu Lothain wrobił grupę świątynną i skazał ją na śmierć? Ano właśnie dlatego żeby nikt więcej nie wiedział jak oni zesłali świątynie do zaświatów. I nie gadaj mi że jak im się udało odesłać tam świątynie wichrów to by nie umieli jej ściągnąć spowrotem.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 6 mar 2013, o 03:15  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 3 mar 2013, o 18:52
Posty: 17
Lokalizacja: Jaworzyna Śląska
Offline

Elenwe napisał(a):
Męczy mnie też teraz po PS jeszcze kwestia tego jak Richi doszedł że to miecz jest kluczem do szkatuł?! Za mało pamiętam dlaczego w trakcie czytania Spowiedniczki to jeszcze miało jakiś tam sens, także chyba muszę sobie co nieco odświeżyć sagę, bo Terry namotał mi :P

Ponieważ w trakcie rzucania zaklęcia chainifire R trzymał miecz w ręku zaklęcie na niego nie podziałało. Potem odkrył że miecz przerywa u innych efekt działania czaru ale go nie odczynia. Dzięki dedukcji odkrył że kluczem do szkatuł ordena jest miecz a nie książka opisania mroków.

Poprawiłem cytat by było bardziej przejrzyście. Eru
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 20 mar 2013, o 19:03  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 6 sie 2010, o 16:47
Posty: 45
Offline

Cytuj:
.. bo to Richi i zawsze w najgorszym momencie przecież natchnie go Stwórca.


Nie ma żadnego Stwórcy. Jest tylko rozum Richiego w stanie czystym.


"Never compromise. Not even in the face of Armageddon" - Walter 'Rorschach' Kovacs

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać" - Herbert Achternbrusch

"Bóg jest, nawet jeśli go nie ma" - Emil Cioran

"Człowiek, jak każda małpa, jest zwierzęciem społecznym, a społeczeństwo rządzi się kumoterstwem, nepotyzmem, lewizną i plotkarstwem, uznając je za podstawowe normy postępowania etycznego.(...) To czysta biologia." - Carlos Ruiz Zafon
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Richard - bohater idealny?!
PostNapisane: 11 gru 2013, o 20:40  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 20:49
Posty: 61
Offline

Właśnie! Richardowi nie pomagał żaden Stwórca. Przez cały cykl, Richard mógł liczyć tylko na swój rozum i pomoc przyjaciół.


Dlaczego zawsze nas uczą, że robienie tego, czego się pragnie, jest łatwe i złe, i że potrzeba dyscypliny, by się przed tym powstrzymać? To jest najtrudniejsza rzecz na świecie: robić to, czego się pragnie. I wymaga największej odwagi. - Ayn Rand

Chcę mieć pewność, że nie uciekniesz. - Richard uśmiechnął się obłudnie do imperatora. - Nie chciałbym musieć cię ścigać i wywlekać z jakieś ciemnej kryjówki.

Ten człowiek jest wol­ny, który żyje dla siebie, a nie dla innych. - Arystoteles
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL