Teraz jest 24 lis 2017, o 14:04



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dragon Age
PostNapisane: 17 wrz 2013, o 19:42  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 800
Lokalizacja: K-ów
Offline

Góra trzy razy się przewinął do tej pory w wypowiedziach o RPG. Naprawdę nikomu się nie podoba tak jak mi? ;>

Kto gra?
Która część?
Jaką postacią?
Jakie wrażenia?
Cokolwiek...

:D


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 18 wrz 2013, o 08:09  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Ja ostatnio grałam w jedynkę na konsoli, w dwójkę na PC. Cóż mogę powiedzieć - podobało mi się i to bardzo :) Aczkolwiek, ja do gier podchodzę trochę inaczej niż typowi gamerzy. Cenię gry przede wszystkim za ciekawą fabułę, nie potrzebuję nie wiadomo jak superaśnej grafiki (choć wiadomo że mamy już od ponad 10 lat XXI wiek, więc wolałabym nie dostawać grafy z lat 90-tych :P), wybaczam bugi z teksturami (patrz Gothic :D), no i niekoniecznie bawi mnie zabawa w umiejętności kombinacji klawiszowych (patrz Wiedźmak), dlatego też zawsze wybieram poziom najłatwiejszy i gram. Eksploruje na maksa jak tylko jestem w stanie mapę, by jak najwięcej pobocznych historii odkryć, no i tutaj mnie DA zaskoczyło. Było tego dużo, a nawet bardzo dużo. Przede wszystkim chyba przy relacjach z członkami drużyn, udało mi się tylko zaprzyjaźnić z Lelianą (nie pamiętam jak się to pisało), choć nie na tyle by mi dała questa, no i Morrigan - od niej questa dostałąm, ale to mam wrażenie że i bez przyjaźni wybitnej można od niej go dostać :P
Dwójka była jak dla mnie za krótka, ale w sumie fajny motyw z tym przeplataniem fabularnym z jedynką i w sumie z tym motywem, że nie ma jakiegoś wybitnie bohaterskiego celu przed Tobą, tylko jesteś zwykłym uchodźcem i jakoś starasz sobie ułożyć życie. I ten motyw rozciągnięcia fabuły na ileś lat - bardzo fajnie, jakoś tak można było się bardziej z tą postacią zżyć, utożsamić.

Kim grałam? W pierwszej części zaczęłam od Krasnoludki szlachcianki, wojowniczki posługującej się tarczą - bardzo dobrze mi się nią grało. Krasnoludka to tak chyba dla miłej odmiany, gdyż zawsze jednak byłam mocno emocjonalnie związana z elfami, ale jakoś tak mnie coś pikło i sobie pograłam tą rasą :) Po tym jak widziałam jak mój małżonek grał elfem magiem, cieszyłam się na swój wybór. Jak to skomentował mój syn - "Tata, a mama to przeszła za pierwszym razem bo ona biega z mieczem a nie patykiem" :D

W dwójce mój typ znowu poszedł w stronę woja, aczkolwiek tym razem walczyłam bronią dwuręczną, tak jakoś... może jeszcze kiedyś spróbuje łotrzykiem grać, bo mi się podobały ich skille :)
Ach i w dwójce wreszcie udało mi się osiągnąć romans z członkiem drużyny :D Ale miałam z tego frajdę :D

Podsumowując: Wrażenia takie że pierwsze co zrobiłam po zakończeniu dwójki to przeszukanie neta co z następną częścią i zawód jak zobaczyłam że jeszcze kupa czasu... Tak więc teraz tylko czekam niecierpliwie :)


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 18 wrz 2013, o 17:27  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Jeden z moich ulubionych rpgów :D W sumie to sobie teraz przypomniałem że miałem założyć temat z recenzjami gier na forum i tam właśnie jako pierwsze zrecenzować DA II :D Jedynkę przechodziłem chyba trzy razy, przebudzenie tylko raz a dwójkę dwa razy. Jedynka zdecydowanie lepsza ale dwójka fabułą główną miażdży jedynkę. O wiele bardziej mi się spodobała było wiele wątków które mnie zaskoczyły natomiast w jedynce od razu było wiadome jak to się skończy - pokonaniem arcydemona. Natomiast podstawowym błędem jaki popełnili twórcy przy robieniu dwójki było to że ciągle chodziło się po tych samych lokacjach (jakby mass efect I nic ich nie nauczył) a w jedynce mieliśmy praktycznie cały kontynent do zwiedzania. Lokacje były dopracowane i różnorodne. No i brakowało mi też finisherów przy walce (w jedynce strasznie mi się podobały :D) no i łączenia czarów i wykorzystywania beczek z oliwą (wprawdzie czary w dwójce można było jakoś tam łączyć ale w porównaniu do jedynki to było ubogo)
Jestem typem gracza który stara się wyciągnąć z gry wszystko co możliwe czyli staram się przechodzić na 100%. Za pierwszym podejściem z wszystkimi się zaprzyjaźniłem (najtrudniej było ze Stenem chyba) i wykonałem wszystkie zadania towarzyszy oraz miałem romans z Morrigan :D. Wiekszość zadań pobocznych ukończyłem. Na koniec miałem tak wymuksowaną postać (grałem człowiekiem szlachcicem wojownikiem miecz tarcza na zmianę z dwuręcznym wtedy miałem berserkera) że arcydemona jednym ciosem rozwaliłem :D Miałem jakiś dobry miecz dwuręczny wszedłem w furie i użyłem potężnego ataku puff arcydemon leży jak długi :D. Po ukończeniu gry praktycznie od zaraz zacząłem grać od nowa i wtedy już przeszedłem gre na 100% (wszystkie możliwe zadania wykonane, bawiłem się również w to by wszystkie osiągnięcia odblokować :D). W jednym momencie miałem romans z Lelianą oraz Morrigan BA nawet Zevrana w sobie rozkochałem :D W końcu wybrałem Lellianę :D
Ogólnie też zawsze przechodząc gre pierwszy raz staram się grać postacią dobrą później jak przechodzę drugi raz to gram złą :D. Za pierwszym razem stanąłem po stronie namiestnika w drodze do korony krasnoludów, zniszczyłem kuźnie golemów i doprowadziłem do rozejmu elfów i wilkołaków :D I pozwoliłem Alistairowi zabić Loghaina. Za pierwszym razem przystałem na propozycję Morrigan za drugim się poświęciłem (tak btw czy jak się gra babeczką to wtedy Mori składa swoją propozycje? Jeżeli tak to jak to wtedy wygląda :twisted:)
Trzeci raz przechodziłem grę jakiś czas później po wyjściu Przebudzenia i wtedy też większość DLC przeszedłem. Nie grałem w Golemy z Angmarraku oraz w Polowanie na Czarownice, nie jestem pewien czy skończyłem Pieśń Lelliany bo wtedy mi dysk poszedł w kompie.
W dwójce znowu grałem wojem, drugi raz przechodziłem pół roku temu. Za pierwszym razem miałem romans z Merril starałem się z Isabelą ale nie wyszło, drugi raz jak przechodziłem to mi wyszło z Isabelą za to Merril się fochneła :D Za każdym razem jak grałem stawałem po stronie magów.
Ta seria ma dla mnie jeden duży plus: jest mnóstwo easter egg'ów :D W jedynce np superman a w dwójce nagi sąsiad z przyjaciół :D

Zapewne tuż przed premierą trójki przejdę sobie poprzednie części od nowa i zaimportuje sejwy :D Wtedy chyba w dwójce zagram sobie magiem :D


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 18 wrz 2013, o 20:58  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 1 sie 2013, o 13:42
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Bardzo lubię. Grałem w Orgins i II, ale wg mnie "dwójka" to gniot. Przeszedłem DAO kilka razy ze wszystkimi DLC, profeska - krasnal miecz, tarcza(eq wymaksowane, 35 lvl). Więcej info na pw if u want to know something else :)


"The world will not be destroyed by those who do evil, but by those who watch them without doing anything" A. Einstein
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 19 wrz 2013, o 06:49  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Eru - jak grasz babką to wtedy Morigan prosi byś namówił Alistara do uczestnictwa w rytuale :) Oczywiście wybrałam tę opcję - po cholerę się poświęcać :D A co do przyjaźni... ze Stenem zrezygnowałam po pierwszym minusie jaki od niego dostałam za chęć pomocy z zombiakami w wiosce... Wkurzył mnie niezmiernie i tyle go widziałam :P Nawet z kolesiem nie gadałam już :P A reszta... no trzeba przyznać że mnie nudziły rozmowy z towarzyszami, bawić się w psychologa mi nie chciało (szczególnie przy Alistarze - bożeeee co to był za głupek :P), a słodkie rozmowy z Leilianą o moich włosach i trzewiczkach z Orlei mnie rozbroiły :P Także tego...

Czy przejdę sobie drugi raz? Hm... trochę kiepsko z czasem wyglądam, a nowości za dużo mi już gra nie da, wstęp tylko inaczej fabularnie... choć faktycznie zauważyłam chociażby jak Karol gra, że pewne drobne aspekty się zmieniają zależnie od wyborów - ale to znowuż nie jest Wiedźmak by to była tak diametralna różnica. Co mnie interesuje jeszcze z wyborów - udało Ci się uratować pierwszego zaklinacza? A jak w Redcliff z opętaniem tego małego sobie poradziłeś?
Dla mnie wybór u krasnali był oczywisty, bo stamtąd pochodziłam i ten dupek co się zwał moim bratem wrobił mnie w morderstwo starszego brata i skazał na wygnanie, także ciężko żebym go poprała :P


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 19 wrz 2013, o 10:47  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 800
Lokalizacja: K-ów
Offline

DA1: Jedynka była naprawdę bogata w misje, graficznie super i tylko jedna rzecz była dla mnie nie do końca dobrym pomysłem. Misjocepcja - żeby wykonać jedną, zrób drugą, żeby drugą - zrób trzecią itd. Rozumiem jeden główny cel, ale każda osobna misja miała swój osobny emblemacik w kodeksie i wszystko trzeba było po kolei w drzewku robić. Zwłaszcza u magów, albo wszystko, żeby w końcu uleczyć Eamona. Poza tym, nie mam ani jednego złego słowa na Origins. Dodatkowe talenty w Awakening, naprawdę trudne Golemy z Amgarrak, gdzie Ponury Żniwiarz był ciężkim wyzwaniem nawet na normalnym poziomie (jeśli będę grał jeszcze raz, to swoją postać od razu będę przygotowywał właśnie pod tę walkę). Poza misjocepcją - Origins + Awakening + wszystkie DLC - ideał.

Za pierwszym razem grałem człowiekiem-szlachcicem-wojownikiem, za drugim człowiekiem-szlachcicem-magiem. Starałem się podejmować te same wybory, więc uratowałem Connora, za klątwę karę poniósł tylko Zathrian, a w Orzamarze tron przypadł Bhelenowi, któremu teoretycznie się należał przez dziedziczenie, także wybory raczej praworządne xD Dzięki Ultimate Edition nie miałem problemów z towarzyszami, choć Sten faktycznie pracował na to, żeby go nie lubić, ale jak się za pierwszym razem dawało odpowiednie prezenty (bez Ultimate`a) to też miałem od niego misję.

DA2: Zupełnie inna bajka. Graficznie dużo zmian, gdzie tylko jedna według mnie na dobre - wizualizacja walki magów - naprawdę fajnie wyglądali machając tymi kosturami, widać było, że coś się dzieje. Qunari dziwnie wyglądali z tymi rogami, ale to do przeżycia. Brak misjocepcji! Wyraźny podział na misje główne i poboczne, oczywiście koneksje jakieś tam musiały być, ale to naprawdę była zmiana, która dla mnie uratowała tę grę. Profesja: mag; flirt z Izabelą, potem romans z Merrill, w drużynie Varrik i oczywiście "Blondie". Poziom trudności duuużo niższy niż w DA1. Na koszmarze poczułem się dopiero tak jak w DA1 na normalnym, zwłaszcza jeśli chodziło o Smoki, Hybrisa, czy jedną z lokacji Zakazanej wiedzy, chyba na Rozdartym Grzbiecie, tam gdzie był Golem Nexus i jego sklep. Z niecierpliwością czekam na trójkę.


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 19 wrz 2013, o 17:58  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Alex napisał(a):
Bardzo lubię. Grałem w Orgins i II, ale wg mnie "dwójka" to gniot

A czemu tak uważasz? Ja znam tylko jedną gre którą można określić mianem gniota i jest to Ancaria. Po za tym taka prawda ze dwójka uważana jest za słabą tylko dlatego że powstała po jedynce. Jakby dwójka powstała jako pierwsza to by pewnie dużej ilości osób by się spodobała.

Elenwe napisał(a):
Eru - jak grasz babką to wtedy Morigan prosi byś namówił Alistara do uczestnictwa w rytuale

O lol jaka akcja. Aż chciałbym zobaczyć reakcje Ali :D A może trójkącik? :P

Elenwe napisał(a):
A reszta... no trzeba przyznać że mnie nudziły rozmowy z towarzyszami, bawić się w psychologa mi nie chciało (szczególnie przy Alistarze - bożeeee co to był za głupek ), a słodkie rozmowy z Leilianą o moich włosach i trzewiczkach z Orlei mnie rozbroiły

Ja tam zawsze w tego typu grach po tysiąc razy rozpoczynam rozmowę by zobaczyć czy się nowe opcje nie otworzyły. Ale jak już mówiłem lubię przechodzić grę na 100%

Elenwe napisał(a):
Co mnie interesuje jeszcze z wyborów - udało Ci się uratować pierwszego zaklinacza? A jak w Redcliff z opętaniem tego małego sobie poradziłeś?

A tak zupełnie zapomniałem o kręgu maginów tam uratowałem zaklinacza i pogodziłem czarodziei z templariuszami. Co do dziecka to nie pamiętam już, jakie tam opcje były dostępne? Ale chyba podobnie jak Wiśnia. Aha pod koniec dni zeswatałem Alę z królową :P Małe sprostowanie do poprzedniego posta: Za pierwszym razem sam zabiłem Loghaina a Ali pozwoliłem za drugim. Za trzecim przyłączyłem Loghaina a Ale wygnałem :D

Elenwe napisał(a):
Dla mnie wybór u krasnali był oczywisty, bo stamtąd pochodziłam i ten dupek co się zwał moim bratem wrobił mnie w morderstwo starszego brata i skazał na wygnanie, także ciężko żebym go poprała

I to był dla mnie największy plus tej gry że pochodzenie postaci było powiązane z przyszłymi wydarzeniami i można było spotkać postacie które się tam spotkało. W sumie miałem sobie właśnie przejść krasnoludem szlachcicem by zobaczyć co się wydarzy jak się spotka z bratem albo z tym swoim wcześniejszym przydupasem w Denerim :D

wisienka91 napisał(a):
DA1: Jedynka była naprawdę bogata w misje, graficznie super i tylko jedna rzecz była dla mnie nie do końca dobrym pomysłem. Misjocepcja - żeby wykonać jedną, zrób drugą, żeby drugą - zrób trzecią itd. Rozumiem jeden główny cel, ale każda osobna misja miała swój osobny emblemacik w kodeksie i wszystko trzeba było po kolei w drzewku robić. Zwłaszcza u magów, albo wszystko, żeby w końcu uleczyć Eamona.

O tak też mnie to wkurzało. Oczywiście respektujemy traktaty ale najpierw musicie wykonać dla nas małą robótkę. GRrrrrrrr. Przez to gra była strasznie schematyczna. I dlatego też fabularnie jak dla mnie dwójka miażdży jedynkę bo jest nijak schematyczna i liniowa.

wisienka91 napisał(a):
Za pierwszym razem grałem człowiekiem-szlachcicem-wojownikiem, za drugim człowiekiem-szlachcicem-magiem.

To tak się w ogóle dało? Bo z tego co pamiętam jak się wybierało szlachcica to się miało dostęp tylko do klasy wojownika i klasy łotrzyka.

wisienka91 napisał(a):
Graficznie dużo zmian, gdzie tylko jedna według mnie na dobre - wizualizacja walki magów - naprawdę fajnie wyglądali machając tymi kosturami, widać było, że coś się dzieje.

Noooo dla mnie to też był duży plus. Następnym razem przechodząc planuje właśnie grać magiem :D


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 20 wrz 2013, o 11:02  
Avatar użytkownika

Prorok
Dołączył(a): 25 lip 2011, o 09:26
Posty: 1054
Lokalizacja: Pyrlandia
Offline

Eru - Ali najpierw myślał że sobie stroje z niego żarty, a potem w sumie musiałam powiedzieć żeby po prostu mi zaufał i to zrobił, bo inaczej się nie zgadzał a Morigan wtedy odchodziła. Może jakbym była bardziej zżyta z Alim to reakacja byłaby dużo lepsza.
A rozmowy były często rozpoczynane, bo debile mi wiecznie pod nogi włazili jak chciałam coś zebrać, albo z kimś pogadać, co nie zmienia faktu że mnie irytowały rozmowy z nimi i nudziły. Widać kiepski ze mnie przyjaciel :P
A magiem nie mogłeś grać tylko przy opcji krasnoluda ze względów na jakieś tam predyspozycje rasowe - jest to omawiane w grze przy misji z tą krasnoludką która chciała z Orzamaru pójść do Kręgu Magów.
Z tym małym miałeś do wyboru rytuał z magią krwi, zabicie młodego księcia, lub udanie się do Kręgu Maginów by przybyli uratować chłopaka, zabijając demona w pustce. Ta misja mnie mocno ciekawi - ja wybrałam rytuał krwi, ze względu na to że nie było czasu na bieganie do magów (tym bardziej że wcześniej u nich nie byłam, a słyszałam plotki że jest coś nie tak u nich), a chłopaka wolałam uratować.

Grafika w dwójce ogólnie mi się podobała, ale faktycznie qunarii byli tragiczni. W jedynce to byli po prostu przerośnięci ludzie z charakterystycznymi warkoczykami, a w dwójce to już jakieś potwory z byczymi łbami :P jeszcze brakowało żeby im kopyta dorobili...
Flemet zresztą też za mocno przerobili moim zdaniem, jako ta niepozorna staruszka z DA1 byłą chyba najlepsza.

A właśnie jeszcze takie pytanie mi się nasunęło - bo w sumie ja gralam tylko w DA:Początek i DA2. Reszta to są dodatki, czy jakieś osobno istniejące byty? :) Pytam bo bym pograła, ale nie chce mi się teraz instalować całego DA1 (niestety mam to tylko konsolowo :P). No i jeśli dodatki to na jakiej zasadzie działają? Czy tak jak w Gothicu dwójce - Noc Kruka, które to się okazało że po prostu dodali co nieco do fabuły i było trza od początku przechodzić całą grę, czy jak np w Herosach V - miasto krasnoludów dodane jako następne misje w kampanii?


"Aure entuluva!" J.R.R.Tolkien

"Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie." Jan Paweł II
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 20 wrz 2013, o 11:28  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Elenwe napisał(a):
A magiem nie mogłeś grać tylko przy opcji krasnoluda ze względów na jakieś tam predyspozycje rasowe - jest to omawiane w grze przy misji z tą krasnoludką która chciała z Orzamaru pójść do Kręgu Magów.

No wiem że się da każdą rasą oprócz krasnoludów ale chyba jak się brało szlachcica to nie można też było maga wziąć. A jeżeli jednak się da to w takim razie następnym razem gram babką czarodziejką i romansuje z Alą by zostać królową.

Elenwe napisał(a):
Z tym małym miałeś do wyboru rytuał z magią krwi,

Rytuał krwi to była opcja Morrigan i potem się i tak w pustce walczyło z demonem? Jeżeli tak to tą opcje wybrałem za pierwszym razem bo wtedy pierwsze swoje kroki w grze skierowałem właśnie do Redcliff więc opcja z kręgiem odpadała. Za drugim razem chyba skorzystałem z pomocy Wynne.

Elenwe napisał(a):
Grafika w dwójce ogólnie mi się podobała, ale faktycznie qunarii byli tragiczni. W jedynce to byli po prostu przerośnięci ludzie z charakterystycznymi warkoczykami, a w dwójce to już jakieś potwory z byczymi łbami jeszcze brakowało żeby im kopyta dorobili...Flemet zresztą też za mocno przerobili moim zdaniem, jako ta niepozorna staruszka z DA1 byłą chyba najlepsza.

Oj tam przesadzacie. Mi się tam podobali przynajmniej bardziej zaznaczyli ich inność. Co do Flemeth to się zgodze również mi się nie podobała (jeszcze te jej wielkie cycki i dekolt:D)

Elenwe napisał(a):
A właśnie jeszcze takie pytanie mi się nasunęło - bo w sumie ja gralam tylko w DA:Początek i DA2. Reszta to są dodatki, czy jakieś osobno istniejące byty? Pytam bo bym pograła, ale nie chce mi się teraz instalować całego DA1 (niestety mam to tylko konsolowo ). No i jeśli dodatki to na jakiej zasadzie działają? Czy tak jak w Gothicu dwójce - Noc Kruka, które to się okazało że po prostu dodali co nieco do fabuły i było trza od początku przechodzić całą grę, czy jak np w Herosach V - miasto krasnoludów dodane jako następne misje w kampanii?

Nie wiem jak jest z Przebudzeniem ale reszta wymaga podstawki. Co do zasady to zależy od dodatku to część jest częścia podstawowej kampani (Twierdza Strażnika, Kamienny więzień, Powrót do Ostagaru, Golemy z Amgarraku) reszta jest osobną krótką przygodą (Kroniki Mrocznych Pomiotów, Pieśń Leliany i Polowanie na Czarownice).


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 24 wrz 2013, o 16:32  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 1 sie 2013, o 13:42
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa
Offline

Eru, pewnie masz rację. Gdyby DA II powstała pierwsza, z początku byłaby pozytywnie odbierana, do czasu, aż wydano by DA:O. Każdy dodatek potrzebuje bazy - Orgins.
Niemal przez całą grę grałem w Zbroi z Smoczej Krwi - była świetna. Dopiero w Przebudzeniu wziąłem tę, z panc. golema + pare epickich itemków = Ponury Żniwiaż na poziomie normalnym nie sprawia aż tak wielkich trudności. Na koszmarze bez okładów się nie obyło, a walka była zaciekła :D /koniec konów, zawsze zostawałem sam, bo drużyna nie wnosiła niemal nic ;)


"The world will not be destroyed by those who do evil, but by those who watch them without doing anything" A. Einstein
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 23 wrz 2015, o 11:55  
Avatar użytkownika

Generał
Dołączył(a): 9 mar 2010, o 18:58
Posty: 244
Lokalizacja: Wroclaw
Offline

Temat idealny dla mnie. Właśnie skończyłam Inkwizycję (łącznie z dlc) i jestem zachwycona. Nic tylko czekać na kolejną część. I właśnie ostatnia część jak do tej pory jest moją ulubioną. Co można tu napisać. Kocham smoki, o tak, smoki są najlepsze. I ta grafika, cały świat, można by pisać i pisać. Chyba moje ulubione rpg jak do tej pory, czas zabrać się za Wiedźmina.
Nie mam jednej ulubionej postaci, nawet mam sporą listę : Alistair, no jak go nie lubić, Cullen z ostatniej części, Dorian, Bull (i want to ride the Bull :P), Cole, Leliana. Praktycznie większość z ostatniej części. Reszta była jakaś mało wzruszająca.
Ale powiem prosto...Vivienne i Morrigan idą u mnie do odstrzału. Nie wiem, nie lubię ich. I nie ma opcji by to się zmieniło.

I zgadzam się z tym, że dwójka jest bardzo słaba.


"Why is it that whenever someone says 'with all due respect' they really mean 'kiss my ass'?”



I feel small but so are stars from a distance
Confessor
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dragon Age
PostNapisane: 20 gru 2015, o 23:11  
Avatar użytkownika

Łowca
Dołączył(a): 11 sty 2015, o 08:46
Posty: 48
Lokalizacja: Podbeskidzie
Offline

A ja właśnie instaluję, bo z tego co czytam Wasze opinie i na podstawie kilku innych zapowiada się ciekawa gra. Czy czas pozwoli dokładnie wyeksploatować grę, zobaczymy, mam jednak nadzieję, że w chwilach kiedy mi się będzie nudziło umilę sobie czas tą grą. O ile fabuła z początku będzie zachęcająca i mechanika gry nie będzie skomplikowana.
Więc z opinią nt. się wstrzymuję, wygłoszę jak pogram kilka godzin ;)


Jeśli nie wierzysz w swój cel, nawet nie podejmuj wysiłku osiągnięcia go.
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL