Teraz jest 25 wrz 2020, o 22:36



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 17 mar 2010, o 17:27  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 mar 2010, o 21:02
Posty: 17
Offline

Wiem, że ryzykuje stosem za taka herezję, ale może ktoś podziela moje zdanie, otóż - podczas lektury kolejnych tomów moja sympatia do Kahlan coraz bardziej sie zmniejszala , nie wydaje wam się, że Kahlan jest strasznie zarozumiała, arogancka i egoistycznie zapatrzona we własny czubek nosa...??

jako przykład: początek "Świątyni wichrów" Richard poprosił ją aby poczekała z przesłuchaniem tego małego czarodzieja-assasyna na jego powrót, a wielka Matka Spowiedniczka co robi?? oczywiście wbrew prośbie ukochanego schodzi do lochu... przez jej arogancje np. Cara mogła zginać.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 17 mar 2010, o 17:59  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Nie martw się wiele osób na tym forum chyba podziela twoja opinie. Zgadzam się z tobą ale myśle że to wina tego że całe życie miała olbrzymią władze i dlatego jest taka arogancka i trudno jej przychodzi wykonywanie czyich polecen w końcu to ona zawsze je wydawała. Mnie osobiscie wkurza w niej to że jest swietoszkowata na szczescie w ŚW pojawiła się rysa na tej krystalicznej postaci


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 17 mar 2010, o 19:28  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 9 mar 2010, o 18:58
Posty: 244
Lokalizacja: Wroclaw
Offline

Eruanno napisał(a):
Zgadzam się z tobą ale myśle że to wina tego że całe życie miała olbrzymią władze i dlatego jest taka arogancka i trudno jej przychodzi wykonywanie czyich polecen w końcu to ona zawsze je wydawała. postaci



Ja sie z wami zgadzam. Kahlan na początku wydawała się taka wyrozumiała widziała dokładnie gdzie jej miejsce, a później jakby zasmakowała władzy. Zauważyła, ze Richard liczy się z jej zdaniem i można powiedzieć, ze jej się to spodobało. Jakby chciała by ostatnie słowo należało zawsze do niej.
Zgadzam się z Tobą Eruanno, że stała się arogancka przez władzę.


"Why is it that whenever someone says 'with all due respect' they really mean 'kiss my ass'?”



I feel small but so are stars from a distance
Confessor
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 17 mar 2010, o 20:39  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 21 lut 2010, o 16:53
Posty: 62
Lokalizacja: Olsztyn
Offline

Ja widzę dwie Kahlan: 1. tę irytującą, świętoszkowatą dziewoję, która zawsze w protekcjonalny sposób poucza Richarda o zasadach magii i za każdym (prawie) razem najpierw kwestionuje metody Richarda i Jego decyzje;
2. Kahlan wojowniczkę, która nie zna litości dla armii Jaganga, jest zawzięta i zdeterminowana; nawet po tym jak została poddana czarowi chainfire ma w sobie tę siłę i buntuje się przeciw Jagangowi, gdy tylko ma na to okazję.

Tą drugą Kahlan uwielbiam, pierwszej natomiast nie trawię (z każdym tomem serii coraz bardziej, bo wydaje się że jeżeli Richard tyle razy miał rację wbrew temu co Ona Mu doradzała to powinna z czasem ufać Mu bardziej i wierzyć, że wie co robi).
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 18 mar 2010, o 13:33  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:33
Posty: 283
Lokalizacja: Gdynia
Offline

ela napisał(a):
Ja widzę dwie Kahlan: 1. tę irytującą, świętoszkowatą dziewoję, która zawsze w protekcjonalny sposób poucza Richarda o zasadach magii i za każdym (prawie) razem najpierw kwestionuje metody Richarda i Jego decyzje


I to mnie właśnie intryguję. Zważywszy że, po tylu błędach nie jest w stanie przyjąć możliwości(wyjść z sytuacji, rozwiązań, itd), jakie pokazuje jej Richard. Zawsze towarzyszy mu w tym, wywierając na nim presję mówiąc że się myli. Moim skromnym zdaniem jest ignorantką, myślącą że to czego jej nauczyli jest całą dostępną wiedzą. Mówiąc szczerze po tylu razach, w których Richard pokazał jej że się nie myli, powinna uczyć się na błędach.


"Mijam ich, jestem świadkiem naocznym.
Jak nie Hagel w windzie, to Platon w nocnym.
Kant wiezie mnie taksówką, Nietzsche mieszka w każdym bloku.
Świat jest pełen filozofów."
— Łona
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 18 mar 2010, o 21:36  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 4 mar 2010, o 11:52
Posty: 125
Lokalizacja: Wałbrzych
Offline

A może po prostu sam Terry chciał ukazać nam kogoś takiego? Nie wiem jeszcze nie dotarłam do końca serii i jak do tej pory Kahlan jest w porządku rozmawia ze wszystkimi uprzejmie, jest miła dla Mord'Sith. Przekonam się jak krnąbrna jest ta śliczna "świętoszkowata" panienka:P
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 18 mar 2010, o 22:49  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:13
Posty: 186
Lokalizacja: Warszawa
Offline

A mnie postać Kahlan przypadła do gustu. Owszem, niektóre zachowania jej nie były na miejscu, ale też nie wynikały z głupoty.
Terry ukazał w niej ideały, które się dla niego liczyły, do tego czyniąc tę postać autentyczną.
Irutującą postacią nazwałbym np. Dominique Francon z 'Źródła' Ayn Rand, gdzie postać teoretycznie mająca reprezentować te same cechy i ideały była straszliwie sztuczna.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 18 mar 2010, o 23:35  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 22:05
Posty: 64
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Offline

Hikaru napisał(a):
A może po prostu sam Terry chciał ukazać nam kogoś takiego? Nie wiem jeszcze nie dotarłam do końca serii i jak do tej pory Kahlan jest w porządku rozmawia ze wszystkimi uprzejmie, jest miła dla Mord'Sith. Przekonam się jak krnąbrna jest ta śliczna "świętoszkowata" panienka:P


bardzo możliwe, bo już wiele razy doszłam do wniosku, że Terry próbuje nam pokazać słabości naszego świata w inny sposób - za pomocą tejże historii.

a osoby takie jak Kahlan zdarzyło mi się spotkać kilka razy.... więc może coś w tym jest... :?

samą postać bardzo lubię, swego czasu stawiałam ją sobie za wzór, ale tę jej część silną, nieugiętą, zawsze walczącą o to, co najważniejsze. a tę część irytującą brałam do całokształtu, czasem zgrzytając zębami, ale w końcu nikt nie jest doskonały. :)


"Zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu.
Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne,
tracimy radość i sens tego, co przed nami."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 19 mar 2010, o 08:10  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 18 mar 2010, o 14:51
Posty: 20
Lokalizacja: Pabianice koło Łodzi
Offline

Tak jak niektórych z Was mnie wkurza ta świętoszkowatość i brak zaufania do Richarda. Po tylu przeżytych z nim przygodach powinna wiedzieć, że on znajduje (nie zawsze ale bardzo często) zupełnie niekonwencjonalne metody wyjścia z sytuacji i kłopotów. Wydaje mi się też, że Kahlan jakby wciąż porównuje Richarda do innych Poszukiwaczy i tak naprawdę oczekuje od niego, tych samych rozwiązań problemów co jego poprzednicy. Jednak mimo wszystko lubię tę postać bo taka idealna kobieta byłaby mało prawdziwa :P


Jakaż to otchłań nieb odległa
Ogień w źrenicach twych zażegła?
Czyje to skrzydła, czyje dłonie
Wznieciły to, co w tobie płonie?

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 19 mar 2010, o 13:19  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

wemmik napisał(a):
Tak jak niektórych z Was mnie wkurza ta świętoszkowatość i brak zaufania do Richarda. Po tylu przeżytych z nim przygodach powinna wiedzieć, że on znajduje (nie zawsze ale bardzo często) zupełnie niekonwencjonalne metody wyjścia z sytuacji i kłopotów.

I ten brak zaufania jest nie tylko widoczny u Kahlan ale również u Zedda, Nicci, a w szczególności u Ann która najchętniej wsadziłaby Richarda w ograniczone punkty co i jak ma robić, a nie posługiwać się intuicja.
Trochę zboczyłem z tematów ale zauważcie również że połowa podejmowanych przez Richarda decyzji jest krytykowane przez Kahlan.

// Poprawiłem cytat, żeby było wiadomo, że to cytat. Duszek.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 19 mar 2010, o 22:48  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:13
Posty: 186
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Z drugiej strony nie wiem czy nazywać to takim brakiem zaufania.
Gdyby do was ktoś przyszedł i powiedział, że może wam elektryczność poprowadzić kominem,a jej cena będzie 3 razy mneijsza i zrobi to wszystko w kilka minut to też trudno było by uwierzyć. A kto wie, może to oferta życia.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 20 mar 2010, o 00:23  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 2 mar 2010, o 23:19
Posty: 204
Lokalizacja: Soton
Offline

Jak dla mnie Kahlan nie była, aż tak irytująca. Bardziej denerwowała mnie Kseni Ann próbując narzucać Richardowi i całej reszcie swoje wizje wypełnienia się proroctw. Może i pod koniec zrozumiała swój błąd, ale i tak o kilka tomów za późno. Brak zaufania ze strony Kahlan przy obsesji Ann to pestka moim zdaniem.


All men must die
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 20 mar 2010, o 13:48  
Filar Świata
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 11:53
Posty: 885
Offline

Jestem tego zdania co soosek


Pozdrawiam wszystkich :D
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 20 mar 2010, o 16:14  
Avatar użytkownika

Strażnik granicy
Dołączył(a): 21 lut 2010, o 16:53
Posty: 62
Lokalizacja: Olsztyn
Offline

soosek napisał(a):
Bardziej denerwowała mnie Kseni Ann próbując narzucać Richardowi i całej reszcie swoje wizje wypełnienia się proroctw. Może i pod koniec zrozumiała swój błąd, ale i tak o kilka tomów za późno. Brak zaufania ze strony Kahlan przy obsesji Ann to pestka moim zdaniem.


I ja się z tym zgadzam, zachowanie Ann- Jej poglądy i twardogłowy upór- mogą chyba być tematem na cały osobny wątek. Chwila konfrontacji Ann z Kahlan, opisana w Nadziei Pokonanych, to jeden z moich ulubionych fragmentów całej serii- Kahlan w tamtej rozmowie (a właściwie monologu) zaimponowała mi bardzo.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 21 mar 2010, o 12:20  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:30
Posty: 23
Offline

soosek napisał(a):
Jak dla mnie Kahlan nie była, aż tak irytująca. Bardziej denerwowała mnie Kseni Ann .


Z tym stwierdzeniem zgadzam się w 100%. Kahlan raczej postępowała głupio, a nie irytująco. Miała swoje zdanie i wierzyła, że jest ono tym, które może narzucić ludziom. Niestety, jej głupota objawiła się wtedy, gdy mając obok siebie Poszukiwacza Prawdy (!) nadal ślepo wierzyła w swoje zdanie, wykształcone przez lata nauki w Aydindril, zamiast w to, co mówił i o co prosił Richard. Kahlan czasami irytowała swoją idealną postawą. Ale prawda jest taka, że z czasem poznajemy jej kolejne wady (zgadzam się co do ŚW). Jednak w trylogii Chainfire bardzo mi się jej postawa spodobała.

Co do Ksieni Ann... Kobieta jest nieznośna. Bardziej nawet niż Kahlan, bo Ann musiała zawsze postawić na swoim. Posunęła się nawet do założenia Rada'Han Zeddowi! I nie mówić w takim wypadku o głupich ludziach.

Tak naprawdę, przez wszystkie 11 tomów przekonuję się coraz bardziej do pierwszego prawa magii.


I am grey
I stand between the candle and the star
We are grey
We stand between the darkness and the light
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 21 mar 2010, o 15:06  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

Kahlan po prostu postępowała tak jak wychowali i nauczyli. To samo widać w naszym życiu. Znajomy częstuje cię papierosem, odmawiasz bo tak Cię wychowali rodzice że palenie szkodzi. Ale dla znajomego postępujesz głupio wierząc ciągle rodzicom. (Może trochę głupi przykład, ale inaczej tego nie umiałem napisać ;) )
Ksieni natomiast... dla mnie to jest typowy obraz wścibskiej i dążącej do swojej racji teściowej. :D
Edit:
Myślę że książka nie była by taka interesująca, gdyby Kahlan była ideałem na miarę Richarda ;p


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 26 mar 2010, o 12:15  
Avatar użytkownika

Filar Świata
Dołączył(a): 2 lut 2010, o 12:07
Posty: 18
Offline

Postać Kahla wykreowana przez Goodkind'a nie zawsze postępuje idealnie, ale to chyba normalne - nie da się w ogóle nie popełniać błędów. Książka, w której bohaterowie cały czas postępują bezbłędnie byłaby nudna. Czasem zachowanie Kahlan może być irytujące, ale chyba nigdy nie zdarzyło się, by robiła coś zupełnie bezpodstawnie. Poza tym były też sytuacje, gdy rzeczywiście jej indywidualizm pomógł - choćby w szóstym tomie...

Z całym szacunkiem dla kobiet, ale nigdy nie spotkałem dziewczyny, (ani kobiety) choćby trochę podobnej do Kahlan tzn. postępującej tak racjonalnie jak ona. Wiem, że została ona stworzona przez mężczyznę i to może mieć tutaj decydujące znaczenie, ale to nie zmienia faktu, że jest zdecydowanie bliższa ideałowi człowieka, niż ludzie w realnym świecie.

Swoją drogą, czasami zdawało mi się, że jest nieco podobna do Kiry Argounov'y, ale to może być związane z tym, że po prostu postępowała zgodnie z zasadami, w które głęboko wierzyła.

(Oczywiście pisząc o tym, że jest bliższa ideałowi, dzięki temu, że stworzył ją facet miałem na myśli to, że jest bliższa ideałowi dla mnie, czyli również facetowi...) ;p

//Połączyłem oba posty. Duszek.


Miliony marzą o nieśmiertelności, równocześnie nie wiedząc, co ze sobą zrobić w deszczowe niedzielne popołudnie. Susan Ert
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 8 kwi 2010, o 16:08  
Avatar użytkownika

D'Harański gwardzista
Dołączył(a): 30 mar 2010, o 19:35
Posty: 110
Lokalizacja: Wrocław
Offline

Kira napisał(a):
Kahlan na początku wydawała się taka wyrozumiała widziała dokładnie gdzie jej miejsce, a później jakby zasmakowała władzy. Zauważyła, ze Richard liczy się z jej zdaniem i można powiedzieć, ze jej się to spodobało.


Richard niby liczył się z jej zdaniem, ale to właściwie on grał pierwsze skrzypce. ;) Poza tym pamiętam jej, hm... rozpacz (?) kiedy Richard wysłał do niej list (przez Gratcha) z wiadomością przyłączenia Midlandów do D'Hary. (BCK) Może i miała powód do owej rozpaczy, ale skoro kocha Richiego powinna zaufać jego decyzji od razu, a nie jeszcze się namyślać. Rozumiem jej miejsce w drabinie społecznej i to, że od zawsze przewodziła Midlandom, ale skoro jest taka inteligentna powinna zrozumieć, że taka a nie inna sytuacja (czyt. zagrożenie ze strony Ładu - dla tych którzy nie kojarzą sytuacji :D ) wymaga dość specyficznych środków i porzucenia tradycji. Osobiście nic do niej nie mam, lecz przyznam, że niekiedy jest z deka irytująca. :|


"Baśń nie jest tylko opowieścią dla dzieci. Wręcz przeciwnie. W baśni ujawniają się wszystkie podstawowe prawa rządzące światem dorosłych." J.R.R.Tolkien
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 10 kwi 2010, o 09:16  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 10 kwi 2010, o 08:54
Posty: 3
Offline

No co wy oglądam wszystkie odcinki i Kahlen jest miła dobra nie jest tak źle jak mówicie
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 10 kwi 2010, o 09:24  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

macioc123, my tu mówimy o książkowej Kahlan. ;)


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 11 kwi 2010, o 19:00  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 11 kwi 2010, o 16:05
Posty: 2
Offline

Dla mnie momentami Kahlan jest bez wyrazu. Lubie bohaterów z wyraźnymi cechami, szczególnie tymi złymi. Kahlan jest troszke mdlonco dobra. Napoczątku jej nie znosiłam, ale musze przyznac że lubie ją, nie jakoś specjalnie ale lubie.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 16 kwi 2010, o 16:25  
Avatar użytkownika

Starszy Skryba
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:36
Posty: 829
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Ja jestem zdecydowany bronić Kahlan.
Należy przyznać, że Kahlan bywała arogancka. Nie za często, nie za mocno, ale bywała. Bo tak ją nauczyła Mamusia. To dlatego była też niezastąpioną panią strateg, wojowniczą bez cienia litości dla wroga, przywódczynią ludu - bo tak ją nauczył Wyborn. Ale - tak jak wszyscy ludzie, którzy mieli przez dłuższy czas kontakt z Richardem, zaczyna się zmieniać. Częściej zachowuje się jak Kahlan, niż jak Matka Spowiedniczka, co w czasach przed poznaniem Richarda było wręcz nie do pomyślenia.
Zresztą: Nicci nauczono zasad życia w Imperialnym ładzie, więc święcie w te zasady wierzyła. Cara potrafiła zabijać, torturować i gnębić ludność wszelaką. Verna robiła wszystko w imię Stwórcy, etc etc. Więc proszę nie dziwić się Kahlan, że była arogancka. Wszystkie te piękne, miłe (lub z początku niemiłe) panie zmieniły się diametralnie pod wpływem Richarda. Jeżeli mówimy tu o idealiźmie Kahlan, to chyba powinniśmy zmienić temat, bo w tej sadze zdecydowanie Richard jest idealny.
Zresztą, proszę mi wybaczyć, ale jeżeli ktoś próbował wykorzenić z kobiety zasady wpojone jej przez mamusię, ten z pewnością wie, że aby to uczynić trzeba być idealnym pod każdym względem. (czytaj: nie ma szans) :-)

Kahlan kwestionuje decyzje Richarda i jego metody - to oczywiste. Richard jest nowy, Richard się nie zna i Richard w ogóle jest nie z tej bajki. Nie wie co to magia, nie zna układów gospodarczych i politycznych. Jednocześnie kieruje się intuicją i wszystko mu wychodzi. Kahlan kwestionuje jego metody, bo po prostu ich nie zna. I ja tez bym na jej miejscu kwestionował. Zresztą nie tylko ona - dokładnie wszyscy kwestionują Metody Richarda.

Rozpacz Khalan, kiedy dowiedziała się o unii Midlandów i D'Hary - wyobraźcie sobie taką dość podobną sytuację: Jesteś sobie Sekretarzem Generalnym Unii Europejskiej. Twoja Unia stoi w obliczu konfliktu zbrojnego z nowo utworzoną, Unią Państw Islamskich. A tu nagle twój hm, kochanek, nic nie znaczący przewodnik leśny z Polski przysyła Ci liścik, że właśnie został władcą Rosji i jednoczy Twoją Unię i swój kraj pod wspólnym sztandarem. Przymusowo. Weź pod uwagę aspekty polityczne, prawne, militarne, społecznościowe, finansowe... Ja bym się załamał, zwiał do Hartlandu, postawił domek i więcej się nie pokazał :-)

Kahlan nie wierzy ślepo w twierdzenia Richarda mimo, iż twierdzi, że go kocha - i bardzo dobrze, wielki plus dla Kahlan. Związek owszem, polega na zaufaniu, ale nie nie na ślepym oddaniu. Takie związki kończą się równie szybko co boleśnie.

Kahlan poszła przesłuchiwać więźnia, przez co omal nie zginęła Cara - Kahlan jest kobietą. Czyli jest ciekawska. Poza tym chciała pokazać, że jest niezależna, że potrafi wykonywać zadania bez niczyjej pomocy. Wierzyła, że przed mocą spowiedniczki nie ma obrony, i słusznie wierzyła - do tej pory tak właśnie było.

Uh, muszę spadać - inne argumenty kiedy indziej.
Podsumowując, jeżeli chodzi o Kahlan, ja jestem na tak.


Pisałem własną ręką,
Rajek, Pierwszy Skryba.


Zaskakujący w smaku, zapachu i kolorze... Rajek. Orzeźwiający a delikatny, słodki a wyrafinowany, piwny a aromatycznie żurawinowy.
Czarny a czerwony.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 16 kwi 2010, o 19:09  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 8 lut 2010, o 16:13
Posty: 186
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Ogólnie zgadzam się z Rajkiem całkowicie. Kahlan to kobiet jak każda inna. Tak samo potrafi denerwować ;)
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 17 kwi 2010, o 01:07  
Avatar użytkownika

Wiedźma
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 00:02
Posty: 447
Lokalizacja: miasto czarownic
Offline

Rajek napisał(a):
Rozpacz Khalan, kiedy dowiedziała się o unii Midlandów i D'Hary - wyobraźcie sobie taką dość podobną sytuację: Jesteś sobie Sekretarzem Generalnym Unii Europejskiej. Twoja Unia stoi w obliczu konfliktu zbrojnego z nowo utworzoną, Unią Państw Islamskich. A tu nagle twój hm, kochanek, nic nie znaczący przewodnik leśny z Polski przysyła Ci liścik, że właśnie został władcą Rosji i jednoczy Twoją Unię i swój kraj pod wspólnym sztandarem. Przymusowo. Weź pod uwagę aspekty polityczne, prawne, militarne, społecznościowe, finansowe... Ja bym się załamał, zwiał do Hartlandu, postawił domek i więcej się nie pokazał :-)


Gdyby mój przyszły mąż/obecny kochanek tak zrobił, a byłabym na takim stanowisku, to pomyślałabym sobie: o, to jest facet dla mnie. Znajduje wyjście tam, gdzie ja go nie widzę. Będzie mnie uzupełniał i trzymał fason, jak ja popuszczę.

Nie ma przed czym jej bronić, zasłaniając hasłem "kobieta". Dajcie spokój! Gdybym była facetem i moja kobieta notorycznie nie wierzyłaby w to, co myślę, czy robię, to po prostu bym ją zdradziła, porzuciła z 5 dzieci i powędrowała w świat. Naprawdę zadowoliłaby Was taka Kahlan wątpiąca w każdy pomysł? I wyobraźcie sobie tak do końca życia. Ja dziękuję za taką opcję! Co to za kobieta, która się nie uczy na błędach? Głupia, ot co. Choć może to za wiele powiedziane, jeśli chodzi o samą Kahlan, a krzywdzić jej nie chcę.
Czy ona była taka arogancka? Ja nic takiego nie odnotowałam, może powinnam odświeżyć serię... Była zdecydowana, na mocnej pozycji i bardzo konsekwentna. Może jej pomysły i działania ograniczał urząd, ale arogancja....chyba nie.
Nie wiemy jak się zachowywała przed poznaniem Richarda, ale przecież była współczująca i bardzo kochała Midlandy, a że ludzie się bali.... W tej kwestii to akurat nie ma czego jej zarzucać. Też bym się dystansowała.

Rajek napisał(a):
Zresztą, proszę mi wybaczyć, ale jeżeli ktoś próbował wykorzenić z kobiety zasady wpojone jej przez mamusię, ten z pewnością wie, że aby to uczynić trzeba być idealnym pod każdym względem. (czytaj: nie ma szans) :-)


Ja nie wiem co to za przedpotopowe stwierdzenie. Człowiek to człowiek: baba czy chłop. Nikogo się nie zmieni na siłę, a mamusia ma też wielką moc oddziaływania na chłopca :cry:


I do believe in fairies! I do! I do!
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 3 maja 2010, o 13:31  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 3 maja 2010, o 10:58
Posty: 34
Lokalizacja: Gdańsk
Offline

Ja również nie uważam Khalan za zbytnio arogancką, zarozumiałą czy zapatrzoną w swój czubek nosa. W wielu kwestiach zgadam się z wypowiedzią Rajka. Khalan jako Matka Spowiedniczka zawsze przekłada losy Midlandów nad swoimi więc jak może być zapatrzona tylko w swój czubek nosa? To że zeszła do lochów do czarodzieja-assasyna moim zdaniem jest oznaką tego jak bardzo jej zależy na Richardzie i jak bardzo chce uchronić go od jakiejkolwiek krzywdy. Co się okazuje czarodziej-assasyn był bardzo niebezpieczny, nie wiadomo co Jagang za pomocą swojej kukiełki mógłby zrobić Richardowi jakby się spotkali twarzą w twarz. A można się domyślać że poza przekazaniem informacji o proroctwie dla Richarda, Jagang pewnie nie oparłby się pokusie zabicia Richarda i pozbycia się problemu od zaraz. No i przecież Khalan siłą Cary do lochów nie zaciągnęła, po prostu obie uważały za priorytet ochronę Lorda Rahla. I to nie pierwszy raz kiedy Cara robi coś wbrew woli Richarda kiedy chodzi o jego życie.
Równie dobrze można by zarzucić Khalan niedopatrzenie kiedy to chłopczyk grający w Ja'La ciężko zachorował (co się okazało zachorował na zarazie [dokładnie nie wiem jaki jest polski odpowiednik bo czytam aktualnie czytam angielską wersje, a z polskiej po prostu nie pamiętam] będącą sporym problemem później) to go zbyła brata chorego który o tym jej powiedział. No ale przecież Matka Spowiedniczka nie umie czytać w myślach, nie jest prorokinią, w tamtej chwili robiła co to co niej należało. Czyli szła właśnie do czarodzieja-assasyna którego przetrzymywali strażnicy.
Co do sprawy że Khalan się nie zgadzała często z Richardem to co z tego. Czy w związkach trzeba się we wszystkim zgadzać? Wystarczy że się nawzajem mocno kocha i chce się dobra dla drugiej osoby. Podobnie jak Rajek też się nie dziwie że Khalan się w wielu spawach nie zgadzała z Richardem, który pochodzi z Westlandu, był leśnikiem, nie wie dużo o magii, o niebezpieczeństwach, o rządzeniu. Khalan w tych sprawach miała o wiele większe doświadczenie.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 3 maja 2010, o 19:16  
Avatar użytkownika

Starszy
Dołączył(a): 3 maja 2010, o 18:43
Posty: 204
Offline

Kahlan jest moją ulubioną postacią, jednak muszę przyznać że momentami zachowywała się dziwnie i nielogicznie. Uważam jednak że bez tego jej postać była by może jeszcze bardziej irytująca , nie wiem jak wy ale mnie nic bardziej nie irytuje niż kobiety i ogólnie postacie które sa idealne do bólu. Kahlan taka nie była, jej błędy raczej czyniły ją bardziej ludzką, pomagały mi uwierzyć w to, że taka osoba mogłaby istnieć.
Co do jej arogancji i pewności siebie to wydaje mi się że wynikała ona raczej z jej stanowiska i tego wszystkiego co wpajała w nią matka. Chcąc nie chcąc była najważniejszą osobą w Midlandach i musiała zachowywać się jak przystało na osobę , która piastuje taką Funkcję. Mnie jednak te cechy za bardzo nie przeszkadzają (może dlatego, że nie wydaje mi się by ujawniały się często) i chyba w jakiś sposób dopełniają jej charakter.


"This fatal love was like poison right from the start..."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 27 sie 2010, o 10:12  
Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 26 sie 2010, o 23:05
Posty: 13
Lokalizacja: WM
Offline

przeczytałam na razie tylko I tom, czekam aż mi księgarnia sprowadzi II, ale po przeczytaniu I mam wrażenie, że Kahlan za dużo w nim płacze, płacze często z przeróżnych powodów-czytając czasami wiedziałam już kiedy Kahlan się popłacze;/
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 27 sie 2010, o 10:15  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Podejrzewam że jagby tobie się cały dodychczasowy świat zawalił, wszyscy twoi przyjaciele i rodzina nie żyje, jeszcze spoczywała na tobie tak wielka odpowiedzialnośc tez napewno byś co chwile płakała, no chyba że masz nerwy ze stali. Więc tu nie ma się wg mnie czego czepiać


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 26 wrz 2010, o 22:53  

Mi się podoba postać Kahlan. Jest silną kobietą, odważną i kochającą. Nie do końca, ale w pewnym sensie się z nią utożsamiam...zwłaszcza jak ma swoje humorki :P Chociaż zdecydowanie bardziej utożsamiam się z Carą i jej ciętym językiem. Kahlan jest bardzo kobieca pomimo swojej siły, dlatego mocno przeżywa pewne sprawy. Czasem kieruje się impulsem, co pokazuje nam że Matka Spowiedniczka- kwintesencja słowa "odpowiedzialnosc" tez popelnia bledy, nie mysli logicznie itp. Podoba mi się jej upór i zadziorność. Ogólnie uważam, że jest postacią wielobarwną i nie do końca przewidywalną i to w niej lubię.
Góra
  
 
 Tytuł: Re: Irytująca Kahlan
PostNapisane: 1 paź 2010, o 15:00  
Avatar użytkownika

Nowicjusz(ka)
Dołączył(a): 27 cze 2010, o 13:32
Posty: 15
Offline

Zgadzam się z Tobą. Kahlan to jedna z najbardziej barwnych postaci cyklu. Jest jaka jest i faktycznia, czasem wydaje się zarozumiała, ale nie możemy zapomnieć, że została wychowana w poczuciu obowiązku i często to właśnie on wysuwa się na pierwszy plan. Jednak i tak ją lubię, ze wszystkimi wadami i zaletami. Robi co uważa za słuszne, zupełnie jak ja :D


Uczucia rządzą rozumem.
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL