Teraz jest 16 sie 2018, o 16:40



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wątek Jima
PostNapisane: 15 sie 2013, o 17:47  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Jim ukląkł na zdeptanej, zbrązowiałej trawie i fachowym okiem zmierzył ślady. Mówiły mu że jelenie były na łące zaledwie pół godziny wcześniej; wkrótce zlegną na noc. Jego cel, niewielka, wyraźnie kuśtykająca na lewą tylną nogę łania wciąż wędrowała ze stadem. Dziwne, że dotarła tak daleko i nie padła ofiarą niedźwiedzia bądź wilka.
Niebo było czyste; nie było skażone żadną chmurką. Słońce już zachodziły i ostatnie jego promienie oświetlały polane. Wiał lekki wietrzyk.
Jelenie zawiodły go daleko na północ od Aydindril stolicy konfederacji Midlandów krainy do której musiał uciekać z rodzinnej D’hary. Polowanie trwało już trzecią noc, powoli kończył mu się prowiant. Jeśli nie zdoła zabić łani, będzie musiał wrócić do domu z pustymi rękami. Potrzebował mięsa by móc opłacić pobyt i wikt w karczmie ”Brązowa Klacz”. Nie było go stać na zakupy w mieście i wynajęcie innego pokoju.
Jim podniósł się i ruszył naprzód pewnym siebie krokiem przez skąpany w promieniach zachodzącego słońca las. Podążał w stronę polany, na której z pewnością spoczęły jelenie. Drzewa przysłaniały niebo, rzucając pierzaste cienie na ziemię pod stopami. Jedynie od czasu do czasu spoglądał na ślady; znał drogę.
Na skraju polany wyćwiczonym gestem nałożył cięciwę, wyciągnął trzy strzały, jedną założył, dwie pozostałe chwycił w lewą dłoń. W promieniach słońca widział około dwudziestu nieruchomych ciemnych plam w miejscach, gdzie zwierzęta legły pośród trawy. Łania, o którą mu chodziło, znajdowała się na skraju. Lewą przednią nogę wyciągała niezgrabnie przed siebie.
Mężczyzna powoli podkradł się bliżej, unosząc łuk. Wszystkie starania trzech ostatnich dni doprowadziły go do tej chwili. Po raz ostatni odetchnął głęboko i wypuścił strzałę która pofrunęła w kierunku łani.
Ugodziła ją prosto w szyję, rozerwała kręgi i wyszła z drugiej strony. Po tej stronie wystawały tylko lotki. Reszta stada natychmiast się poderwała i rzuciła się do ucieczki i po chwili zniknęła wśród drzew. Jim podniósł się i podszedł do martwej łani. Ukląkł obok niej ułamał lotki strzały i wyjął strzałę a następnie zabrał się do oprawiania zwierzęcia. Karczmarz Will powinien być zadowolony łania miała dużo mięsa a i może uda mu się sprzedać skórę garbarzowi Tomasowi. Dodatkowy zastrzyk gotówki się przyda.
Zajęcie to zajęło mu dużo czasu. Słońce już dawno zaszło za górami a księżyc był wysoko. Postanowił rozbić w tym miejscu obóz i z samego rana wrócić w drogę powrotną do Aydindril. Polana była zbyt otwarta, by na niej bezpiecznie pozostać. Wcisnął się zatem z powrotem między pnie i rozłożył koc wśród sterczących w górę korzeni powalonego drzewa. Mięso zabezpieczył by żadne drapieżniki nie dobrały się do niego gdy będzie spał. Po zimnym posiłku złożonym z chleba i sera owinął się ciasno kocem i zasnął szybko.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 27 sie 2013, o 20:02  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

Jim podniósł się i przeciągnął. Wstał skoro świt, słońce dopiero przedzierało się przez pnie drzew rzucając pomarańczowo-czerwoną łunę na las. Zdobycz leżała tam gdzie ją zostawił, nietknięta. Raz jeszcze obejrzał oprawioną skórę, nie wyglądała źle.
-Zawsze to parę pensów więcej do przepicia - mruknął pod nosem i zabrał się za pakowanie.
Kiedy był już gotowy ruszył z wolna w stronę Aydindril, miał przy sobie całą łanie do zjedzenia, a za parę godzin powinien trafić na strumień gdzie uzupełni sobie bukłak. Z miasta brakowało mu tylko piwa, nawet nie mógł pomyśleć o wygodnym łóżku, bo prycz w pokoju gdzie mieszkał w "Brązowej Klaczy" dalece odstawała od królewskiego łoża. Może i mógłby leżeć na wygodniejszym łóżku, żyć w pokoju który nie śmierdzi stęchlizną, jakby ktoś tam ostatnio zszedł, pić jakieś lepsze piwo, jeść smaczniejsze jedzenie, ale z drugiej strony po co... ach, odegnał od siebie te myśli, mógł rozmyślać nad tym całą drogę powrotną, a i tak niczego nie zmieni, nie było mu tak źle przecież, w jakimś stopniu mu się to podobało, a z całą pewnością mu to nie przeszkadzało. Droga powrotna minęła mu na dalszych rozmyśleniach i bez żadnych przygód. Postanowił najpierw zajść do Willa, a później zobaczyć ile zapłaci mu Tomas, może przy okazji coś ciekawego dzieje się w mieście?

PS: Łani coś się pomyliło, bo podobno kulała na tylną nogę, a niezgrabnie wyciągała przednią ;)


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 31 sie 2013, o 17:10  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Jim przekroczył próg "Brązowej Klaczy". Wewnątrz karczmy panował półmrok. Gdy oczy D’harańczyka przyzwyczaiły się do ciemności dostrzegł karczmarza Willa który przecierał ścierką blat. Will był korpulentnym starszym nieogolonym mężczyzną. Resztki siwych włosów zaczesywał tak by ukryć łysinę. Karczmarz ubrany był w stary fartuch który kiedyś pewnie był biały jednak w tym momencie trudno było określić jaki ma kolor. W środku oprócz Willa nie było nikogo więcej. W zasadzie Jim zdziwiłby się gdyby ktoś inny był, karczma o tej porze była przeważnie pusta, pierwsi gości przychodzili dopiero pod wieczór. Gdy karczmarz tylko spostrzegł Jima natychmiast przerwał dotychczasowe zajęcie.
- Ah to ty Jim. Widzę że polowanie ci się udało. Zanieść mięso Marze do kuchni. Zaraz do was przyjdę i sprawdzę coś upolował. Ostatni jeleń miał praktycznie same kości więc mam nadzieje że tym razem jest lepiej.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 12:03  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

-To najpiękniejsza łania jaką w życiu widziałem! Sam Lo... znaczy ta, Matka Spowiedniczka mogłaby mieć na stole takie mięso! Nalejesz mi Bobra, Will? Tyle czasu piwa nie piłem.
Jim ruszył na tyły karczmy - chyba jeszcze bardziej mroczne, zakurzone i odrażające niż główna sala - i po przywitaniu z Marą, pokazał co udało mu się upolować.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 16:12  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Oczywiście a ja jestem sam cholerny Pierwszy Czarodziej we własnej osobie – krzyknął karczmarz za Jimem – Ostatnio też tak mówiłeś, ale dobra naleje Ci bo cię mimo wszystko lubię.
- Witaj Jim – przywitała się z nim Mara – coś długo ci tym razem zeszło to polowanie.
Była córką Willa i pomagała mu w prowadzeniu gospody od czasu gdy jej matka zmarła parę lat temu na gorączkę. Gdyby nie zbyt duży nos można by ją określić nawet mianem ładnej. Krótkie kasztanowe włosy miała schowane pod chustą.
- Połóż mięso tam na stole – wskazała duży stół stojący po prawej stronie Jima.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 19:28  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

-No niestety, musiałem przejść kawał za tą łanią, ale było warto - mówił Jim kładąc mięso na stół.
Kiedy przyszedł Will, podziękował mu za piwo i rzucił, skinając na mięso:
- Co myślisz, Pierwszy Czarodzieju, nada się?


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 2 wrz 2013, o 20:04  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Will podał Jimowi piwo mrucząc pod nosem – dowcipniś chędożony – na głoś zaś rzekł:
- No pokaż pan to cudo.
Will podszedł do stołu i zaczął oględziny. Trwało to jakiś czas przez który mamrotał sobie coś pod nosem w końcu podszedł do Jima i powiedział:
- No wyjątkowo tym razem miałeś racje. Mięsa sporo chociaż już nie pierwszej świeżości. Masz szczęście bo jeszcze kilka dni i już miałem cię wyrzucić na zbity pysk.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 10 wrz 2013, o 19:15  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

- Jasne jasne, za każdym razem mi to mówisz. Słuchaj, Will, muszę jeszcze zaraz pójść do miasta, póki będę mógł złapać garbarza.
Jim pogadał jeszcze chwile z Willem, póki nie skończył piwa i poszedł spotkać się z Tomasem.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 10 wrz 2013, o 19:46  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- A idź sobie i tak nic mi tu po tobie.
Warsztat Tomasa znajdował się poza murami miasta tuż nad rzeką i dojście tam Jimowi zajęło kilkanaście minut. Po drodze minął kilkanaście patroli gwardii. Nigdy aż tylu się nie spotykało a i wszyscy gwardziści wyglądali na poddenerwowanych. Już z daleka w nozdrza Jima uderzył nieprzyjemny zapach dobiegający z garbarnii.
Myśliwy wkroczył do warsztatu. W środku za ladą stał mężczyzna niewiele starszy od Jima o czarnych włosach i bujnej brodzie. Tomas we własnej osobie. Jedyny człowiek w Aydindril którego Jim mógł określić mianem przyjaciela. Garbarz uśmiechnął się do niego i rzekł:
Witaj Jim, co cię sprowadza w moje skromne progi?


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 10 wrz 2013, o 22:02  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

- Dobrze cie widzieć, Tomas. Sprowadza mnie to co zwykle, interes. Dopiero co wróciłem z polowania, tylko zaszedłem do karczmy. Ale powiedz mi, co tu się kręci tylu gwardzistów? Nie było mnie parę dni w mieście, jakieś rozruchu są? Chociaż nic nie widziałem, już się skończyło? - Mówił Jim wypakowując skórę - w każdym razie ile mógłbyś mi za tą sarenkę dać?


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 11 wrz 2013, o 00:38  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

-Ciebie również Jim. No tak oczywiście dopiero wróciłeś. A ten idiota Will też ci nie powiedział w końcu jego nie interesuje nic po za tą jego karczmą. Choćby z nieba spadały psy które na dodatek płoną to on i tak by tym w ogóle się nie przejął. No może trochę, zastanowłby się jaki to by miało wpływ na liczbę klientów. Ale wracając do twojego pytania – Tomas przerwał na chwilę wziął głęboki oddech po czym powiedział jednym tchem - Mamy wojnę!


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 16 wrz 2013, o 21:19  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

-Co? - co prawda w pokoju nie było lustra, ani niczego innego w czym Jim mógłby się przejrzeć, ale już chwilę później był pewny, że musiał mieć okrutnie głupią minę, gapiąc się z rozdziawioną gębą na Tomasa. - Jak to wojna? D'hara? Czemu? Jak? Kiedy to się zaczęło? Gdzie są już ich wojska? I przed wszystkim, co ja mam teraz kuźwa zrobić... Biorą do wojska wszystkich w wieku poborowym?


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 20 wrz 2013, o 16:15  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Jim spokojnie. – Garbarz schylił się pod ladę i wyciągnął butelkę. - Masz napij się bo zaraz mi tu zejdziesz na zawał. Masz minę jakbyś samego opiekuna zobaczył. D’harańczycy zaatakowali niecały miesiąc temu i ich wojska zdobyły kotlinę Pendisan. Wzięli ich zupełnie z zaskoczenia. Z tego co ogłosili dwa dni temu na wszystkich placach miasta na razie biorą tylko ochotników ale jeżeli wojna przybierze zły obrót to możemy się spodziewać że będą brali wszystkich.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 23 wrz 2013, o 14:51  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

w głowie Jima kotłowały się najróżniejsze myśli. Nie wiedział co ma myśleć o takiej... sytuacji. Z jednej strony Midlandy były jego nowym krajem - nie mógł powiedzieć żeby żyło mu się tu dobrze, ale żył i to na wolności, a to było już coś. Wychylił kieliszek. Z drugiej jednak to D'Hara była jego ojczyzną, stamtąd pochodził i nie potrafił o tym zapomnieć, mimo że został przez ten kraj odrzucony. Wychylił.
- W sumie to mnie to nie dotyczy. Przynajmniej tak długo jak długo wojsk nie ma pod murami miasta, a nawet wtedy mogę przecież uciec i przeżyć w lesie. - wydusił w końcu z siebie Jim, kiedy odrobinę uspokoił myśli.
Ale i tak wypił trzeciego.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 25 wrz 2013, o 17:59  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Nie ma co się martwić Jim. Jeżeli to miłe dobrym duchom to pogonimy te D’harańskie wieprze z powrotem do tej ich zapyziałej krainy. Zobaczysz ze strachu przed naszymi wojskami gacie pogubią.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 7 paź 2013, o 15:00  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

-Taa, pewnie tak, pogonimy te D'Harańskie... wieprze. Na pewno masz rację, Tom, dzięki. - Jim jeszcze chwile poświęcił patrzeniu na butelkę, która przyciągała jego wzrok, ale już po nią nie sięgnął.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 10 paź 2013, o 13:35  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- No ale dobra my tu sobie gadamy a praca czeka. Pokaż no tą skórę. Teraz jak wybuchła wojna pewne wojsko będzie składało duże zamówienia więc będę potrzebował więcej niż zwykle materiałów. No i pewnie roboty będę miał co nie miara.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 11 paź 2013, o 20:40  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

Jim rozłożył skórę na blacie, czekając na wycenę Tomasa.
- Chyba będę musiał przejść się znów do lasu. Will za parę dni znów zacznie narzekać, że ta łania to nic mięsa nie miała i że jak zaraz mu czegoś nie przyniosę to mnie wywali, a skoro i tobie przydadzą się skóry... No a i mi może się przydać parę groszy, bo na żołd nie planuje się załapać.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 14 paź 2013, o 10:55  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Tomas wziął skórę z blatu i zaczął ją dokładnie oglądać. Jego wprawione oczy i dłonie potrafiły wychwycić nawet najmniejsza skazę. Po chwili skończył i odłożył skórę na blat.
- No, no widzę ze tym razem poszczęściło ci się na polowaniu. Dawno od ciebie nie dostałem tak dobrej skóry. Mogę ci zapłacić za nią trzy srebrne marki.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 19 paź 2013, o 20:06  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

- Trzy marki? Nieźle.
Jim przyglądał się zamyślony jak Tomas zabiera skórę i kładzie na blat trzy srebrne monety, które szybko schował do mieszka.
- Dzięki. Będę się już zbierał, za dużo się dzisiaj zdarzyło, muszę odpocząć.
Myśliwy pożegnał się ze swoim przyjacielem i wyszedł na zewnątrz, gdzie znów zobaczył gwardzistów i ludzi biegających w te i wewte, każdy zaprzątnięty jakąś ważną sprawą, niektórzy biegli by pójść do wojska i oddać życie za ojczyznę, inni, którzy już w tym wojsku byli biegli z ważnymi rozkazami, a jeszcze inni właśnie biegli do swoich domostw, zabrać rodzinę i uciec na zachód, nie bacząc na nic innego poza życiem swoim i rodziny. Tylko Jim wlókł nogę za nogą aż w końcu dotarł pod "Brązową Klacz", ostatnie miejsce które ktoś chciałby nazwać domem.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 24 paź 2013, o 15:40  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Tuż przed wejściem do karczmy Jimowi drogę zastąpiło dwóch mężczyzn w czarnych płaszczach. Łowca popatrzył za siebie i dostrzegł kolejnych dwóch mężczyzn za sobą. Z pod płaszczy wyraźnie wystawały rękojeści mieczy. Jeden z nieznajomych który stał przed Jimem odezwał się.
- Myśliwy Jim? Idziesz z nami!


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 27 paź 2013, o 23:06  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

Jim rozglądnął się po okolicy, nie zobaczył jednak nikogo poza czwórką tajemniczych mężczyzn.
- Jasne, wcale nie miałem nic lepszego do roboty niż przejść się gdzieś z panami... Można chociaż wiedzieć gdzie idziemy na tę przechadzkę?


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 12 lis 2013, o 12:55  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Żadnych pytań! – Powiedział groźnie jeden z nieznajomych. Upewnili się że Jim nie będzie sprawiał żadnych problemów zaczęli go prowadzić w kierunku dzielnicy biedoty. Dwóch szło przed nim i dwóch za nim. Po kilkunastu minutach zatrzymali się przed jednym z budynków. Szyld nad drzwiami przedstawiał płonącą świece więc mężczyzna domyślił się że znajduje się przed zakładem świecarza. Jego ”ochroniarze” skierowali się w stronę drzwi.
W środku była jedna osoba. Mężczyzna koło pięćdziesiątki stojący za ladą - prawdopodobnie właściciel. Nie odezwał się żadnym słowem tylko ruchem głowy wskazał drzwi za sobą. Gdy tam weszli jeden z nieznajomych otworzył klapę w podłodze i zszedł na dół, kolejny odezwał się do Jima.
- Złaź tam!
Myśliwy wiedział że nie ma wyboru, nie poradził by sobie z czterema uzbrojonymi mężczyznami tak więc jedyne co mu pozostawało to wykonać polecenie. Znalazł się w korytarzu. Nieznajomy który zszedł przed nim trzymał zapaloną pochodnie, po chwili dołączyła do nich reszta. Poprowadzili Jima do jednych z drzwi znajdujących się w korytarzu po czym bezceremonialnie wepchnęli go do środka. D’harańczyk znajdował się w małym pomieszczeniu w którym nie było nic oprócz posłania na podłodze. Usłyszał hałas zatrzaskiwanych drzwi i zamykanego zamka. Został sam w ciemności.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 12 lis 2013, o 23:15  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

- Zawsze mogło być przecież gorzej... Przynajmniej wiem, że to nie może być nikt z D'hary, dzięki tej wojnie... Slumsy, świecarz... Nie znam żadnego świecarza. No nic, warunki nie wiele gorszę niż w karczmie, prycza tylko by się przydała...
Jim ostrożnie podszedł do ściany i obsunął się na dół siadając na podłodze naprzeciwko drzwi. Nie pozostało mu nic więcej jak czekać, więc czekał, rozmyślając dalej:
- A może dowiedzieli się że jestem z D'hary i w obliczu wojny postanowili mnie zamknąć? No to fajnie, pozostanie mi tu zgnić... Mam tylko nadzieje że dadzą mi coś do jedzenia, nie zjadłem kolacji.
A więc siedział i czekał na to co miało nadejść. Oby to była kolacja.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 19 lis 2013, o 16:17  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Jim siedział w całkowitych ciemnościach przez kilka godzin. A przynajmniej wydawało mu się że od czasu pojmania minęło dużo czasu gdyż bez okna nie mógł dokładnie stwierdzić która jest godzina. Jedynym jego wyznacznikiem upływającego czasu był narastający głód. Gdy drzwi jego celi się otworzyły został nieomal oślepiony światłem padającym z korytarza. Gdy jednak oczy przyzwyczaiły się do światła dostrzegł jednego z nieznajomych którzy przyprowadzili go do tego miejsca.
- Wychodź - odezwał się nieprzyjaznym głosem.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 19 lis 2013, o 20:26  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

Jim zmrużył i zasłonił oczy gdy nagły blask światła padł na niego. Podtrzymując się wilgotnej, choć chropowatej ściany wstał, powoli rozprostowując nogi. Chwiejnym krokiem zbliżył się w stronę nieznajomego.
- Gdzie idziemy? - Jim zapytał wpatrując się w buty tamtego, wciąż nie mogąc podnieść głowy przez zbyt mocne światło.


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 21 lis 2013, o 00:39  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Nieznajomy wyszarpnął go z celi i zaczął prowadzić w stronę drzwi na końcu korytarza. Gdy weszli do środka znaleźli się w małym pomieszczeniu w którym za jedyne wyposażenie służył stół, dwa proste krzesła i bardzo jasno świecąca lampa. Usadzono go bezceremonialnie na krześle które było przodem ustawione do drzwi po czym skrępowano go. Nieznajomy wyszedł
Czekał tak kilkanaście minut aż do pomieszczenia wszedł jakiś oficer. Rzucił na stół grubą teczkę po czym zasiadł przed Jimem.
- Kto jest twoim kontaktem tutaj w Aydindrill?.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 24 lis 2013, o 16:51  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

-Co? Jaki kontakt?
Jim z otępieniem patrzył na nieznajomego. Dopiero po paru sekundach zdał sobie sprawę o co tu chodzi - miał rację! Oni naprawdę myślą, że jest szpiegiem D'Hary...


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 25 lis 2013, o 12:18  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Nie udawaj idioty Jim. Wiemy o tobie wszystko - tu śledczy wziął ze stołu teczkę i pomachał nią przed Jimem - Wiemy że jesteś D'harańczykiem a co D'harańczyk robiłby w sercu wrogiego państwa w czasie gdy trwa wojna? Dobrze ci radzę jeżeli chcesz wyjść z tego żywy lepiej współpracuj. Tak więc zapytam się jeszcze raz: Nazwiska twoich kontaktów!


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Jima
PostNapisane: 25 lis 2013, o 17:53  
Avatar użytkownika

Fensigliere
Dołączył(a): 22 sie 2010, o 10:08
Posty: 624
Lokalizacja: Lubin
Offline

-Ucieka... - mruknął pod nosem i zaraz zaczął głośniej dalej - Co do jednego się nie mylisz, jestem D'harańczykiem. Co tu robię? Siedzę tu już z parę lat, a o wojnie dowiedziałem się jakieś parę godzin temu, od tego czasu widziałem się jedynie z człowiekiem który mi to powiedział, paroma miniętymi strażnikami i tymi miłymi ludźmi, którzy mnie tu zaprowadzili bym gnił w jakiejś piwnicy. A co tu robię? Żyje, jakoś, od polowania do polowania, bo nie mogę wrócić do D'hary...


"Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku."
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL