Teraz jest 16 sie 2018, o 16:40



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 19 lis 2013, o 11:29  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Kobieta zeszła po drewnianej drabinie i stanęła na kamiennym chodniku. Było ciemno a w jej nozdrza uderzył nieprzyjemny zapach nieczystości.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 19 lis 2013, o 20:39  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Salya zakaszlała... Zakryła nos rękawem i spojrzała na kapitana, który w tym czasie zdążył już zejść.
- Którędy? - zapytała stłumionym głosem - Mam nadzieję, że mamy jakieś pochodnie i że nie ma tu zbyt wielu szczurów...


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 19 lis 2013, o 22:26  
Avatar użytkownika

Starszy Skryba
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:36
Posty: 829
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Clark zszedł po drabinie odruchowo, bowiem jego myśli krążyły zupełnie gdzie indziej.
Miałem, zdawało mi się, dwa sposoby na opuszczenie tego budynku: albo kopytami do przodu, albo z biletem do starego świata. Tymczasem wychodzę o własnych siłach. Bez rozkazów. Niebywałe.
Co to może znaczyć? To chyba proste: nie wiedzieli co z nami zrobić. Mają teraz w centrali ważniejsze rzeczy na głowie niż dwójka zdekonspirowanych agentów. Być może mają co do nas plany...
Albo... - zadumał się Clark - albo ktoś na górze dał dupy. Nie mieli opracowania na wypadek ataku D'hary - to wydaje się niemożliwe, ale skoro w wywiadzie dharańskim służą idioci, to u nas też mogą. A skoro nie mają opracowania... Wtedy nie tylko naszą dwójkę mają na głowie. Wtedy, drogi panie Clark, okaże się że nie ma w centrali takiego człowieka, który wiedziałby, co czynić należy.
Rozmyślając intensywnie, ruszył w ciemność.


Pisałem własną ręką,
Rajek, Pierwszy Skryba.


Zaskakujący w smaku, zapachu i kolorze... Rajek. Orzeźwiający a delikatny, słodki a wyrafinowany, piwny a aromatycznie żurawinowy.
Czarny a czerwony.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 21 lis 2013, o 00:44  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Kapitan chwycił pochodnie która znajdowała się tuż obok wejścia do kanału. Przytknął do niej jakiś patyczek po czym rzekł "Zapal to dla mnie". Po chwili pochodnia płonęła oświetlając korytarz.
- Idźcie za mną - odezwał się do Salyi i Clarka po czym go wyprzedził - w przeciwnym razie na pewno się tu zgubicie.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 21 lis 2013, o 10:00  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Kobieta, ostrożnie stąpając, szła za Greerem.
- Kapitanie, czy wiesz co my tam w ogóle będziemy robić? Są jakieś plany względem nas? Może mógłbyś nam po drodze wyjaśnić co nie co...

Salya zastanawiała się, czy Clark czegoś się domyśla, w końcu, z tego co zrozumiała, był agentem długo przed nią. Nigdy nie sądziła, że jej praca przerodzi się w coś takiego... Ciekawa była co ich czeka... Co przyniesie los.


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 22 lis 2013, o 12:37  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Kapitan prowadził ich przez tunele kilkakrotnie skręcając.
- Dowiecie się wszystkiego za kilka dni na razie wasze zadanie polega na czekaniu w kryjówce. Nawet jeżeli bym chciał coś więcej powiedzieć to nie mogę bo tylko tyle sam wiem.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 3 gru 2013, o 09:48  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

- Rozumiem Kapitanie...- Salya kiwnęła głową i szła za kapitanem zasłaniając nos kawałkiem płaszcza.


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 3 gru 2013, o 19:30  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Greer prowadził ich przez dobre kilka godzin po ciemnych kanałach. Kilkakrotnie musieli zawracać gdy okazywało się że dalsza część trasy była zalana przez wody wiosennych roztopów, dwa razy musieli brodzić w wodzie by dostać się dalej. Brudni zmęczeni i głodni powitali z radością powiew świeżego powietrza. Na końcu tunelu czekała na nich drabina kapitan wszedł po niej i otworzył właz. Gdy Salya i Clark do niego dołączyli okazało się że znajdują się w lesie. W oddali na północy było widać wieże Aydindril. Właz był zakamuflowany za pomocą zarośli.
- Tutaj się rozstajemy - powiedział im kapitan - Pół dnia drogi stąd na południe znajduje się zwalony wielki dąb. Przy nim skręćcie na południowy zachód i idźcie kolejne pół dnia drogi. W końcu powinniście dojść do klifów. Gdy się tam znajdziecie przejdźcie przez skalne rumowisko. Po chwili dojdziecie do chatki.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 18 gru 2013, o 11:37  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Pół dnia drogi?! - Myślała Salya i nerwowo skubała kosmyki włosów.
- Jak myślisz Clark... długo jeszcze? Może to nie był ten dąb... - westchnęła. - Sama już nie wiem. Coraz ciemniej. Może poszukać sosny strażniczki?

Salya mimo tego, że już zaczynała się denerwować, starała się tego po sobie nie pokazywać. A podróż z Clarkiem to była istna udręka. Z kimś tak małomównym jeszcze nigdy nie miała styczności... A może to przez nią? Zastanawiała się kim on na prawdę jest... to że szpiegiem, już wiedziała. Dlatego bała się wypytywać o jego pracę... o to jak znalazł się w przybytku Madame Lilly...


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 21 gru 2013, o 15:20  
Avatar użytkownika

Starszy Skryba
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:36
Posty: 829
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Clark wreszcie doszedł do wniosku, że nie ma najmniejszego sensu dalej się zadręczać i bić z myślami. Co ma być, to będzie, rzekł sobie, im więcej dumam, tym głupszy jestem, a wszystko to niepoparte żadnymi dowodami spekulacje.
Przecież mogło być dużo gorzej. Stracił wprawdzie dom i wszystkie rękopisy, ale to akurat nie problem - znakomita większość z nich była na stałe zanotowana w jego głowie. Głowę jak raz wyniósł z tej sytuacji całą, co wcale nie było takie pewne, więc to już jakiś powód do radości. Zyskał za to piękną i inteligentną towarzyszkę...
- Co mówiłaś? przepraszam, zamyśliłem się...
Salya powtórzyła.
- A tak, nocleg, to dobry pomysł. Dzisiaj już zapewne nie zdążymy... i dobrze. Widzisz, Salya, dumałem, dumałem, i problem mamy taki. Twój Prowadzący wysłał nas do chatki... nie wiemy, co nas tam czeka. Czy to jeden z bezpiecznych domów naszego pracodawcy? Ktoś tam na nas czeka, kontakt, kurier? Może to zwykła opuszczona chałupa? A może pułapka, żeby pozbyć się kłopotu... Korzystnie będzie, jeżeli pojawimy się wtedy, kiedy nam to będzie pasować. Jeżeli czeka tam na nas przyjaciel, nic mu się nie stanie jeżeli się trochę podenerwuje. A jeżeli wróg... Cóż, zawsze warto mieć po swojej stronie przewagę zaskoczenia.
Skończywszy przydługi monolog, Clark zaczął baczniej rozglądać się po otaczającym go lesie, wypatrując dobrego miejsca na nocleg... A także okazji do zdobycia żywności na kolację. A las był piękny, gęsty i bardzo, bardzo stary. Clark nie byłby sobą, gdyby nie docenił takich widoków... Po chwili jego głowę opuściły zupełnie czarne myśli, a zastąpiły je słowa, określenia, rymy, sylaby, zgłoski i składnie... Zupełnie odruchowo, tak jak to miał w zwyczaju zaczął układać balladę opisującą otaczające ich misterium przyrody.
"Dobry wiersz jest jak dobra przygoda" - zwykł mawiać Clark - "Zjawia się sam. Przychodzi w najbardziej nieprzewidzianych momentach i w nieoczekiwanej postaci, najczęściej, gdy nie spodziewamy się tego. Najpierw daje ci znak - że oto jestem, czekam na ciebie, chce cię ogarnąć i wciągnąć w swą grę. Musisz od razu wiedzieć, że to właśnie ten znak, musisz go rozpoznać wśród tysiąca innych znaków. Nie wolno ci zlekceważyć wezwania ani odłożyć go na później. Inaczej tak z wiersza, jak z przygody nic ciekawego nie wyjdzie."


Pisałem własną ręką,
Rajek, Pierwszy Skryba.


Zaskakujący w smaku, zapachu i kolorze... Rajek. Orzeźwiający a delikatny, słodki a wyrafinowany, piwny a aromatycznie żurawinowy.
Czarny a czerwony.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 21 gru 2013, o 20:58  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

- Masz rację... zupełnie o tym nie pomyślałam, przez to całe zamieszanie - Salya rozglądała się szukając jakiejś kryjówki, gdy nagle w oddali zobaczyła znajomy kształt - Tam jest! - krzyknęła i podskoczyła z radości - Sosna Strażniczka.

Salya pobiegła w stronę sosny...


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 2 sty 2014, o 12:00  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Salya nigdy nie widziała sosny strażniczki opowiadała jej o nich tylko jej mama kiedy była mała. Gdy tylko znaleźli się przy drzewie kurtyzana odsłoniła gałęzie i na jej twarzy natychmiast wystąpił wyraz zawiedzenia. To nie była sosna strażniczka lecz jej zwyczajna kuzynka pod gałęziami której nie dało się już schronić.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 2 sty 2014, o 14:37  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Salya zaklęła pod nosem.

- Clark... nie ma dla nas nadziei... Masz jakiś plan? - mówiąc to, szła dalej rozglądając się uważnie wokół siebie.


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 12 sty 2014, o 20:02  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Clark szedł zamyślony nie słuchając tego co mówi Salya. Był tak pogrążony w swoich rozmyślaniach że nie zauważył przed sobą drzewa i wpadł na nie.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 20 sty 2014, o 05:29  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

-Clark!!! Co jest? - Salya czujnie rozejrzała się dookoła i poczęła pomagać łamadze pozbierać się z gleby...


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 20 sty 2014, o 18:06  
Avatar użytkownika

Starszy Skryba
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:36
Posty: 829
Lokalizacja: Elbląg
Offline

A, nic, cholera... znaczy tego... zamyśliłem się - odrzekł Clark. - Skoro nie ma sosen, musimy przespać się gdziekolwiek. Znajdźmy dobre miejsce, rozpalmy ogień i odpocznijmy.


Pisałem własną ręką,
Rajek, Pierwszy Skryba.


Zaskakujący w smaku, zapachu i kolorze... Rajek. Orzeźwiający a delikatny, słodki a wyrafinowany, piwny a aromatycznie żurawinowy.
Czarny a czerwony.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 22 sty 2014, o 10:23  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

I tak zrobili... Salya nazbierała chrust na rozpałkę, Clark większych gałęzi. Udało im się w końcu rozpalić ognisko przy pomocy krzesiwa, które znajdowało się w plecaku otrzymanym od kapitana. W milczeniu zjedli suchary, suszone mięso i nadszedł czas na sen. Podzielili się wartą. Pierwszą objęła Sayla... Bo Clark nalegał że będzie tak dla niej łatwiej... Nie miała co się kłócić. Już wiedziała, że to nieskuteczne w przypadku tego człowieka. Na szczęście nic się nie wydarzyło i kiedy księżyc osiągnął odpowiednią pozycję obudziła go. Zasypiając myślała... długo myślała...
Dziwny ten Clark, wydawał się taki otwarty, radosny jako bard, a tak na prawdę... Nie wiem co o tym myśleć... Co nas czeka? Zasnęła...


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 17 lut 2014, o 18:43  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Rano obudziły ją krople deszczu uderzające w jej twarz. Ognisko zgasło.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 18 lut 2014, o 08:26  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

- Na Stwórcę! Deszcz... - Salya trzęsła się z zimna. Szybko otuliła się płaszczem, podniosła z ziemi i zobaczyła, że Clark siedzi tyłem do niej oparty o drzewo. Podeszła do niego.
- Clark! Cholera jasna! Ty śpisz! - potarmosiła nim z całych sił - Jak mogłeś zasnąć! Ognisko zgasło! Wstawaj!

Gdy ten się obudził zbeształa go najgorszymi słowy jakie przyszły jej do głowy i dodała: - Mówiłam, żebyś to ty pełnił pierwszą wartę... A teraz zbieraj się! Trzeba odnaleźć tą chędożoną chatkę...


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 18 lut 2014, o 18:02  
Avatar użytkownika

Starszy Skryba
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 21:36
Posty: 829
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Zaprawdę, trzeba - odrzekł obudzony Clark, który nawiasem mówiąc kompletnie nie przejął się epitetami - Jeżeli ktoś na nas tam czekał, zapewne strasznie się wynudził. Chodźmy więc, może będzie szansa dostarczyć temu komuś rozrywki.
Nie zwlekając, ruszyli dalej.


Pisałem własną ręką,
Rajek, Pierwszy Skryba.


Zaskakujący w smaku, zapachu i kolorze... Rajek. Orzeźwiający a delikatny, słodki a wyrafinowany, piwny a aromatycznie żurawinowy.
Czarny a czerwony.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 19 lut 2014, o 17:30  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Szli kilka godzin. Deszcz ustał dopiero późnym popołudniem więc byli cali przemoczeni. W czasie drogi zgłodnieli więc zjedli resztę sucharów i suszonego mięsa. Gdy dotarli na miejsce ich oczom ukazała się mała chatka. Widać było że jest niezamieszkana.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Salyi i Clarka
PostNapisane: 20 lut 2014, o 09:37  
Avatar użytkownika

Ksieni
Dołączył(a): 31 sty 2010, o 01:41
Posty: 893
Lokalizacja: Elbląg
Offline

Salya, trzęsąc się z zimna, powoli zbliżała się do chatki.
-Cccclarkkk, coo o tytym sądzisz? Jest tatam ktoś? - zgrzytała zębami... po chwili opanowała się. - Skradamy się czy wpadamy szybko z zaskoczenia? - wyszeptała.


Ksieni należy tytułować

Tytuł w nagłówku:
Przewielebna Panno Ksieni, Dobrodziejko!
Tytuł w treści: Wasza Przewielebność
Cześć: Waszej Wielebność cześć wyraża
Podpis: uniżony sługa N.N.
Adres: Przewielebna Panna Ksieni Dobrodziejka Margoo


"I do not fear the truth"
- "Atlas chmur"


Dobro czy zło jako takie są równie rzadkie, jak czysta czerń czy biel w przyrodzie.

Vincent van Gogh


"- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
- Na litość boską, królowo - zachrypał - czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!"

Michał Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL