http://forum.mieczprawdy.com.pl/

Irytująca Kahlan
http://forum.mieczprawdy.com.pl/viewtopic.php?f=51&t=92
Strona 2 z 3

Autor:  Hope [ 2 paź 2010, o 21:15 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Ja też się z nią nie utożsamiam ale ją lubie :)
Nie mam pojęcia co ma w sobie takiego ( może to że gdy musi jest przywódcą a gdy jest z Richardem jest poprostu sobą )ale lubie ją :)
Chociaż czasami irytująca jest i to bardzo :)

Autor:  Siwa [ 3 paź 2010, o 13:54 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Mnie ona jakos specjalnie nie irytuje, zawsze staram sie ja zrozumiec. No ale to do tej pory, moze przy ktoryms tomie mnie zacznie irytowac :P

Autor:  Hope [ 6 paź 2010, o 15:32 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Kahlan irytuje tylko w kilku wątkach nie cały czas ( naszczęście :) )

Autor:  Salama-chan [ 10 paź 2010, o 18:27 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Moją uwagę zwróciła różnica między Kahlan-Spowiedniczką a Kahlan-Kahlan (czyli Kahlan w ostatnich trzech tomach)

Od samego początku mieliśmy do czynienia z miksem prawdziwej osobowości Kahlan i Spowiedniczki. Będąc Spowiedniczką MUSIAŁA ufać tylko sobie, być (nawet przesadnie) władczą, ciągle czuła na sobie odpowiedzialność za tysiące ludzi, która skutecznie zniechęcała do podejmowania zbyt pochopnych, nie dość dobrze uzasadnionych decyzji (nawet jeśli ufała Richardowi i osobiście uważała, że może on mieć rację, to jednak uzasadnienie "bo to przecież Richard" było zbyt słabe), itd. czy tego chciała czy nie. W rezultacie ta "spowiedniczka" stała się częścią niej. Nie można jej za to winić, postępowała tak, jak ją nauczyło życie, a wielu przypadkach wyszło jej to nawet na dobre.

Kiedy straciła wspomnienia, dostaliśmy "czystą" Kahlan, bez "spowiedniczki", niezmienioną przez dotychczasowe przeżycia. Ta Kahlan podobała mi się nawiasem mówiąc o wiele bardziej, myślę, że było jej zdecydowanie bliżej do ideału:)

Wydaje mi się, że nie można jej nic zarzucić. Ma pewne wady, ale nie rzuca się to przesadnie w oczy, myślę, że na każdy postawiony jej "zarzut" można podać co najmniej jedną postać, która robiła to co ona, albo nawet była pod tym względem gorsza:)

Nie zmienia to jednak faktu, że chociaż znalazłaby się na mojej liście ulubionych postaci w MP, to jednak do szczytu byłoby jej daleko:) z jakichś powodów nie wydaje mi się zbyt ciekawą postacią:)

Autor:  Siwa [ 10 paź 2010, o 21:06 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Hmmm mi Kahlan wydaje się szalenie ciekawą i wyrazistą postacią. A dlaczego? Dlatego, że widać w niej zarazem kobiecość jak i cechy wodza. Dlatego, że jest delikatna a jednoczesnie dzielna oraz wytrzymała. Dlatego, że nie boi się wyrazić swojego zdania. Dlatego, że przy tej calej odpowiedzialności i zdecydowaniu potrafi też mieć mnóstwo wątpliwości. Dlatego, że jest dobra i mądra i nie troszczy się o siebie. I podoba mi się, że niezależnie od sytuacji potrafi zachować godność. I że jest bardzo lojalna.

Autor:  Hope [ 13 paź 2010, o 15:34 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

a ja własnie wole tą władczą świadomą tego kim jest Kahlan.
Nie wiem dlaczego ale lubie właśnie ją. irytuje mnie ta bezradna nia mająca niczym pojęcia Kahlan...

Autor:  Sevediel [ 3 lip 2011, o 19:58 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

W wolnych chwilach poczytuje sobie Kamien Lez, jestem mniej wiecej juz po tym, jak Richard nauczyl sie strzelac z luku za pomoca magii i caly czas irytuje mnie ta martwiaca sie Kahlan.
Rozumiem ja, ok, to jedyny facet, ktory rokuje nadzieje, ze beda razem bla bla bla, tego zawsze skrycie pragnela wiec sie o niego martwi. No i go kocha.
Ale jako czytelnik juz mam powyzej uszu jej ciaglego stekania.
W PPM poznalam inna postac, mam wrazenie. A przynajmniej te jej zgryzoty wewnetrzne nie byly tak eksponowane, jak mi sie wydaje.
A tutaj przez tych kilkaset stron jest Kahlan, ktora albo chce sie do Richarda przytulic albo sie o niego martwi.
Ile mozna?!
Czy jej juz tak zostaje do konca? :/

Autor:  Tufe [ 14 lip 2011, o 21:42 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Mnie bardziej niż Kahlan ( którą nie uznaje za postać idealną i chyba to mi sie podoba, czasami denerwuje mnei jej mazgajstwo ale nie dziwe jej sie że kwestionuje decyzje Richarda , które mają przewrocić jej świat do góry nogami) denerwuje schemat :
Ratunku! Pomocy! Katastrofa! Co robić?! To już koniec! ->
Spokojnie! Ja Richard znam rozwiązanie! ->
Ależ nie! Zabijesz nas/ zabijesz siebie/ doprowadzisz do końca świata. Mylisz sie! ->
Ja Richard idealny i tak zrobie po swojemu żeby uratować was którzy niczego nie rozumiecie! ->
Och Richard, dobrze że mamy ciebie! Inaczej byśmy zginęli! Przepraszamy że nie przyznaliśmy ci racji!

To tyle po kolejnym przeczytaniu PPm musiałam to z siebie wyrzucić , wybaczcie :D

Autor:  Elenwe [ 25 lip 2011, o 13:07 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

A ja mogę dodać tyle, że faktycznie jest za co cenić Kahlan.. Jej zmysł wojownika jak dla mnie jest niezwykły.
Mnie osobiście wkurzyła tylko w jednym momencie. W DO kiedy to w wiosce Błotnych Ludzi pojawia się tajemnicza kura-potwór i ona nie wierzy Richardowi, że coś jest nie tak. W tym momencie uznałam iż powinna już wiedzieć że chłopak ma niesamowitą intuicje i nie należy jej tak po prostu ignorować. A ona to zrobiła. Może ze względu na pierwsze prawo magi. Tak się bała że to prawda, że to popsuje ich miesiąc miodowy, że ignorowała wszelki sugestie Richarda. Wcześniej to było wiadome, że będzie Richardowi doradzać, bo ma większą wiedze. Ale kwestia odczuć? Intuicji? Hm... no dziwne. Ze poszla do czarodzieja assasyna, nic dziwnego, wrecz uznalabym to za miłe na miejscu Richarda że tak się o niego troszczy, choć może trochę głupie?! ale chyba jednak nie bo wtedy nie mieli do końca świadomości z jakim złem (tudzież z AŻ jakim złem) maja do czynienia. Kwestia poddania Midlandów D'Harze? Jak najbardziej naturalna reakcja. Richard rozwiązał coś za co ona była odpowiedzialna bez jej wiedzy. Musiała to zaakceptować, ponieważ była mu wierna, kochała go i ufała mu. I tak też zrobiła, jednak potrzebowała czasu, by tę informacje strawić. Byłoby dziwne, gdyby po przeczytaniu listu poleciała do niego szczęsliwa, rzuciła mu się na szyję i jeszcze podziękowała...
No a następną kwestia jest to co się z nią działo podczas trwania czaru Chainfire... Wtedy chyba ją ostatecznie polubiłam. Pokazała jaką posiada wole życia i walki... To za co Richard ją najbardziej kocha. A i fakt że się w nim zakochała, powtórnie, jakos mnie nie zdziwił, wręcz byłam tego pewna od początku i byłoby dla mnie dziwne gdyby było inaczej. W końcu to prawdziwa miłość :)

Autor:  Alek81 [ 26 lip 2011, o 13:06 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Bohaterskie czyny Kahlan są dla mnie wystarczającym powodem, dla którego można ją lubić, mimo jej niektórych zachowań, np jej stosunek do Defrana (po odejściu Richarda do ŚW), był powodem, dzięki któremu można ją było polubić, mimo tego, że "zdradziła" Richarda.

Autor:  Elenwe [ 27 lip 2011, o 19:26 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Jej stosunek do Drefana? co masz na myśli? Nie bardzo kojarze co w tym było negatywnego...
A kwestia jej 'zdrady' powiem tylko iż było to dosyć naturalne zachowanie. Patrząc tak na trzeźwo, byla kobieta zdruzgotana emocjonalnie, który myslala że juz nigdy nie bedzie z ukochanym, za to reszte zycia spedzi z czlowiekiem, ktorem nie ufala do konca, przerazalo ja w nim 'cos', czego nie potrafila okreslic, do tego jeszcze wisial nad nia obowiazek pomocy calemu Swiatu, gdyby tego nie zrobila, nie powstrzymaliby moru... Fakt iż kobitka się troche rozkręcila :P Ale nie mozna jej miec tego za zle, i tym bardziej zrobiła się autentyczna w moich oczach. Dlatego też raczej nie powiedzialabym ze mozna ja polubic mimo 'zdrady', a że mozna ja polubic nawet za 'zdrade' :P

Autor:  kahlanamnell [ 14 kwi 2014, o 20:21 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Trochę stary i pewnie nieaktualny post, ale uważam, że Kahlan jest przedstawiona tak jak ją sobie Goodkind wyobraził. Mnie osobiście nic nie przeszkadza w niej i baaaardzo ją rozumiem w pewnych zachowaniach i sytuacjach, a nawet jest moim wzorem. Jedyna osoba, która jest irytująca to Nicci. Jej wątek powinien skończyć się w "Nadziei Pokonanych".

Autor:  lurk [ 22 kwi 2014, o 15:40 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Mnie też strasznie irytuje Kahlan!
Po pierwsze wcale nie słucha Richarda i ciągle się mądrzy. Kiedy Richard prosi ją, żeby na niego czekała i nie walczyła z wrogiem w DO to ona i tak to robi.
Po drugie, mam wrażenie że nie kocha Richarda tak bardzo jak On ją kocha i nie zrobiła by tego samego dla niego.
Po trzecie, w każdej książce jest ciągle w tarapatach, trzeba ją ratowac i robi za męczennice... ale w sumie to już wina Goodkinda, że robi z niech damę w opałach.
Cieszę się, że nie tylko ja jestem, tą osobą, której Kahlan działa na nerwy :D

Autor:  Eruanno [ 22 kwi 2014, o 15:46 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

kahlanamnell napisał(a):
Jedyna osoba, która jest irytująca to Nicci. Jej wątek powinien skończyć się w "Nadziei Pokonanych".

A to niby czemu? Moim zdaniem jest to jedna z najciekawszych postaci. Szkoda właśnie że tak mało jej jest w następnych tomach (o najnowszych nie wspomnę nawet).
lurk napisał(a):
Kiedy Richard prosi ją, żeby na niego czekała i nie walczyła z wrogiem w DO

Chyba miałeś namyśli Nadzieje Pokonanych a nie Duszę Ognia :P

Autor:  lurk [ 22 kwi 2014, o 16:45 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Tak, miałam na myśli Nadzieję Pokonanych tylko że akurat miałam pod ręką DO.
Uważam, że Nicci jest o wiele lepsza od Kahlan i jest bardzo ciekawą postacią :)

Autor:  kahlanamnell [ 30 maja 2014, o 21:37 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Nicci powinna zostać usunięta z książki chociażby dlatego, że na początku uczyła Richarda w Pałacu Proroków, a tak naprawdę była Siostrą Mroku. Wiem, że ona później się zmieniła pod wpływem Richarda i stała się jego przyjaciółką. Chciała też być jego ukochaną, po tym jak na Kahlan rzucono Chainfire. W ogóle od "Pożogi" płaszczyła się do niego i próbowała grac na jego uczuciach. Ewentualnie Nicci mogła wrócić dopiero w "Spowiednicze" lub w "Wróżebnej machinie". Ale to tylko moje zdanie.

Autor:  Riko Rahl [ 30 maja 2014, o 22:29 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Hehe również Nicci nie lubie nie wim czemu moze przez jej "sposób bycia". Tak z leksza jest to duplikat Cary też była zła torturowała Riczka a teraz jest jego prawą ręką ale z kolei ją darzę sympatią x)

Autor:  miecznik90 [ 1 cze 2014, o 18:10 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Nie wiem czy tylko ja odniosłem takie wrażenie, ale Goodkind nie umie pisać dobrych postaci, także Kahlan. Zresztą w Ostatniej Spowiednicze Magda jest dla mnie jej kalką. Tak samo jak reszta postaci, to klony głównych bohaterów, ale to inna sprawa. Jedyne ciekawe postacie w sadze to Zedd, Cara i Nikki. Wracając do Kahlan ma te same wady co reszta. Ciągłe tarapaty z których cudem (lub głupotą wroga) się ratuje. Nadmierna logika w postępowaniu. Żaden normalny człowiek się tak nie zachowuje. Ciągłe planowanie wszystkiego. Autor wnerwia mnie przy opisywaniu użycia mocy przez Kahlan ale powtórzenia to jego stała bolączka. Ostatnią kwestią która mnie denerwuje, ale to we wszystkich książkach jest to że już na samym początku wiemy że dana dwójka Protagonistów będzie ze sobą. Czemu Richard nie mógł być np. z Shotą, Nikki, a Kahlan z kimś innym kto zwalczyłby jej moc?. Nie! dwójka głównych bohaterów zawsze jest razem.

Autor:  kahlanamnell [ 3 cze 2014, o 21:32 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Osobiście uważam, że czasami autor nie odróżnia rzeczywistości od fikcji. Jeżeli chodzi o to, że ta dwójka jest ze sobą cały czas, to moim zdaniem dalsza historia nie miałaby sensu gdyby Richard lub Kahlan związali się z kimś innym. Za to lubię tą książkę.

Autor:  Riko Rahl [ 4 cze 2014, o 01:38 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Miecznik90: to stwórz 50 całkowicie różnych ważniejszych postaci i dodatkowo wplataj je kilkukrotnie w powieść, zważając na ich przeróżne cechy charakteru. To nie jest saga z 2 tomami po 200stron tylko ona już ma ponad 9k stron, Goodkind musiał taki zabieg zastosować, mi to osobiście to nie przeszkadza tak jak fest szczegółowe opisy każdego miejsca i nadmierne wspominanie tego co było wcześniej. Co do"monotonności zdarzeń" to nasze życie takie jest non stop jakieś zmagania walka z przeciwnościami losu, a ze oni je mają niesamowite, to niesamowicie muszą sobie z nimi radzić. Związek Richarda z Kahlan jest kręgosłupem MP więc muszą być razem x)

kahlanamnell: W jakim sensie nie odróżnia rzeczywistości od fikcji?

A Kahlan irytująca bywa jak każda kobieta :P :*

Autor:  Fenrin [ 4 cze 2014, o 07:48 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Riko Rahl napisał(a):
Miecznik90: to stwórz 50 całkowicie różnych ważniejszych postaci i dodatkowo wplataj je kilkukrotnie w powieść, zważając na ich przeróżne cechy charakteru.

http://l.wigflip.com/CWK9iuEb/roflbot.jpg

:)

Autor:  kahlanamnell [ 4 cze 2014, o 08:57 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Riko Rahl: bywały różne sytuacje, ale jedna wpadła mi w pamięć: brak snu u Richarda. Nie spał parę dni, a miał siły normalnie funkcjonować (pewnie zostanę zlinczowana za to, bo pewnie coś pokręciłam, albo nie czytałam tej książki; faktycznie wypadałoby odświeżyć sobie pamięć).

Autor:  Eruanno [ 4 cze 2014, o 10:53 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

kahlanamnell napisał(a):
Nicci powinna zostać usunięta z książki chociażby dlatego, że na początku uczyła Richarda w Pałacu Proroków, a tak naprawdę była Siostrą Mroku.

OMG rzeczywiście zajebisty powód żeby nie lubić Niccy... Tym bardziej że było napisane dlaczego ona sama się zgłosiła do tego by go uczyć. No i jak dla ciebie płaszczeniem się jest pomoc przyjacielowi... Dla mnie i tak ta postać pozostaje jedną z najlepiej napisanych w książce i bardzo żałuje że jej jest tak mało. Szczególnie w nowych tomach.
miecznik90 napisał(a):
Tak samo jak reszta postaci, to klony głównych bohaterów, ale to inna sprawa.

Proszę wymień jakie postacie w cyklu Miecz Prawdy są klonami głównych bohaterów. Każda postać jest inna, a inne motywacje, ba nawet wydawałoby się że identyczne są mord-sith a jak się każdą pozna dokładniej to się różnią bo jedna lubi ładne ciuszki inna karmić słodkie zwierzaczki a jeszcze inna czytać książki :P
kahlanamnell napisał(a):
Riko Rahl: bywały różne sytuacje, ale jedna wpadła mi w pamięć: brak snu u Richarda. Nie spał parę dni, a miał siły normalnie funkcjonować (pewnie zostanę zlinczowana za to, bo pewnie coś pokręciłam, albo nie czytałam tej książki; faktycznie wypadałoby odświeżyć sobie pamięć).

Bo Richard był czarodziejem co więcej czarodziejem wojny, a czarodziej to ktoś ponad przeciętnych ludzi. Wystarczy spojrzeć na Zedda, Ann czy Nathana którzy mimo że w podeszłym już wieku są zachowują się jak osoby które dopiero są w sile wieku. A wystarczy tylko zabrać im dar i już zaczynają się trochę zachowywać jak dziadkowie :P A do tego dodaj sobie jeszcze szkolenie Mord-sith to już w ogóle.
Po za tym to nie było tak że brak snu Richarda nie miał konsekwencji bo miał chociażby migreny w ŚW.

Autor:  Riko Rahl [ 4 cze 2014, o 11:03 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

kahlanamnell: Nie czemu zlinczowana jeśli chodzi o fabułe, było kilka takich sytuacji np; w Pożodze przemierzyli "pół świata", wykańczając po 3 konie. Mało tego nie wiadomo ile ich skradli IŁ , do Aydindril dotarły 3, i miały piane w mordach i to nie była sielankowa podróż, po czym Richard i Cara jak gdyby nigdy nic odkopali trumnę Kahlan. Ale to jest fantasy a nie biografia. x)

Autor:  kahlanamnell [ 4 cze 2014, o 18:21 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Eurano: Dla ciebie jest to błahostka, dla mnie powód, żeby jej nie lubić. Od początku do końca nie wzbudziła we mnie żadnych pozytywnych uczuć.
Riko Rahl: Wiem, że to fantastyka, więc tam wszystko jest możliwe.

Autor:  Riko Rahl [ 4 cze 2014, o 18:48 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Eruanno: O gustach się nie dyskutuje, ja również nie darze Nicci sympatią. Poprostu nie lubimy jej i tyle x)

Autor:  Margoo [ 4 cze 2014, o 19:25 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Tak się składa że my ją lubimy i tyle.


Więc pokazujemy jej zalety a wy wady i to się nazywa dyskusja.

Dla mnie bez Nicci nie było by MP. Był moment, że chciałam żeby Kahlan przestała istnieć i żeby Nicci i Richard mogli być w końcu sami. Współczuję jej, bo bardzo go pokochała i wie że nigdy nie będzie z nim, mimo to wszystko traktuje Kahlan jak przyjaciółkę. Zagryza zęby i żyje dalej.

Autor:  Riko Rahl [ 4 cze 2014, o 19:48 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Wasza Przewielebność :-P : Twoje argumenty pasują też do Cary tak samo jak do każdej zadłużonej w Richardzie. Co do Nicci mi się wydaje fałszywa, nie jest do końca uczciwa. No nie przemawia do mnie x)

Autor:  kahlanamnell [ 4 cze 2014, o 20:15 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

W końcu stanął ktoś po mojej stronie :)

Autor:  Eruanno [ 4 cze 2014, o 21:01 ]
Tytuł:  Re: Irytująca Kahlan

Riko Rahl napisał(a):
Eruanno: O gustach się nie dyskutuje, ja również nie darze Nicci sympatią. Poprostu nie lubimy jej i tyle x)

No tak można kogoś nie lubić ale trzeba mieć do tego konkretny powód a jak na razie nie usłyszałem żadnego takiego.

Riko Rahl napisał(a):
Co do Nicci mi się wydaje fałszywa, nie jest do końca uczciwa. No nie przemawia do mnie x)

W jakiej sytuacji po "nawróceniu" fałszywa i nie do końca uczciwa?

Strona 2 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/