Teraz jest 26 sie 2019, o 11:29



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 257 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 20 sty 2014, o 07:02  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Thomas kopnął broń bandyty dalej, przyłożył mu ostrze do gardła i nie tracąc czujności szybkim spojrzeniem omiótł jeszcze raz pole "bitwy"...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 20 sty 2014, o 14:24  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Nagle w twarz Thomasa uderzyły szczątki ciała, kości i mózgu. To Patrick zaszarżował na bandytę z którym walczył Thomas i swoją buławą uderzył w tył głowy rzezimieszka roztrzaskując ją niczym dojrzały arbuz. Patrick wstrzymał konia i zatrzymał się obok Thomasa.
Cliff właśnie w tym momencie rozbroił bandytę z którym walczył, jego miecz poleciał w krzaki, a następnie wbił swój miecz w jego brzuch. Na nogach stał tylko jeden z gwardzistów, drugi leżał na ziemi wokół niego wzbierała kałuża krwi. Na szczęście bandyci którzy z nimi walczyli leżeli albo martwi albo właśnie się wykrwawiali. Cliff wyjął swój miecz z brzucha bandyty i wytarł go o jego płaszcz po czym odwrócił się do Thomasa i mu pomachał by przyszedł.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 20 sty 2014, o 15:04  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Strażnik szybko ochłonął po zaskakującym ciosie Patricka. Wyciągnąwszy z juków jego konia podręczny zestaw opatrunkowy, podbiegł tak szybko na ile pozwalał mu ból do rannego gwardzisty pod drzewem.
- Będzie dobrze... tylko uciskaj tak jak do tej pory... - mówił z nadzieją w głosie. - Jestem Thomas Marinth, ze straży miejskiej. Na mój znak weźmiesz ręce, a ja zrobię Ci opatrunek...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 00:57  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

W tym właśnie momencie rozległ się krzyk Cliffa. Gdy Thomas się obrócił zobaczył że bandyta z którym przed chwilą walczył jeszcze Cliff zdołał się jeszcze podnieść i dźgnął Cliffa nożem w plecy.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 10:46  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Bez słowa zerwał się w tamtą stronę dobywając po drodze miecza wciąż trzymając w drugiej ręce opatrunki. Miał już tego serdecznie dość. Próbując przebić mu na wylot twarz myślał tylko jedno... Niech to się wreszcie skończy...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 11:36  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Zanim zdążył do nich dobiec obaj osunęli się na ziemie.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 13:11  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Tym razem wolał być pewny. Przygwoździł mieczem czaszkę bandyty do ziemi. Nie tracił jednak czasu na furię mściciela. Sprawdził, czy w ciele Cliffa wciąż tkwi nóż...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 14:51  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Miecz z mokrym plaśnięciem zagłębił się w głowie bandyty. Cliff upadł twarzą do ziemi, sztylet tkwił w dolnej partii jego pleców.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 16:08  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

- Cliff... słyszysz mnie? Nie ruszaj się, a wszystko będzie dobrze. Sztylet zatamuje większość krwawienia i dopóki się nie odwrócisz na plecy - masz szansę przeżyć... - Thomas okrył jedynie delikatnie opatrunkiem ranę, by nic więcej jej nie zanieczyściło...
- PATRICK! Co z tamtym? - krzyknął do udzielającego pomocy gwardziście kolegi.


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 17:05  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Opatrunek natychmiast nasiąkł krwią a rana dalej nie przestawała krwawić. Cliff zaczął kaszleć.
-Powiedz...Claudii...że...ją...kocham - powiedział.
Patrick w tym momencie kończył bandażować gwardzistę.
-Udało mi się powstrzymać krwawienie choć nie na długo. Ma szczęście że tutaj byłem i że miałem szkolenie u medyka inaczej zanim dotarł by do miasta byłby na pewno martwy. Teraz ma szanse dotrzeć tam żywy choć niewielkie.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 17:12  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

- To chodź tu szybko i postaraj się, żeby Cliff też wrócił do domu... Nie jest z nim dobrze. Nie powinien krwawić tak bardzo z takiej rany i przy tym ułożeniu ciała...
Gdy Patrick ukląkł przy Cliffie, Thomas spytał:
- Będzie Ci potrzebna moja pomoc tutaj, czy mam pędzić do miasta po medyka?


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 19:24  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Cliff wyciągnął zakrwawioną dłoń i chwycił Thomasa za jego.
- Obiecaj...że się...nią...zaopiekujesz - powiedział łapiąc ciężko powietrze - Obiecaj Thomas!.
Patrick obejrzał ranę po czym popatrzył na Thomasa i pokręcił głową.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 20:08  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Nie... Nie tu... nie tak... - rozpaczliwie zaprzeczał w myślach Thomas, ale na zewnątrz zachował spokój. Nie chciał, żeby Cliffowi było żal w ostatnich chwilach, że jego śmierć to ból dla przyjaciela. Wiedział o tym i nie trzeba mu było dostarczać większej ilości dowodów.
- Obiecuję. Tylko nie będzie takiej potrzeby... Sam się nią zajmiesz... - powiedział starając się jeszcze z dobrym skutkiem powstrzymać łamiący się głos.
- Jeszcze wiele patroli przed Tobą... Ktoś musi mi przecież ratować tyłek... - kontynuował... Odwróciwszy się na chwilę do Patricka szepnął:
- Zrób coś! Uciśnij!, Cokolwiek...! Proszę... Nie daj mu tu umrzeć...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 21 sty 2014, o 21:34  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Dziękuje Thom - Cliff westchnął - i nie tym razem... to juz chyba koniec...będziesz musiał sobie znaleźć kogoś innego kto cię będzie wyciągał z kłopotów.
Patrick odciągnął trochę Thomasa na bok by Cliff go nie słyszał i szeptem powiedział.
- Ma krwotok wewnętrzny, nic nie mogę już dla niego zrobić. Nie przeżyje drogi do miasta. Jakby był tu chirurg z odpowiednimi narzędziami to może by mu się udało go uratować. Możemy tylko czekać aż odejdzie ale ten człowiek - tu pokazał na rannego gwardzistę czekać nie może. Bez pomocy chirurga czeka go taki sam los jak Cliffa.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 01:11  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

- Jak to możliwe, że tamten wytrzyma drogę, a Cliff nie? Jak mamy zostawić go umierającego nie wiedząc czy zdążył odejść bez męczarni, które mogą mu zgotować jakieś zabłąkane tu zwierzęta? Jeśli Cliff ma umrzeć - umrze próbując żyć, a nie czekając na śmierć, która nie wiadomo skąd nadejdzie. I tak nie mamy jak przetransportować gwardzisty i będzie musiał jechać na koniu. Nie mamy czasu na dyskusje, więc pakuj się z tamtym gwardzistą na swojego konia i jedź z nim do ich chirurga. Zdrowy Gwardzista niech wraca piechotą, skoro nie potrzebuje pomocy i może przy okazji odnieść do strażnicy zerwane siodła - moje i Cliffa. Pomóż mi zabrać Cliffa na jego konia i spróbuję zdążyć z nim do Dorriena... proszę...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 01:59  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Dlatego - Patrick wziął rękę Thomasa i przyłożył jego dwa palce do szyi. Strażnik wyczuł bardzo powolne tętno - widzisz jaki ma słaby puls? To dlatego że stracił dużo krwi. Wprawdzie udało Ci się jakoś opatrzyć ranę ale jak już mówiłem podejrzewam że ma zewnętrzny krwotok a na to nic nie poradzimy. Rana gwardzisty natomiast nie była tak groźna na jaką wyglądała, jest wprawdzie bardzo głęboka , ale nie ma uszkodzonych żadnych wewnętrznych narządów. Skórznia prawdopodobnie uratowała mu życie. Opatrzyłem ranę najlepiej jak umiałem ale żaden ze mnie chirurg i bez pomocy chirurga on umrze - Patrick wstał.
- Do miasta nie dojedziesz szybciej niż w godzinę, Cliffowi natomiast zostały co najwyżej minuty. Daj mu odejść w spokoju, jazda konna będzie dla niego niepotrzebną torturą.
W tym momencie podszedł do nich gwardzista.
- Nie chcę wam przeszkadzać i oczywiście jestem bardzo wdzięczny za waszą pomoc ale będę musiał wziąć wasze konie. Ci przeklęci ludzie Księcia ustrzelili nasze konie,a ja muszę natychmiast rozmawiać z Naczelną Radą Midlandów. Sprawa ta nie ścierpi zwłoki a od informacji które posiadam mogą zależeć losy wojny - powiedział. Gwardzista wydawał się znajomy Thomasowi.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 02:35  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

- Podporucznik Sa...rell? - wyciągnął z odmętów pamięci Thomas nazwisko, które utkwiło mu tam zbyt niedawno by je zapomnieć. - Nazywam się Thomas Marinth. Rozumiem, że dwa konie potrzebne są Wam, by zająć się swoim rannym towarzyszem? Potrzebna mu natychmiastowa pomoc, ale według mojego kolegi zdąży on dojechać do miasta na czas by ją uzyskać, więc proszę się nie krępować. Patrick zbierze tylko osobiste wyposażenie z juków. Jeśli to wszystko, proszę nam pozwolić towarzyszyć naszemu poległemu przyjacielowi w ostatnich chwilach...
To powiedziawszy usiadł tuż obok Cliffa, sprawdził raz jeszcze ledwo wyczuwalny już puls przyjaciela tak jak pokazał mu Patrick i spuścił wzrok głośno wzdychając...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 11:02  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Podporucznik był zdziwiony.
- Zgadza się skąd... A już poznaje spotkaliśmy się u kapitana Phillipsa. Jeszcze raz dziękuje za pomoc bez was i ja bym był teraz martwy. Nie zapomnę oczywiście wspomnieć gdzie trzeba o waszym bohaterstwie. No i po prawdzie przydaliby się nam w gwardii tacy ludzie jak pan. Po namyśle jednak dochodzę do wniosku że poradzimy sobie jakoś na jednym koniu, sierżant Miller i tak nie jest w stanie prowadzić konia. drugi będzie wam potrzebny bo pewnie nie będziecie chcieli zostawić tutaj swojego przyjaciela.
Patrick zabrał z juków swoje rzeczy i razem z podporucznikiem pomógł Millerowi wsiąść na konia. Podporucznik wkrótce do niego dołączył na grzbiecie konia.
- Trzymaj się mocno Carl - Sarrel zwrócił się do Thomasa - żegnajcie, nie zapomnę wam tego - to powiedziawszy ruszył.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 14:28  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Thomas jeszcze przez jakiś czas siedział przy Cliffie. Co chwilę sprawdzał jego gasnący puls i oddech. Nie śpieszyło mu się już nigdzie. Zdziwiony był tylko, że gwardziści zostawili swojego poległego kolegę w kałuży krwi ale uznał, że kogoś po niego wyślą. Nie zamierzał okradać zwłok. Patrick też siedział w milczeniu tuż obok. W takiej ciszy obaj usłyszeli ostatni oddech przyjaciela i zobaczyli charakterystyczne rozluźnienie mięśni. Cliff zdążył zamknąć powieki, a jego głowa opadła nieco na bok.
Żegnaj Przyjacielu... Przepraszam, że nie dałem rady Ci pomóc... - powiedział w myślach Thom. Pozbierali ucięte siodła, usunęli nóż z ciała Cliffa i ostrożnie położyli jego zwłoki na koniu.
- Ty prowadź - powiedział do Patricka. Mam problemy z barkiem i coś mi się zdaje, że Dorrien jeszcze mnie za to ochrzani. Wrócimy powoli do miasta trasą patrolu. Nie zostało go dużo, a my nie musimy być nigdzie na czas. Już nie... - To powiedziawszy ruszył za wolno idącym koniem prowadzonym przez kolegę...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 16:09  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

- Weźmy ciało tego gwardzisty również - powiedział Patrick po tym jak Thomas położył Cliffa na koniu - Podporucznik pewnie tak się spieszył że nie pomyślał o tym wcale. Koń przecież spokojnie ich obu uniesie.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 16:12  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

- Chyba masz rację. - odrzekł Thomas, po czym położyli na koniu również gwardzistę. Powoli poszli dalej trasą patrolu w kierunku miasta...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 16:14  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Powrót do miasta zabrał im dużo czasu. Dotarli tam gdy już było ciemno.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 16:34  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Kilka minut przed strażnicą Thomas poprosił Patricka, który był w nieco lepszym stanie, żeby poszedł przodem po Dorriena i kilku strażników do pomocy przy ciałach.


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 16:40  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Po chwili wrócił z trzema innymi strażnikami.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 16:50  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Nie widząc Dorriena, Thomas poprosił Patricka, żeby przykazał strażnikom nie mówić nikomu o śmierci Cliffa. Sam zaś udał się obolały wprost do Kapitana. Zapukał do jego drzwi...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 20:39  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Po chwili ze środka dobiegł głos kapitana.
-Wejść!


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 22 sty 2014, o 20:51  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Po minie Phillipsa Thomas zobaczył, że jego widok chyba robi wrażenie, tylko nie był pewny jakie. Faktycznie - ręce i ubranie miał zakrwawione, włosy potargane a lewy bark był nieco wyżej od prawego, a o brudzie wolał nawet nie myśleć. Nie czekał jednak na komentarz na ten temat. Opisał Phillipsowi przebieg walki, przekazał słowa Sarrela i poprosił o pozwolenie na zaniesienie wiadomości o śmierci Cliffa do Claudii...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 23 sty 2014, o 01:25  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Kapitan oczywiście nie miał nic przeciwko i był zadowolony że to Thomas wyszedł z inicjatywą gdyż wdowa najlepiej przyjmie tę wiadomość od najlepszego przyjaciela swojego męża.


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 23 sty 2014, o 03:15  
Avatar użytkownika

Nawiedzający sny
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 17:14
Posty: 802
Lokalizacja: K-ów
Offline

Brak reakcji na resztę wieści nieco Thomasa zmartwił, ale był w zbyt złym stanie, żeby cokolwiek komentować i wdawać się w niepotrzebne w tej chwili dyskusje. Raport został zdany.
Wyszedłszy od Kapitana nie udał się jednak do Dorriena po jakąkolwiek pomoc medyczną, tylko wprost do Claudii. Mimo ogromnego zmęczenia, to była najważniejsza rzecz, jaką dziś pozostało mu zrobić. Całą drogą układał sobie tę rozmowę i za każdym razem gubił słowa i rozpoczynał od nowa. W końcu dotarł na miejsce i widząc światło w oknie - zapukał do drzwi...


#mieczprawdy:
Obrazek

Uzależniony od wielokropków...
"Talga Vassternich"
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wątek Thomasa
PostNapisane: 23 sty 2014, o 17:30  
Avatar użytkownika

Poszukiwacz Prawdy
Dołączył(a): 22 lut 2010, o 23:25
Posty: 3253
Lokalizacja: Kraków
Offline

Pora była późna i zanim Claudia otworzyła minęło trochę czasu. W końcu jednak wyszła ubrana w szlafrok.
- Thomas na Stwórcę co ci się stało - naglę zbladła i zapytała łamiącym się głosem - Gdzie jest Cliff?


Na początku był Eru, Jedyny,
którego na obszarze Ardy nazywają Ilúvatarem;
On to powołał do życia Ainurów,
Istoty Święte, zrodzone z Jego myśli.
Ci byli z Nim wcześniej, niż powstało wszystko inne.
Rozmawiał z nimi i poddawał im tematy muzyczne.
Ainurowie zaś śpiewali dla Niego i On radował się tą muzyką.


Koło Czasu obraca się, a Wieki nadchodzą i mijają, pozostawiając wspomnienia, które stają się legendą. Legenda staje się mitem, ale nawet mit jest już dawno zapomniany, kiedy nadchodzi Wiek, który go zrodził. W jednym z Wieków, zwanym przez niektórych Trzecim Wiekiem, Wiekiem, który dopiero nadejdzie, Wiekiem dawno już minionym, w Górach Przeznaczenia podniósł się wiatr. Wiatr ten nie był prawdziwym początkiem. W obrotach Koła Czasu nie istnieją początki ani zakończenia. Niemniej był to jakiś początek.

Run...Run you clever boy...and remember - Clara Oswin Oswald
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 257 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

World of Warcraft phpBB template "WoWMaevahEmpire" created by MAËVAH (ex-MOONCLAW) for EMPIRE guild (v3.0.8.0) - wowcr.net : World of Warcraft styles & videos
© World of Warcraft and Blizzard Entertainment are trademarks or registered trademarks of Blizzard Entertainment, Inc. in the U.S. and/or other countries. wowcr.net is in no way associated with Blizzard Entertainment.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL