Teraz jest 24 cze 2019, o 19:40



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wątek Junona
PostNapisane: 17 sie 2013, o 21:32  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Junon ze zdumienia otwarł aż usta. Rozglądał się we wszystkie strony zachwycony wspaniałościami miasta. Jego wóz właśnie przekroczył bramę miejską Aydindril i mógł oglądać to wspaniałe miasto bez żadnych przeszkód. Już gdy zobaczył miasto z otaczających je wzgórz był zachwycony ale to nie umywało się do oglądania miasta z tak bliska.
A pomyśleć sobie że miałby teraz siedzieć w warsztacie i czytać nudne księgi a nie oglądać takie cuda. A wszystko dzięki temu że ojciec się skaleczył kilka miesięcy temu podczas szlifowania jednego z kamieni. Do rany wdało się zakażenie które powaliło jego ojca. Ojciec ciężko zachorował prawie umarł. Junon pamięta jak wezwał go jednego dnia tak jak by to stało się wczoraj.
- Junon – rzekł słaby ojciec z łóżka – nie będę żył wiecznie i nadszedł czas abyś wreszcie dojrzał i nauczył się zarządzać interesem. Nie mam innych spadkobierców więc to musisz być ty.
I od tego dnia Junon oprócz swoich zwykłych zajęć musiał poświęcić czas na przygotowanie się do prowadzenia interesu na co składały się nudne wykłady ojca oraz czytanie jeszcze nudniejszych sprawozdań finansowych. To była istna męka. Na całe szczęście szybko się skończyła po już kilka tygodni później ojciec poinformował Junona że musi pojechać do samego Aydindril gdzie ma dostarczyć naszyjnik zamówiony przez ambasadora Keltonu oraz przy okazji odebrać dostawę kamieni szlachetnych. Junon przyjął wiadomość o wyjeździe z ulgą i szybko spakował co było potrzebne wziął wóz i z razem z ludźmi wynajętymi przez ojca wyruszył w drogę. Droga z Kotliny Pendisan do Aydindril minęła bez żadnych problemów.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 23 sie 2013, o 19:37  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

Gdyby nie zmęczenie podróżą, Junon mógłby podziwiać to miejsce jeszcze przez kilka godzin. Nie mniej jednak czekało go pierw zadanie do wykonania i to było priorytetem. Ruszył wóz naprzód, lecz po paru minutach zorientował się, że przecież nie do końca wie jak jechać, a nie chciał się pakować do karczmy zanim nie wypełni swojego zadania. Widząc stojących nieopodal dwóch strażników miejskich krzyknął do nich.
-Hej! Przyjaciele możecie mi pomóc? Szukam miejsca gdzie rezyduje ambasador Keltonu. Wskażecie mi drogę? - spytał spokojnie mając nadzieję, że jegomościowie będą równie spokojni i życzliwi.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 24 sie 2013, o 13:55  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Ależ oczywiście. Ambasada Keltonu jak i ambasady innych krain konfederacji znajdują się na King’s Row to niedaleko stąd. Żeby tam trafić niech pan idzie tą ulicą aż dotrze do placu. Na placu skręci pan w prawo a na kolejnym w lewo. To będzie King’s Row. Ambasada Keltonu to duży budynek z marmuru, będzie na nim powiewać flaga Keltonu – zielone i żółte pole przedzielone ukośną czarną linią. Na pewno szanowny pan trafi.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 29 sie 2013, o 12:40  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

-Dziękuję bardzo, życzę miłego dnia. - Junon odpowiedział natychmiastowo. Cóż za miła straż, normalnie nie wierzę własnym uszom. - pomyślał w międzyczasie, a jego wóz ruszył powolnym ruchem, wzdłuż kamiennej uliczki w kierunku podanym przez strażnika, co rusz stukając o nierówną kamienną kostkę. Różnokolorowe kramy wraz z zawartością zachęcały do zatrzymania się i przeglądnięcia towaru, którego było zatrzęsienie. By jednak obejrzeć wszystko, trzeba by poświęcić cały dzień, a na to chłopak nie mógł sobie pozwolić.
Dotarłszy do placu chłopak zamyślił się, co spowodowało, że zamiast skręcić w prawo, skręcił lewo, szybko jednak zorientował się, że coś jest nie tak, wrócił się z powrotem na plac i dalej kontynuował wycieczkę przez miasto już zgodnie z trasą by po chwili znaleźć się pod ambasadą Keltonu.
-Wow... - mruknął sam do siebie patrząc jak wół w malowane wrota na Keltońską flagę. Wydawało mu się jakby kolory były żywe, co też skłoniło go do rozmyślań czym "polerują" tę flagę by tak wyglądała.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 31 sie 2013, o 22:20  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Porywisty wiatr szarpał keltońską flag. Przy bramie prowadzącej do keltońskiego pałacu stało dwóch strażników którzy uważnie obserwowali otoczenie. W tym właśnie momencie budynek opuszczał mężczyzna w żółto zielonej liberii ze skórzaną torbą przewieszoną przez ramie. Po przekroczeniu bramy rzucił się do biegu.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 3 gru 2013, o 14:32  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

Taki suprise :D

Junon już miał szykować się do przejścia przez bramę, jednak widząc wychodzącego człowieka zrezygnował. Doszedł do wniosku, że nie będzie robił zatoru i spokojnie zaczeka aż owy jegomość opuści budynek. Gdy jednak ten jegomość począł uciekać, Junon zdziwił się, jednocześnie zastanawiając się and powodem tego desperackiego aktu. Pewnie złodziej... tylko co można ukraść z ambasady Keltonu? - pomyślał.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 5 gru 2013, o 15:39  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Już po chwili mężczyzna zniknął w tłumie osób na ulicy. Strażnicy dalej czujnie wpatrywali się w przechodniów.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 5 gru 2013, o 19:57  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

Jednak nikt się nie puścił za nim w pościg... Junon wzruszył ramionami dochodząc do fundamentalnego wniosku, że to w sumie nie jego interes. Zajrzał do wozu, miał tam schowany w pudełeczku naszyjnik dla ambasadora. Albo dla córki ambasadora, albo jego żony. Dla kogo naprawdę to Junon nie miał pojęcia, nie zaglądał do środka, nawet nie wie jak owy naszyjnik wygląda, ani z czego jest zrobiony. Nie mniej jednak wziął pudełeczko, polecił swoim ludziom by zaczekali z wozem tutaj i sam ruszył ku strażnikom spokojnym krokiem.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 5 gru 2013, o 20:11  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Strażnicy od razu spostrzegli go a gdy tylko zbliżył się do bramy zastawili mu drogę halabardami. Jeden z nich zmierzył wzrokiem Junona.
To jest teren Keltonu - odezwał się - czego tu szukasz?


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 5 gru 2013, o 21:45  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

-Spokojnie, widzę że to terytorium Keltonu. Jestem Junon, syn jubilera Uthera (nigdzie nie było chyba podane :P). - przedstawiając się i lekko się skłonił.
-Mam za zadanie dostarczyć ambasadorowi dzieło naszego zakładu, z tego co wiem, powinien mnie oczekiwać. - Junon pokazał strażnikom szkatułkę, po czym otworzył ją by strażnicy mogli sami zobaczyć, że faktycznie ten jegomość coś przyniósł. Przy okazji sam ukradkiem zaglądnął na zawartość ciekawy tego dzieła.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 7 gru 2013, o 15:30  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

W szkatułce znajdował się przepiękny amulet. Szafir osadzony w bardzo ozdobnie wykonanej złotej obwódce z florystycznymi grawerunkami. Całość uzupełniał złoty łańcuch również z florystycznymi motywami, który gdzieniegdzie miał małe szafiry. Była to jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie wyszły spod ręki ojca Junona. Strażnicy oszołomieni wpatrywali się w zawartość szkatułki
- No no no, ładne cacuszko. Jakbym takie dał swojej starej to by mnie chyba przez miesiąc z łózka nie wypuszczała z wdzięczności - strażnicy zaczęli się śmiać. Gdy przestali jeden z nich ponownie odezwał się do Junona.
- Poczekaj tu sprawdzę czy rzeczywiście cię oczekują - to powiedziawszy wszedł do środka a po chwili wrócił.
- No chyba mówisz prawdę, możesz wejść.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 8 gru 2013, o 22:18  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

Junona także ogarnął zachwyt na temat amuletu którego jest dostawcą. Zamknął po chwili pudełeczko i złapał je pewniej by przypadkiem go nie upuścić. Junon odebrał żarcik strażnika jako komplement i też roześmiał się z jego rozmówcami po czym ukłonił się lekko w podzięce.
-Dobrze - odparł strażnikowi na polecenie zaczekania i dokładnie zlustrował sobie otoczenie.
-Dziękuje i życzę miłego dnia - rzekł po czy ruszył do środka ambasady.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 9 gru 2013, o 12:11  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Junon wkroczył do środka i po raz kolejny tego dnia stał oniemiały z zachwytu. Przed nim znajdowały się podwójne marmurowe schody prowadzące na antresole. Ściany były ozdobione przepięknymi arrasami przedstawiającymi historię keltonu, oraz różnymi keltońskimi flagami. Przy marmurowych filarach stały zbroje. Komnata była nakryta kopułą z witrażami przez które do środka wpadało kolorowe światło. Z sufity zwisał ogromny diamentowy żyrandol. Do Junona podszedł mężczyzna ubrany w liberię w keltońskich barwach: zieleni, żółci i czerni.
- Ambasador jest bardzo zadowolony że mistrzowi Utherowi udało się tak szybko zrealizować zamówienie. Przekaże mu go własnoręcznie - mężczyzna wyciągnął ręce w stronę skrzyneczki.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 10 gru 2013, o 23:00  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

-Łał... - chłopak westchnął oglądając wszystko co tylko mu się napatoczyło na oczy. Najbardziej podobał mu się żyrandol, następne były zbroje. W głowie już obmyślał jak cudownie by wyglądały po ozdobieniu ich. Gdy jednak przed oczyma stanął mu pracownik ambasady, Junon stwierdził, że tego jegomościa już więcej ozdabiać nie trzeba. Skłonił się lekko w geście przywitania, czego nie uświadczył od swojego rozmówcy. w zamian za to, owy facet chciał dostać w swoje łapy amulet. Niedoczekanie. - mruknął w myślach Junon.

-Jestem rad z tego, że ambasador jest zadowolony. Jednakowoż proszę mi wybaczyć, ale muszę Panu odmówić oddanie tego dzieła. Wolałbym przekazać go osobiście Ambasadorowi. Jeśli będzie trzeba, zaczekam na audiencję.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 11 gru 2013, o 18:20  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Niestety jest to niemożliwe gdyż Ambasador wyjechał w pilnej sprawie do Winstead i wróci dopiero za miesiąc. Ja zostałem upoważniony do odbioru amuletu.
Szambelan ponownie wyciągnął dłonie w stronę skrzyneczki.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 14 gru 2013, o 17:35  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

-Czy mógłbym zobaczyć to upoważnienie? Mam nadzieję, że rozumie Pan moją nieufność, już kiedyś się spotkałem z taką sytuacją, że ktoś niepowołany dostał wyrób innego klienta i były z tego potem problemy. Co więcej, ten amulet jest bardzo dużo wart i nie chciałbym ryzykować gniewu Ambasadora czy mojego ojca, sam już nie wiem co jest gorsze... - Junon ciągle, na spokojnie obstawał przy swoim stanowisku, mając nadzieję, na szybkie rozwiązanie sprawy.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 14 gru 2013, o 17:44  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Szambelan przewrócił oczyma ale po chwili wyjął z bocznej kieszeni fraka dokument i go pokazał Junonowi.
- Pewnie taki kmiotek jak ty nie umie czytać ale z tego dokumentu wynika że na czas nieobecności ambasadora zostały mi udzielone wszelkie upoważnienia i pełnomocnictwa. Tu - szambelan pokazał na dół dokumentu - masz pieczęć ambasadora i jego podpis. Czy to cię zadowala? Bo nie mam czasu na takie głupoty bo mam ważniejsze zajęcia.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 22 gru 2013, o 23:02  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

-Zadowala. - spokojnie odpowiedział po czym przekazał szambelanowi skrzyneczkę razem z pismami. -Nie musi Pan używać aż takiej ekspresji, to całkowicie zbędne. -Proszę przekazać Ambasadorowi jak wróci najniższe ukłony oraz chęć dalszej współpracy. Tymczasem pozwoli Pan że się oddalę. - Junon ukłonił się lekko czekając na gest z drugiej strony.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 23 gru 2013, o 09:30  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Oczywiście że przekaże - szambelan odebrał skrzyneczkę z naszyjnikiem oraz dokumenty które od razu schował do fraka - Żegnam w takim razie pana i miłego dnia życzę.
Mężczyzna skłonił się lekko po czym odszedł.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 2 sty 2014, o 15:18  
Avatar użytkownika

Spowiedniczka
Dołączył(a): 12 mar 2010, o 15:07
Posty: 934
Lokalizacja: Węgierska Górka
Offline

-Idiota... - mruknął pod nosem zbliżając się ku wyjściu. Po drodze zaczął się zastanawiać nad jego drugim zadaniem, czyli odebraniem klejnotów. Będąc przy wyjściu, pozdrowił strażników którzy parę chwil wcześniej go przepuścili i ruszył w stronę swojego wozu. Mniej więcej w połowie drogi zatrzymał się, gdyż naszła go myśl, że przecież może spytać tych strażników o drogę. Wrócił się i grzecznie zapytał czy nie wskażą mu drogi, albo chociaż polecą kogoś kto mógłby mu powiedzieć więcej.


Chcesz poznać tajemnicę wiecznego szczęścia? Patrz na stronę 246.
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Junona
PostNapisane: 2 sty 2014, o 21:12  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Strażnicy popatrzyli się na Junona jak na idiotę.
- Czy my ci wyglądamy na informację turystyczną? Spieprzaj pan i nie zawracaj nam głowy bo halabardami pogonimy.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL